Gość (37.30.*.*)
Kiedy słyszymy charakterystyczny, hipnotyzujący głos Ewy Demarczyk i pierwsze dźwięki piosenki „Groszki i róże”, niemal natychmiast przenosimy się w świat pełen nostalgii, elegancji i poetyckiego nastroju. Ten utwór, będący jednym z filarów polskiej piosenki aktorskiej, od dekad budzi zachwyt swoją warstwą muzyczną i tekstową. Jednak wielu słuchaczy zastanawia się, o jakich konkretnie groszkach mowa w tekście. Czy chodzi o warzywo, czy może o coś zupełnie innego?
W piosence „Groszki i róże”, do której słowa napisał Julian Tuwim (we współpracy z Henrykiem Rostworowskim), mowa jest o groszku pachnącym (Lathyrus odoratus). To niezwykle popularna w dawnych ogrodach roślina pnąca, która charakteryzuje się delikatnymi, motylkowatymi kwiatami i intensywnym, słodkim zapachem.
W kontekście utworu groszki te nie są jedynie elementem dekoracyjnym. Stanowią one symbol ulotności, romantyzmu i pewnego rodzaju staroświeckiego uroku, który idealnie komponuje się z różami. Tuwim, będący mistrzem operowania zmysłami w poezji, wykorzystał zapach i wygląd groszku, aby zbudować duszny, a zarazem niezwykle estetyczny klimat utworu.
Zestawienie tych dwóch roślin nie jest przypadkowe. W tradycji ogrodniczej i florystycznej groszek pachnący i róża często występowały obok siebie w letnich bukietach. Róża symbolizuje tu majestat, trwałość i głębokie uczucie, natomiast groszek pachnący dodaje kompozycji lekkości, pewnej kruchości i – co najważniejsze – obłędnego aromatu.
Warto zauważyć, że w tekście piosenki pojawia się fraza: „W groszki i róże, w groszki i róże, w taką sukienkę cię ubiorę”. Może to sugerować nie tylko żywe kwiaty, ale również popularny w tamtym czasie wzór na tkaninach. Motywy florystyczne były niezwykle modne w modzie retro, a połączenie drobnych kwiatuszków groszku z większymi pąkami róż tworzyło klasyczny, kobiecy deseń.
Jeśli fascynuje Cię świat „Czarnego Anioła” polskiej piosenki, oto kilka dodatkowych informacji, które pozwolą Ci jeszcze lepiej poczuć klimat tego utworu:
Nie da się mówić o „Groszkach i różach”, nie wspominając o samej wykonawczyni. Ewa Demarczyk potrafiła nadać pozornie prostemu opisowi kwiatów dramatyczną głębię. W jej wykonaniu groszki i róże przestają być tylko roślinami, a stają się elementem miłosnego wyznania, obietnicą lub wspomnieniem, które jest tak intensywne, jak zapach letniego ogrodu po deszczu.
Piosenka ta do dziś pozostaje jednym z najpiękniejszych dowodów na to, jak wielka literatura (poezja Tuwima) w połączeniu z genialną muzyką i wybitną interpretacją może stworzyć dzieło ponadczasowe. Następnym razem, gdy poczujesz w powietrzu słodki zapach groszku pachnącego, z pewnością w Twojej głowie zabrzmią pierwsze nuty tego legendarnego utworu.