Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że siadasz przy pięknym, lśniącym fortepianie, uderzasz w klawisze, a dźwięk, który wydobywa się z wnętrza instrumentu, zamiast koić zmysły, drażni ucho fałszywymi tonami. To moment, w którym do akcji musi wkroczyć stroiciel. Choć często pozostaje w cieniu wielkich wirtuozów, to właśnie on jest cichym bohaterem każdej sali koncertowej i domowego salonu melomana. Stroiciel to nie tylko rzemieślnik, ale prawdziwy „zaklinacz dźwięków”, który łączy w swojej pracy precyzję inżyniera z wrażliwością muzyka.
Stroiciel to specjalista zajmujący się konserwacją, naprawą i – co najważniejsze – przywracaniem właściwego stroju instrumentom strunowym, przede wszystkim pianinom i fortepianom. Choć nazwa zawodu sugeruje jedynie „strojenie”, zakres obowiązków tej osoby jest znacznie szerszy. Dobry stroiciel musi posiadać doskonały słuch (choć niekoniecznie absolutny), ogromną cierpliwość oraz wiedzę z zakresu fizyki dźwięku i mechaniki drewna.
Współczesny stroiciel to często osoba po specjalistycznych szkołach (w Polsce słynne jest Technikum Budowy Fortepianów w Kaliszu) lub długoletni praktyk, który uczył się fachu pod okiem mistrzów. To zawód elitarny – na świecie nie ma wielu osób, które potrafią doprowadzić koncertowy fortepian do perfekcji.
Praca przy instrumencie klawiszowym to proces wieloetapowy. Nie polega on tylko na dokręcaniu śrubek. Możemy wyróżnić trzy główne filary tej profesji:
To najbardziej znany aspekt pracy. Wewnątrz pianina znajduje się około 220-230 strun. Stroiciel, używając specjalnego klucza, manipuluje kołkami stroikowymi, aby zmienić naciąg struny. Celem jest uzyskanie odpowiedniej częstotliwości dźwięku (standardowo dźwięk a1 ma 440 Hz). Co ciekawe, stroiciel nie dąży do matematycznej perfekcji, lecz do tzw. stroju równomiernie temperowanego, który pozwala na grę we wszystkich tonacjach, mimo że fizycznie niektóre interwały są minimalnie „nieczyste”.
Pianino to skomplikowana maszyna składająca się z tysięcy drewnianych, filcowych i metalowych części. Z biegiem czasu te elementy się zużywają lub odkształcają pod wpływem wilgoci. Stroiciel reguluje głębokość zapadu klawiszy, odległość młoteczków od strun oraz działanie pedałów. Dzięki temu pianista ma pełną kontrolę nad dynamiką gry.
To wyższa szkoła jazdy. Intonacja polega na pracy nad barwą dźwięku. Jeśli pianino gra zbyt ostro i metalicznie, stroiciel nakłuwa filc na młoteczkach specjalnymi igłami, aby go rozluźnić. Jeśli dźwięk jest zbyt głuchy, może go utwardzić. To właśnie ten etap decyduje o „duszy” instrumentu.
Choć żyjemy w erze cyfrowej, warsztat stroiciela od dekad pozostaje niemal niezmienny. Do podstawowych narzędzi należą:
Wiele osób pyta: „Skoro nie gram na pianinie, to czy muszę je stroić?”. Odpowiedź brzmi: tak. Pianino to żywy organizm wykonany głównie z drewna, które pracuje pod wpływem zmian temperatury i wilgotności powietrza.
Sumaryczny naciąg wszystkich strun w fortepianie koncertowym może wynosić nawet 20 ton! Jeśli instrument nie jest regularnie strojony (zaleca się to robić przynajmniej raz w roku), naciąg ten spada, co może prowadzić do trwałych odkształceń ramy lub płyty rezonansowej. Regularna opieka stroiciela to inwestycja w żywotność instrumentu, który przy dobrych wiatrach może służyć nawet 100 lat.
Stroiciel to zawód, który łączy miłość do muzyki z technicznym zacięciem. Bez nich świat muzyki klasycznej i jazzowej byłby po prostu... rozstrojony. Jeśli masz w domu instrument, pamiętaj, że wizyta fachowca to nie tylko usługa, to spa dla Twojego pianina.