Gość (83.4.*.*)
Obowiązek odśnieżania chodników przylegających do nieruchomości to temat, który powraca każdej zimy wraz z pierwszymi opadami śniegu. Dla wielu właścicieli domów jednorodzinnych czy zarządców budynków jest to uciążliwa powinność, często postrzegana jako niesprawiedliwa. W debacie publicznej regularnie pojawiają się głosy, że to gmina, jako właściciel drogi, powinna dbać o czystość traktów pieszych. W tym kontekście często padają pytania o rolę Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) oraz Sądu Najwyższego (SN). Czy te instytucje mają moc sprawczą, by zdjąć z nas ten ciężar?
Aby zrozumieć, dlaczego Rzecznik Praw Obywatelskich czy Sąd Najwyższy nie mogą po prostu „skasować” przepisu o odśnieżaniu, musimy przyjrzeć się fundamentom polskiego ustroju. Polska opiera się na trójpodziale władzy: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.
Władza ustawodawcza (Sejm i Senat) tworzy prawo. To parlamentarzyści decydują o tym, jakie obowiązki nakłada się na obywateli. Władza sądownicza (sądy, w tym Sąd Najwyższy) zajmuje się interpretacją tych przepisów i ich stosowaniem w konkretnych sporach. Rzecznik Praw Obywatelskich z kolei jest organem kontrolnym i interwencyjnym, który stoi na straży wolności oraz praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji.
Zatem odpowiedź na postawione pytanie brzmi: tak, zmiana przepisów w tym zakresie leży wyłącznie w gestii ustawodawcy. RPO i SN nie mają kompetencji do uchylania obowiązujących ustaw.
Rzecznik Praw Obywatelskich od lat otrzymuje skargi od obywateli, którzy uważają obowiązek odśnieżania publicznych chodników za formę „darmowej pracy” na rzecz gminy. RPO wielokrotnie podejmował ten temat, kierując wystąpienia do odpowiednich ministerstw.
Rzecznik może:
Warto wiedzieć, że RPO wielokrotnie podnosił argument, iż obciążanie właścicieli nieruchomości kosztami i pracą na rzecz mienia publicznego (jakim jest chodnik) jest reliktem dawnych systemów i budzi wątpliwości natury konstytucyjnej. Jednak dopóki ustawodawca nie zmieni ustawy, Rzecznik musi poruszać się w granicach obowiązującego prawa.
Sąd Najwyższy nie tworzy prawa, ale jego rola jest kluczowa dla tego, jak przepisy są rozumiane w praktyce. SN zajmuje się przede wszystkim rozstrzyganiem rozbieżności w interpretacji prawa przez sądy powszechne.
W kwestii odśnieżania Sąd Najwyższy wielokrotnie wydawał orzeczenia, które precyzowały np.:
Sąd Najwyższy może wydać uchwałę, która ujednolici orzecznictwo, ale nie może stwierdzić: „od dzisiaj właściciele nie muszą odśnieżać”. Taka decyzja byłaby wyjściem poza kompetencje sądu.
Obecnie obowiązek odśnieżania reguluje Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 tej ustawy, właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości.
Aby ten stan rzeczy uległ zmianie, Sejm musiałby przegłosować nowelizację tej konkretnej ustawy. Dlaczego to takie trudne?
Choć prawo jest surowe, istnieją wyjątki. Właściciel nieruchomości nie ma obowiązku odśnieżania chodnika, jeżeli:
Podsumowując, choć Rzecznik Praw Obywatelskich może lobbować za zmianami, a Sąd Najwyższy wyjaśniać zawiłości prawne, to klucze do zmiany systemu trzymają wyłącznie politycy zasiadający w parlamencie. Dopóki ustawa pozostaje w obecnym brzmieniu, właściciele nieruchomości muszą liczyć się z mandatem lub – co gorsza – odpowiedzialnością cywilną za wypadki na nieodśnieżonym fragmencie drogi dla pieszych.