Gość (37.30.*.*)
Aleksander Weissberg-Cybulski to postać, której życiorys mógłby posłużyć za scenariusz do kilku mocnych filmów sensacyjnych. Był fizykiem, ideowym komunistą, więźniem stalinowskich łagrów i człowiekiem, który cudem uniknął śmierci z rąk nazistów. Jego historia to jedno z najbardziej wstrząsających świadectw przetrwania w czasach, gdy dwa najkrwawsze totalitaryzmy XX wieku – stalinizm i hitleryzm – decydowały o losach milionów ludzi.
Urodził się w 1901 roku w Krakowie, w zamożnej rodzinie żydowskiej, ale większość młodości spędził w Wiedniu. To tam zdobył wykształcenie jako fizyk i inżynier. Był człowiekiem niezwykle inteligentnym i pełnym pasji, co szybko zaprowadziło go do świata wielkiej nauki. W latach 20. i 30. XX wieku fizyka przeżywała swój złoty wiek, a Weissberg-Cybulski obracał się w kręgach najwybitniejszych umysłów tamtej epoki.
Jego życie nabrało tempa, gdy w 1931 roku zdecydował się wyjechać do Związku Radzieckiego. Jako przekonany komunista wierzył, że buduje lepszy świat. Objął stanowisko w Ukraińskim Instytucie Fizyczno-Technicznym w Charkowie, gdzie pracował nad pionierskimi badaniami z zakresu fizyki niskich temperatur. Współpracował tam z takimi sławami jak Lew Landau. Szybko jednak przekonał się, że radziecki raj ma bardzo mroczne oblicze.
W 1937 roku, w samym środku Wielkiej Czystki, Weissberg-Cybulski został aresztowany przez NKWD. Zarzuty były absurdalne: oskarżono go o planowanie zamachu na Stalina oraz współpracę z obcym wywiadem. Przez kolejne trzy lata przechodził przez piekło radzieckich więzień. Był poddawany słynnemu „konwojerowi” – wielodniowym przesłuchaniom bez snu, które miały złamać jego psychikę i zmusić do przyznania się do winy.
To, co wyróżniało Weissberga na tle innych więźniów, to jego niezwykła odporność i analityczny umysł. Zamiast się poddać, prowadził z przesłuchującymi go oficerami swoistą grę logiczną, wykazując im sprzeczności w ich własnych teoriach. Jego wspomnienia z tego okresu stały się później podstawą jednej z najważniejszych książek o systemie stalinowskim.
Jeden z najbardziej szokujących momentów w jego życiu nastąpił w 1940 roku. Na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, Związek Radziecki dokonał wymiany więźniów z III Rzeszą. Weissberg-Cybulski, wraz z grupą innych niemieckich i austriackich komunistów (często pochodzenia żydowskiego), został dowieziony do Brześcia i przekazany bezpośrednio w ręce Gestapo.
Jako Żyd i komunista trafił do getta w Krakowie, a później w Tarnowie. Przeżył jednak i to piekło. Dzięki sprytowi, znajomościom i niesamowitemu szczęściu udało mu się uciec z transportu do obozu zagłady w Bełżcu. Ukrywał się w Warszawie, brał udział w powstaniu warszawskim, a po wojnie wyemigrował na Zachód.
Po wojnie Aleksander Weissberg-Cybulski osiadł w Londynie, a później w Paryżu. To wtedy napisał swoją najważniejszą książkę: „Wielka czystka” (wydaną na Zachodzie pod tytułem „The Accused”). Jest to jeden z pierwszych i najbardziej szczegółowych opisów mechanizmów stalinowskiego terroru. Autor z chirurgiczną precyzją opisał, jak system niszczył jednostkę, zmuszając ją do przyznawania się do niepopełnionych win.
Książka ta wywołała ogromne poruszenie, ponieważ Weissberg nie pisał z pozycji wroga komunizmu, ale jako człowiek, który wierzył w ten system i na własne oczy zobaczył jego degenerację. Przedmowę do angielskiego wydania napisał sam Arthur Koestler, autor słynnej „Ciemności w południe”.
Warto wspomnieć, że Weissberg-Cybulski był również autorem książki „Historia Joela Branda”. Opisał w niej kontrowersyjną próbę ratowania węgierskich Żydów w 1944 roku. Niemcy (w tym Adolf Eichmann) zaproponowali wówczas aliantom układ: „krew za towary” – życie miliona Żydów w zamian za 10 tysięcy ciężarówek i inne zaopatrzenie. Weissberg, znając Branda osobiście, postanowił udokumentować tę tragiczną i skomplikowaną historię, która do dziś budzi emocje wśród historyków.
Aleksander Weissberg-Cybulski to symbol człowieka, którego nie złamały dwa najpotężniejsze systemy totalitarne. Jego życie pokazuje, jak krucha jest granica między nauką a polityką oraz jak wielką siłę ma prawda opowiedziana przez naocznego świadka. Dla historyków jego relacje są bezcennym źródłem wiedzy o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami więzień NKWD i w gettach okupowanej Polski.
Dziś pamiętamy o nim nie tylko jako o wybitnym fizyku, ale przede wszystkim jako o człowieku, który miał odwagę opisać mechanizmy zła, zanim świat w pełni zdał sobie sprawę z ich skali.