Gość (37.30.*.*)
Drzwi Gnieźnieńskie to jeden z najcenniejszych zabytków sztuki romańskiej nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. To unikatowe dzieło odlewnicze, które od ponad ośmiuset lat zdobi katedrę w Gnieźnie, opowiadając historię życia i męczeństwa św. Wojciecha. Choć dla wielu są po prostu "starymi drzwiami", kryją w sobie mnóstwo tajemnic, technicznych ciekawostek i symboli, które do dziś fascynują historyków sztuki.
Drzwi powstały w drugiej połowie XII wieku, najprawdopodobniej około 1175 roku, za panowania księcia Mieszka III Starego. Choć nie mamy stuprocentowej pewności, kto był ich fundatorem, najczęściej wskazuje się właśnie na Mieszka III lub ówczesnego arcybiskupa gnieźnieńskiego.
Jeszcze większą zagadką jest postać samego twórcy. Na obramowaniu lewego skrzydła badacze odkryli łacińskie napisy, z których udało się odczytać fragmenty takie jak „Petrus Luitinius me fecit” (Wykonał mnie Piotr Luitinius). Sugeruje to, że głównym artystą mógł być rzemieślnik pochodzący z okolic Leodium (dzisiejsze Liège w Belgii), które było wówczas prężnym ośrodkiem sztuki odlewniczej. Nie wyklucza to jednak udziału rodzimych warsztatów, co potwierdzają pewne detale realistycznie oddające ówczesne polskie realia.
Drzwi Gnieźnieńskie to potężne, spiżowe wrota wykonane z brązu (stopu miedzi i cyny z domieszką ołowiu). Co ciekawe, oba skrzydła różnią się od siebie techniką wykonania, co jest widoczne nawet dla niewprawnego oka:
Oba skrzydła ważą łącznie ponad tonę, a ich grubość waha się od 1,5 do 2,5 cm.
Głównym motywem dekoracyjnym drzwi jest cykl 18 kwater (po 9 na każdym skrzydle), które tworzą obrazkową biografię św. Wojciecha. Narracja jest przemyślana i prowadzi widza przez najważniejsze etapy życia patrona Polski.
Poza głównymi scenami, Drzwi Gnieźnieńskie zachwycają bogatą bordiurą, czyli ozdobnym obramowaniem. Znajdziemy tam misterną wić roślinną, w którą wpleciono postacie ludzi oraz fantastyczne zwierzęta: smoki, gryfy, centaury, a nawet... małpę.
Właśnie małpa umieszczona przy czwartej kwaterze lewego skrzydła jest jedną z największych ciekawostek. Uważa się, że to najstarsze przedstawienie tego zwierzęcia w polskiej ikonografii. W średniowieczu małpa często symbolizowała grzech lub niższe instynkty człowieka, co kontrastowało z pobożnością modlącego się Wojciecha.
Nie można też pominąć kołatek (antab) w kształcie lwich głów. Lwy trzymają w pyskach obręcze, a ich groźne oblicza miały przypominać o potędze Boga i odstraszać zło od progu świątyni.
Większość średniowiecznych drzwi z brązu w Europie przedstawia sceny biblijne (np. historię zbawienia czy życie Chrystusa). Drzwi Gnieźnieńskie są ewenementem, ponieważ w całości poświęcono je biografii jednego człowieka – lokalnego świętego. Był to zabieg o silnym wydźwięku propagandowym, mający podkreślić rangę Gniezna jako metropolii i znaczenie kultu św. Wojciecha dla jedności młodego państwa polskiego.
Dziś oryginał drzwi można podziwiać w kruchcie południowej katedry gnieźnieńskiej. Choć czas odcisnął na nich swoje piętno, wciąż pozostają "żywą" lekcją historii i dowodem na to, że polska kultura XII wieku stała na najwyższym europejskim poziomie.