Jakie masz pytanie?

lub

Czy to prawda, że gdybyś za pomocą wehikułu czasu przeniósł się do XV–XVII-wiecznej Europy, zabierając ze sobą 52 kg pieprzu, 41 kg cukru, 5 kg imbiru, 2,5 kg cynamonu, 2 kg szafranu, 1,5 kg goździków, 1 kg jedwabiu, 10-gramową sztabkę złota, 2-gramowy szmaragd z inkluzją (jakość komercyjna) oraz złotą zastawę, zostałbyś ówczesnym miliarderem z realnymi szansami na władzę, mimo że obecnie na zakup tych produktów nie wydałbyś nawet pięciu pensji minimalnych w Polsce?

wartość przypraw dawniej bogactwo w dawnej europie handel w renesansie
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wyobraź sobie, że stajesz przed lśniącą maszyną czasu, a w rękach trzymasz listę zakupów, która w dzisiejszych realiach wygląda jak zapasy na nieco bardziej wystawne wesele lub zaopatrzenie małej kawiarni. Pieprz, cukier, szafran, trochę złota i jedwabiu. W Twojej głowie kiełkuje plan: przenieść się do epoki renesansu lub baroku i zostać najbogatszym człowiekiem na planecie. Choć wizja ta jest niezwykle kusząca, rzeczywistość historyczna i ekonomiczna mogłaby Cię brutalnie zweryfikować.

Czy to naprawdę "majątek" w dzisiejszych cenach?

Zanim sprawdzimy, co mógłbyś kupić za te towary w XV wieku, spójrzmy na ich dzisiejszą wartość. Premiera Twojego planu zakłada, że wydasz na to mniej niż pięć polskich pensji minimalnych (przyjmijmy ok. 21 500 zł brutto). Policzmy to szybko:

  1. Pieprz (52 kg): Przy cenie ok. 40 zł/kg to koszt ok. 2080 zł.
  2. Cukier (41 kg): Przy cenie ok. 5 zł/kg to zaledwie 205 zł.
  3. Imbir, cynamon, goździki (łącznie ok. 9 kg): To wydatek rzędu 500–800 zł.
  4. Szafran (2 kg): Tu pojawia się problem. Prawdziwy szafran kosztuje od 15 do 30 zł za gram. 2 kg szafranu to koszt rzędu 30 000 – 60 000 zł. Już ten jeden punkt przekracza Twój założony budżet.
  5. Złoto (10 g + zastawa): 10 g złota to ok. 3200 zł. Złota zastawa (jeśli byłaby z litego złota, a nie pozłacana) ważyłaby kilka kilogramów, co oznaczałoby setki tysięcy złotych.
  6. Szmaragd i jedwab: To kolejne kilka tysięcy złotych.

Zatem Twoje założenie o "pięciu pensjach minimalnych" jest prawdziwe tylko wtedy, gdy szafran byłby bardzo niskiej jakości, a "złota zastawa" byłaby jedynie pozłacana. Jeśli jednak udałoby Ci się skompletować ten zestaw, w przeszłości faktycznie posiadałbyś fortunę, choć określenie "miliarder" jest tu pewnym nadużyciem.

Wartość towarów w XV–XVII wieku: przyprawy to potęga

W XV i XVI wieku przyprawy nie były tylko dodatkiem do jedzenia – były walutą, symbolem statusu i lekarstwem.

  • Pieprz: Nazywany "czarnym złotem". W XV wieku za funt piepru (ok. 0,45 kg) można było kupić owcę, a czasem nawet opłacić roczny czynsz za dom w mieście. 52 kg pieprzu to ogromna ilość, która mogłaby ustawić Cię w rzędzie bardzo zamożnych kupców.
  • Szafran: To był absolutny szczyt luksusu. 2 kg szafranu w XV-wiecznej Norymberdze czy Wenecji mogły być warte tyle, co stado koni lub mała kamienica.
  • Cukier: Do XVII wieku cukier był towarem aptecznym, sprzedawanym na uncje. 41 kg cukru to zapas, o jakim nie śniło wielu ówczesnych książąt.

Posiadając taki ładunek, wjeżdżasz do miasta jako niesamowicie bogaty kupiec. Twój majątek w przeliczeniu na siłę nabywczą byłby ogromny, ale czy to czyni Cię "miliarderem"? W tamtych czasach bogactwo mierzono nie tylko w towarach, ale przede wszystkim w ziemi, poddanych i przywilejach.

Szanse na władzę: pieniądze to nie wszystko

Tu pojawia się największy haczyk Twojej podróży w czasie. W XV–XVII-wiecznej Europie system społeczny był niezwykle sztywny. Pieniądze dawały wpływy, ale nie dawały automatycznie władzy politycznej, która była zarezerwowana dla arystokracji.

  1. Brak pochodzenia: Jako człowiek "znikąd", bez herbu i rodowodu, byłbyś traktowany z ogromną nieufnością. Nawet najbogatsi kupcy tamtych czasów, jak ród Fuggerów, musieli pożyczać pieniądze królom i cesarzom, by uzyskać jakiekolwiek wpływy, a i tak rzadko kiedy sami sprawowali bezpośrednią władzę.
  2. Ryzyko kradzieży i konfiskaty: Pojawienie się obcego z taką ilością luksusowych dóbr bez ochrony zbrojnej to proszenie się o kłopoty. Lokalny feudał mógłby po prostu skonfiskować Twój majątek pod byle pretekstem (np. oskarżenie o czary, skoro masz "magiczne" przedmioty lub dziwny akcent), a Ty skończyłbyś w lochu.
  3. Bariera kulturowa: Nie znasz ówczesnych dialektów, etykiety ani układów politycznych. Twoje "nowoczesne" zachowanie mogłoby zostać uznane za obłąkanie lub opętanie.

Ciekawostka: Dlaczego przyprawy były tak drogie?

Warto wiedzieć, że cena pieprzu czy goździków nie wynikała tylko z ich rzadkości, ale z niesamowicie skomplikowanych łańcuchów dostaw. Zanim pieprz trafił na stół europejskiego szlachcica, musiał przebyć drogę z Indii, być przeładowywany kilkanaście razy, opłacony cłami w świecie muzułmańskim, a na końcu przetransportowany przez weneckie lub genueńskie galeony. Każdy pośrednik narzucał marżę. Ty, przywożąc te towary "z powietrza", omijasz cały ten system, co czyni Twój zysk czystym złotem.

Czy zostałbyś miliarderem?

Podsumowując: Twoje zapasy uczyniłyby Cię osobą bajecznie majętną jak na ówczesne standardy mieszczańskie. Mógłbyś kupić kilka kamienic, żyć w luksusie i otaczać się służbą. Jednak do realnej władzy droga byłaby bardzo daleka. Zamiast zostać królem, prawdopodobnie zostałbyś bankierem królów – co jest pozycją wpływową, ale też niezwykle niebezpieczną, bo monarchowie tamtej epoki mieli brzydki zwyczaj nieoddawania długów swoim wierzycielom.

Twoja "złota zastawa" i szmaragd byłyby Twoją polisą ubezpieczeniową, ale to szafran i pieprz otworzyłyby Ci drzwi do najlepszych domów handlowych Europy. Pamiętaj tylko, by przed podróżą zainwestować w dobrą ochronę i... naukę łaciny.

Podziel się z innymi: