Gość (37.30.*.*)
Warszawa lat międzywojennych kojarzy się nam często z eleganckimi panami w cylindrach, kawiarnią Ziemiańska i dźwiękami tanga. Jednak pod tą błyszczącą powierzchnią kryło się drugie oblicze stolicy – mroczne, brutalne i rządzone przez ludzi, o których szeptano z trwogą na bazarach. Jedną z najbardziej legendarnych postaci tamtego okresu był Łukasz Siemiątkowski, szerzej znany jako Tata Tasiemka. To postać, która łączyła w sobie cechy bezwzględnego gangstera i wpływowego polityka, stając się niekoronowanym królem Kercelaka.
Łukasz Siemiątkowski urodził się w 1876 roku i przez lata budował swoją pozycję w strukturach Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Zanim stał się postrachem warszawskich kupców, był zaangażowanym działaczem niepodległościowym. W czasach zaborów brał udział w akcjach bojowych, za co był więziony przez władze carskie w Cytadeli Warszawskiej. To właśnie ta przeszłość zapewniła mu szacunek i nietykalność w kręgach politycznych po 1918 roku.
Przydomek „Tasiemka” nie wziął się znikąd. Zanim Siemiątkowski wszedł na drogę przestępczą na pełną skalę, pracował w fabryce pasmanteryjnej, gdzie zajmował się produkcją tasiemek. Choć brzmi to niewinnie, człowiek kryjący się za tym pseudonimem był daleki od łagodności.
Serce działalności Taty Tasiemki biło na Kercelaku – ogromnym, nieistniejącym już placu targowym na warszawskiej Woli. To tam jego gang sprawował absolutną władzę. Mechanizm działania był prosty, ale niezwykle skuteczny: haracze. Każdy kupiec, który chciał spokojnie handlować na bazarze, musiał płacić „za ochronę”. Ci, którzy odmawiali, szybko przekonywali się o brutalności ludzi Tasiemki – ich stragany płonęły, towar był niszczony, a oni sami dotkliwie bici.
Gang Taty Tasiemki liczył kilkunastu stałych członków, wśród których najbardziej znanym był Pantaleon Karpiński – brutalny egzekutor, który stał się pierwowzorem postaci w literaturze współczesnej. Grupa ta stworzyła swoiste „państwo w państwie”. Na Kercelaku funkcjonował nawet nieformalny sąd, któremu przewodniczył sam Siemiątkowski, rozstrzygając spory między handlarzami.
To, co czyniło Tatę Tasiemkę postacią wyjątkową na tle innych przestępców tamtej epoki, to jego powiązania polityczne. Siemiątkowski był radnym miasta Warszawy z ramienia PPS i kandydatem do Senatu. Jego pozycja w partii sprawiała, że przez lata policja przymykała oko na jego działalność na Woli.
Tasiemka wykorzystywał swoich ludzi do „brudnej roboty” politycznej – rozbijania wieców przeciwników czy zastraszania konkurencji wyborczej. Dzięki temu był pożyteczny dla wpływowych osób w państwie, co dawało mu poczucie bezkarności.
Bezkarność Taty Tasiemki skończyła się na początku lat 30. XX wieku. W 1932 roku, w atmosferze wielkiego skandalu, ruszył proces przeciwko jego gangowi. Opinia publiczna była zszokowana skalą wymuszeń i brutalnością, jakiej dopuszczali się ludzie Siemiątkowskiego pod nosem władz. Tata Tasiemka został skazany na trzy lata więzienia, choć po apelacji i dzięki dawnym zasługom dla niepodległości, wyrok skrócono, a on sam szybko wyszedł na wolność dzięki ułaskawieniu przez prezydenta Mościckiego.
Jego potęga została jednak złamana. Nie odzyskał już dawnych wpływów na Kercelaku. Podczas II wojny światowej Siemiątkowski ponownie zaangażował się w działalność konspiracyjną przeciwko niemieckiemu okupantowi. W 1942 roku został aresztowany przez Gestapo wraz z synem. Trafił na Pawiak, a następnie do obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdzie zmarł w 1944 roku na tyfus.
Postać Łukasza Siemiątkowskiego do dziś fascynuje twórców. Najbardziej znanym nawiązaniem do jego historii jest postać Jana Kaplicy w powieści „Król” autorstwa Szczepana Twardocha. Choć Kaplica jest postacią fikcyjną, jego biografia – od bojownika PPS po potężnego gangstera trzęsącego Warszawą – jest niemal kalką życiorysu Taty Tasiemki.
Choć Tata Tasiemka był przestępcą, w oczach wielu biednych mieszkańców Woli uchodził za postać niemal janosikową. Zdarzało mu się pomagać najuboższym rodzinom, fundować obiady dla dzieci czy interweniować w sprawach, w których oficjalne prawo zawodziło. Był to jednak element budowania wizerunku „dobrego ojca” (stąd przydomek Tata), który miał maskować brutalną naturę jego działalności.
Historia Taty Tasiemki to fascynujący rozdział w dziejach Warszawy, pokazujący, jak cienka była granica między polityką a światem przestępczym w II Rzeczypospolitej. To opowieść o człowieku, który z bohatera walk o niepodległość stał się symbolem warszawskiego półświatka, a ostatecznie zginął jako ofiara totalitarnego systemu, przeciwko któremu walczył w młodości.