Gość (37.30.*.*)
Wokół tematu odśnieżania chodników narosło wiele mitów, które często wprowadzają właścicieli nieruchomości w błąd. Warto zacząć od wyjaśnienia najważniejszej kwestii: w polskim prawie wcale nie doszło do ogólnego zwolnienia właścicieli z odpowiedzialności za zimowe utrzymanie chodników. Wręcz przeciwnie – podstawowa zasada wynikająca z Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wciąż nakłada na nas konkretne obowiązki. Istnieją jednak pewne wyjątki i niuanse prawne, które sprawiają, że w niektórych sytuacjach obowiązek ten przechodzi na gminę lub zarządcę drogi.
Zgodnie z aktualnymi przepisami, właściciel nieruchomości ma obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż jego posesji. Kluczowe jest tu jednak sformułowanie „bezpośrednio przy granicy nieruchomości”. Jeśli chodnik przylega do Twojego płotu, to Ty odpowiadasz za jego stan.
Dlaczego zatem niektórzy twierdzą, że zostali z tego obowiązku zwolnieni? Odpowiedź kryje się w pasie zieleni. Jeśli między Twoją działką a chodnikiem znajduje się choćby wąski pas ziemi należący do gminy (np. trawnik, rów melioracyjny), obowiązek odśnieżania automatycznie przechodzi na zarządcę drogi. To właśnie ten detal techniczny jest najczęstszą przyczyną „zwolnienia” z odpowiedzialności, o którym mowa w pytaniu. Nie jest to nowa zmiana w prawie, a raczej efekt konkretnego układu urbanistycznego danej działki.
Jeśli chodnik przylega bezpośrednio do posesji i nie został odśnieżony, a przechodzień poślizgnie się i złamie nogę, odpowiedzialność cywilna spoczywa na właścicielu nieruchomości. Podstawą prawną jest tutaj art. 415 Kodeksu cywilnego, który mówi o winie za zaniechanie działania. Poszkodowany może domagać się nie tylko zwrotu kosztów leczenia, ale także zadośćuczynienia za ból czy renty w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Sytuacja zmienia się, gdy na chodniku dopuszczony jest płatny postój lub parkowanie pojazdów, za które gmina pobiera opłaty. W takim przypadku to gmina przejmuje obowiązek sprzątania tego fragmentu, a co za tym idzie – również odpowiedzialność za ewentualne wypadki. Warto o tym pamiętać, bo w miastach strefy płatnego parkowania często zmieniają status odpowiedzialności właścicieli kamienic czy domów jednorodzinnych.
Pytanie o nakaz koszenia przyległej trawy lub odpowiedzialność za wypadki latem dotyka kwestii estetyki i bezpieczeństwa publicznego. Obecnie przepisy dotyczące letniego utrzymania czystości są skonstruowane nieco inaczej niż te zimowe.
Obecnie nie trwają prace legislacyjne, które miałyby wprowadzić ogólnokrajowy, sztywny nakaz koszenia publicznych trawników przez prywatnych właścicieli. System opiera się na podziale własności: gmina dba o swoje, właściciel o swoje. Wyjątek zimowy (odśnieżanie „cudzego” chodnika) jest specyficznym reliktem prawnym, który ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa w trudnych warunkach, gdy służby miejskie nie są w stanie dotrzeć wszędzie jednocześnie.
Warto jednak wiedzieć, że za nieodśnieżenie chodnika, gdy jest to naszym obowiązkiem, grozi mandat karny w wysokości do 1500 zł. Straż miejska lub policja mogą wystawić taką karę nawet jeśli nikt nie uległ wypadkowi.
Odgarniając śnieg z chodnika, nie wolno go zgarniać na jezdnię! Takie działanie może zostać uznane za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Śnieg należy składować na krawędzi chodnika (od strony jezdni), tak aby nie utrudniał ruchu pieszym. Jeśli jednak na chodniku jest płatne parkowanie, to gmina musi zadbać o wywiezienie lub uprzątnięcie pryzm, które utrudniają dostęp do miejsc postojowych.