Gość (5.172.*.*)
Wprowadzenie podatku obrotowego to temat, który w debacie publicznej powraca jak bumerang, zwłaszcza w kontekście poszukiwania sposobów na uszczelnienie systemu podatkowego i sprawiedliwsze opodatkowanie największych korporacji. Aby w pełni zrozumieć konsekwencje takiego kroku, musimy najpierw jasno określić, czym różni się on od znanego nam wszystkim podatku VAT, a następnie przyjrzeć się stanowisku Unii Europejskiej.
Podatek obrotowy, który funkcjonował w Polsce do 1993 roku (zanim zastąpił go VAT), to podatek pośredni, który jest naliczany od całkowitej wartości sprzedaży (obrotu brutto) na każdym etapie obrotu gospodarczego.
Najważniejszą cechą, która odróżnia go od VAT, jest brak możliwości odliczenia podatku zapłaconego w poprzednich fazach obrotu. To właśnie ta różnica generuje najpoważniejsze konsekwencje ekonomiczne, znane jako efekt kaskadowy.
To największa wada klasycznego podatku obrotowego. Polega ona na tym, że obciążenia podatkowe kumulują się. Wyobraź sobie, że produkt przechodzi przez cztery etapy produkcji i dystrybucji:
W efekcie, ten sam podatek jest płacony wielokrotnie, co prowadzi do niekontrolowanego i znacznie wyższego wzrostu ceny końcowej dla konsumenta, niż wynikałoby to z samej stawki podatkowej.
Wprowadzenie podatku obrotowego miałoby również istotne konsekwencje dla struktury gospodarki:
Odpowiedź na to pytanie jest złożona, ale w kontekście klasycznego, wielofazowego podatku obrotowego, który funkcjonował w Polsce przed 1993 rokiem, odpowiedź brzmi: tak, jest on niezgodny z prawem UE.
Unia Europejska wprowadziła wspólny system podatku od wartości dodanej (VAT), który jest zharmonizowany na mocy Dyrektywy VAT (obecnie 2006/112/WE). Celem tej harmonizacji było zapewnienie swobodnego przepływu towarów i usług oraz eliminacja zakłóceń konkurencji na jednolitym rynku.
Kluczową zasadą systemu VAT jest zasada neutralności podatkowej.
W praktyce oznacza to, że państwo członkowskie UE nie może wprowadzić klasycznego, wielofazowego podatku obrotowego, który miałby zastąpić lub funkcjonować równolegle z VAT w taki sposób, aby naruszać jego neutralność.
Warto jednak zaznaczyć, że UE nie ma bezpośredniej roli w określaniu wysokości większości podatków krajowych, w tym podatku dochodowego.
Współczesne dyskusje na temat "podatku obrotowego" często dotyczą jednak innych, ograniczonych form daniny od przychodu, które mają na celu opodatkowanie największych międzynarodowych korporacji (np. cyfrowych gigantów) lub sieci handlowych.
Podsumowując, powrót do klasycznego, wielofazowego podatku obrotowego jest w UE niemożliwy ze względu na wymóg stosowania zharmonizowanego systemu VAT. Nowoczesne, sektorowe podatki od przychodów (obrotu) są jednak przedmiotem oddzielnych analiz pod kątem zgodności z prawem unijnym, a ich wprowadzenie jest możliwe pod pewnymi warunkami.