Jakie masz pytanie?

lub

W jaki sposób obowiązek odśnieżania przez właścicieli posesji publicznych chodników, przylegających do ich terenu, szkodzi gospodarce?

Koszty utraconych szans Obciążenie sektora MŚP Nieefektywność systemu utrzymania
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Ukryte koszty zimowego obowiązku: Jak odśnieżanie chodników przez właścicieli posesji obciąża gospodarkę

Obowiązek odśnieżania publicznych chodników przylegających do prywatnych posesji to w Polsce gorący temat, który powraca z każdą zimą. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to logicznym i sprawiedliwym rozwiązaniem, mającym na celu zapewnienie bezpieczeństwa pieszym, z ekonomicznego punktu widzenia ten przepis generuje szereg ukrytych kosztów i nieefektywności, które negatywnie wpływają na całą gospodarkę, zwłaszcza na sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).

Problem ten nie sprowadza się jedynie do kwestii „kto ma wziąć za łopatę”, ale dotyczy fundamentalnych zasad efektywnego zarządzania zasobami i publiczną infrastrukturą.

Ekonomiczny ciężar obowiązku: Koszty bezpośrednie i utracone korzyści

Najbardziej namacalne szkody dla gospodarki wynikają z trzech głównych obszarów: kosztów bezpośrednich, kosztów utraconych szans (opportunity costs) oraz nieefektywności systemu.

1. Odciągnięcie kapitału i pracy od działalności podstawowej

Dla właścicieli nieruchomości, a w szczególności dla małych i średnich przedsiębiorców prowadzących działalność w lokalach z bezpośrednim dostępem do chodnika, obowiązek odśnieżania oznacza konieczność przeznaczenia zasobów na zadanie niezwiązane z ich główną działalnością.

  • Koszty pracy (Czas to pieniądz): Właściciel małej piekarni, sklepu czy biura, zamiast skupić się na obsłudze klienta, księgowości, czy produkcji, musi poświęcić czas na odśnieżanie. Ten czas jest kosztem utraconej szansy – jest to wartość, którą przedsiębiorca mógłby wygenerować, gdyby ten czas przeznaczył na rozwój firmy. Jeśli przedsiębiorca zatrudnia pracownika do odśnieżania, płaci za pracę, która nie przyczynia się do wzrostu wartości dodanej jego produktu lub usługi.
  • Koszty usług zewnętrznych: Zlecenie odśnieżania firmie zewnętrznej to bezpośredni koszt. Stawki za usługi odśnieżania mogą wynosić od 1 do 4 zł za metr kwadratowy lub od 90 do 250 zł za godzinę pracy sprzętem, a nawet więcej za wywóz śniegu. Te pieniądze, zamiast zostać zainwestowane w innowacje, marketing, czy podwyżki dla kluczowych pracowników, są przeznaczane na utrzymanie publicznej infrastruktury.
  • Koszty sprzętu i materiałów: Zakup łopat, odśnieżarek, soli, czy piasku to dodatkowy wydatek, który pomniejsza budżet firm i gospodarstw domowych.

2. Nieefektywność i fragmentacja systemu

Obowiązek odśnieżania nałożony na tysiące indywidualnych podmiotów prowadzi do skrajnej nieefektywności w skali makro.

  • Brak skali: Gmina, działająca centralnie, mogłaby wykorzystać duży, specjalistyczny sprzęt (pługosolarki), który jest znacznie bardziej wydajny i tańszy w przeliczeniu na kilometr, niż setki małych, ręcznych operacji. Fragmentacja obowiązku sprawia, że odśnieżanie odbywa się w różnym czasie, z różną jakością i przy użyciu nieoptymalnych narzędzi.
  • Nierówność i niekompletność: Jakość odśnieżania zależy od zaangażowania i możliwości finansowych właściciela. W rezultacie, jeden odcinek chodnika może być idealnie czysty, a sąsiedni – całkowicie zaśnieżony i oblodzony, co podważa sens całego systemu i wciąż stwarza zagrożenie dla pieszych.

3. Ryzyko finansowe i koszty odpowiedzialności cywilnej

Przepisy nakładają na właścicieli nieruchomości odpowiedzialność cywilną za szkody powstałe w wyniku zaniedbania obowiązku odśnieżania.

  • Wysokie odszkodowania: Osoba, która poślizgnie się na nieodśnieżonym chodniku i dozna urazu (np. złamania), ma prawo domagać się odszkodowania, które w poważnych przypadkach może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, a nawet obejmować rentę kompensującą utracone dochody. To ryzyko zmusza właścicieli, w tym przedsiębiorców, do ponoszenia dodatkowych kosztów w postaci wyższych składek na ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, co jest kolejnym obciążeniem finansowym.
  • Kary administracyjne: Za niewywiązanie się z obowiązku grozi kara grzywny do 1500 zł. Choć jest to koszt mikro, w skali kraju, przy dużej liczbie kontroli, staje się to znaczącym transferem środków od obywateli i firm do budżetu gminy, niekoniecznie przekładającym się na poprawę jakości infrastruktury.

Wpływ na konkurencyjność i klimat inwestycyjny

Obowiązek odśnieżania działa jak ukryty, niesprawiedliwy podatek, który uderza w konkretne grupy przedsiębiorców.

  • Nierówna konkurencja: Obciąża on głównie małe, lokalne firmy, których siedziby znajdują się w budynkach przylegających bezpośrednio do chodników. Duże centra handlowe, parki biurowe czy zakłady przemysłowe, często położone z dala od publicznych ciągów pieszych lub posiadające własne, wydzielone tereny, mogą unikać tego obowiązku lub ponosić go w znacznie mniejszym stopniu.
  • Bariera dla nowych inwestycji: Potencjalny inwestor, analizując koszty prowadzenia działalności, musi doliczyć do nich ten nieprzewidywalny i zmienny koszt zimowego utrzymania. W rejonach o intensywnych opadach śniegu może to stanowić dodatkową barierę, zniechęcającą do otwierania biznesów w lokalizacjach z bezpośrednim dostępem do ulicy.

Podsumowanie: Czyje to zadanie?

Z ekonomicznego punktu widzenia, utrzymanie drogi publicznej, w tym chodnika, powinno być zadaniem podmiotu, który może to wykonać najefektywniej, czyli zarządcy drogi – najczęściej gminy. Gmina dysponuje odpowiednim sprzętem, planem logistycznym i możliwością optymalizacji kosztów poprzez efekt skali.

Obecny system, choć oparty na ustawie i mający na celu bezpieczeństwo, w rzeczywistości:

  1. Marnuje cenne zasoby pracy przedsiębiorców i obywateli (koszt utraconej szansy).
  2. Generuje niepotrzebne koszty bezpośrednie (sprzęt, usługi) i pośrednie (ubezpieczenia, kary).
  3. Tworzy system nieefektywny i niesprawiedliwy, który obciąża sektor prywatny zadaniem publicznym, nie oferując w zamian żadnej rekompensaty.

W efekcie, zamiast wspierać przedsiębiorczość i efektywność, przepis ten staje się kolejnym, choć sezonowym, hamulcem dla rozwoju gospodarczego.

Podziel się z innymi: