Gość (37.30.*.*)
Konstanty Andrzej Kulka to postać, której polskim melomanom przedstawiać nie trzeba. To jeden z najwybitniejszych skrzypków w historii polskiej wiolinistyki, wirtuoz o niebywałej technice, głębokiej wrażliwości i charakterystycznym, pełnym szlachetności brzmieniu. Przez dziesięciolecia swojej bogatej kariery zachwycał publiczność na całym świecie, stając się ambasadorem polskiej kultury muzycznej. Jak wyglądała jego droga na muzyczny olimp, jakie są jego najważniejsze osiągnięcia i – co intryguje wielu fanów – czy ten klasyczny mistrz kiedykolwiek spróbował swoich sił w jazzie?
Konstanty Andrzej Kulka urodził się 5 marca 1947 roku w Gdańsku, w rodzinie o silnych tradycjach muzycznych. Jego ojciec był śpiewakiem (tenorem) w Operze Bałtyckiej, a mama pracowała tam jako pianistka-korepetytorka solistów. Co ciekawe, sam artysta wspominał, że naukę gry na skrzypcach rozpoczął stosunkowo późno, bo dopiero w wieku ośmiu lat. Szybko jednak okazało się, że ma do tego instrumentu nieprzeciętny talent.
His jedynym i najważniejszym przewodnikiem po świecie wiolinistyki był profesor Stefan Herman, pod którego okiem Kulka kształcił się w Państwowym Liceum Muzycznym, a następnie w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Gdańsku. Studia ukończył w 1971 roku z najwyższym wyróżnieniem.
Zanim jednak odebrał dyplom ukończenia studiów, świat zdążył już usłyszeć o jego genialnej grze. Jako siedemnastolatek (w 1964 roku) otrzymał wyróżnienie na prestiżowym Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Niccolò Paganiniego w Genui. Prawdziwym przełomem okazał się jednak rok 1966, kiedy to młody polski skrzypek zdobył I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Radiowym ARD w Monachium. To zwycięstwo otworzyło mu drzwi do wielkiej, globalnej kariery.
Od momentu monachijskiego sukcesu Konstanty Andrzej Kulka koncertował na obu półkulach, grając w Europie, obu Amerykach, Japonii i Australii. Na swoim koncie ma ponad 1500–2000 recitali oraz koncertów symfonicznych. Jako solista współpracował z najbardziej renomowanymi orkiestrami świata, takimi jak Berliner Philharmoniker, Chicago Symphony Orchestra, London Symphony Orchestra czy Concertgebouw Amsterdam.
Repertuar Kulki jest imponujący – obejmuje dzieła od epoki baroku po muzykę współczesną. Do jego najbardziej znanych i cenionych interpretacji należą:
Oprócz kariery solowej Konstanty Andrzej Kulka chętnie oddawał się muzyce kameralnej. Przez lata występował w duecie z wybitnym pianistą Jerzym Marchwińskim oraz współtworzył Kwartet fortepianowy Polskiego Radia i Telewizji (obok Stefana Kamasy, Roman Jabłońskiego i Jerzego Marchwińskiego).
Od 1994 roku artysta dzieli się swoją wiedzą z kolejnymi pokoleniami, pracując jako profesor na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie oraz prowadząc liczne kursy mistrzowskie.
To pytanie, które niezwykle często zadają sobie miłośnicy muzyki, zwłaszcza gdy widzą nazwisko wybitnego skrzypka na plakatach festiwali jazzowych lub w kontekście projektów crossoverowych. Odpowiedź na nie jest jednoznaczna, choć kryje w sobie fascynujące niuanse.
Konstanty Andrzej Kulka nigdy nie grał i nie improwizował jazzu publicznie. Sam artysta jest stuprocentowym reprezentantem klasycznej szkoły wiolinistycznej. Skąd więc biorą się skojarzenia jego osoby z muzyką jazzową? Wynikają one z jego niezwykłej otwartości na współpracę z artystami jazzowymi oraz udziału w projektach łączących te dwa światy.
Najlepszym przykładem takiej fuzji jest współpraca Kulki z legendarnym polskim pianistą i kompozytorem jazzowym, Włodzimierzem Nahornym. W 2001 roku Nahorny stworzył projekt (wydany na płycie w 2002 roku), w którym połączył jazz z klasycznym Koncertem skrzypcowym A-dur Mieczysława Karłowicza. Zaprosił do niego właśnie Konstantego Andrzeja Kulkę jako gościnnego solistę.
Włodzimierz Nahorny w wywiadach wprost wyjaśniał, jak wyglądał podział ról w tym projekcie:
„Andrzej grał swoje partie tak, jak napisał je Karłowicz. On nie grał jazzu, bo z jazzem przecież [nie miał do czynienia jako wykonawca]... Tylko partie orkiestrowe zostały ujazzowione”.
Kulka wykonywał swoje partie z klasyczną precyzją, podczas gdy sekstet Nahornego budował wokół niego jazzowe aranżacje i improwizacje. Było to genialne spotkanie dwóch światów, ale sam skrzypek pozostał wierny klasycznej nucie.
Innym powodem, dla którego nazwisko „Kulka” kojarzy się z muzyką alternatywną i jazzującą, jest córka artysty — Gaba Kulka. Gaba to uznana wokalistka, pianistka i autorka tekstów, której twórczość płynnie łączy elementy popu, rocka, poezji śpiewanej i właśnie jazzu.
Ojciec i córka wielokrotnie występowali razem na scenie. Wspólnie realizowali m.in. projekt „Kulka / Paderewski / Kulka”, w którym klasyczne, wirtuozerskie kompozycje Ignacego Jana Paderewskiego grane przez Konstantego zderzały się z improwizowanym, nowoczesnym podejściem zespołu Gaby. Podczas tych koncertów Konstanty Andrzej Kulka również reprezentował nurt klasyczny, dając córce i jej muzykom przestrzeń do jazzowych i alternatywnych interpretacji.
Aby jeszcze lepiej poznać tę barwną postać, warto przytoczyć kilka mniej znanych faktów i anegdot z jego życia:
Konstanty Andrzej Kulka to artysta kompletny, który swoim kunsztem udowodnił, że muzyka klasyczna może poruszać serca ludzi na całym świecie. Choć nigdy nie przekroczył granicy czynnego uprawiania jazzu i nie improwizował na scenie w tym stylu, jego otwartość na dialog międzygatunkowy pozwoliła stworzyć dzieła absolutnie wyjątkowe. Pokazał tym samym, że wielka sztuka nie zna sztywnych barier, a klasyczny rygor i jazzowa wolność mogą współistnieć w doskonałej harmonii.