Gość (37.30.*.*)
Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się nucić legendarne „Wszystkie drogi prowadzą do Mrągowa” albo interesujesz się polską sceną muzyki country, folk i americana, nazwisko Jerzy Głuszyk z pewnością powinno obić Ci się o uszy. To postać absolutnie kluczowa dla polskiej kultury muzycznej, człowiek-instytucja, bez którego trudno wyobrazić sobie historię i współczesność kultowego festiwalu Piknik Country & Folk w Mrągowie. Kim dokładnie jest Jerzy Głuszyk i dlaczego jego wkład w polskie radio oraz scenę festiwalową jest tak ogromny?
Jerzy Głuszyk to ceniony dziennikarz muzyczny, promotor, organizator festiwali oraz niestrudzony popularyzator muzyki country, folk i szeroko pojętej americany w Polsce. Od dziesięcioleci zaraża Polaków miłością do brzmień rodem ze Stanów Zjednoczonych, udowadniając, że country to nie tylko „kowbojskie piosenki”, ale przede wszystkim głębokie opowieści o życiu, podróżach i codziennych zmaganiach.
Jako dziennikarz radiowy Głuszyk przez lata współpracował i współpracuje z Polskim Radiem (szczególnie z radiową Jedynką). Na antenie prezentuje najnowsze wydawnictwa płytowe z Nashville, prowadzi audycje tematyczne (takie jak „Jedynka w drodze”) i przybliża słuchaczom historię muzyki zza oceanu. Jego głos można było usłyszeć również w innych rozgłośniach, na przykład w Radiu Wnet, gdzie prowadził autorską audycję „Czas nie tylko na country”, grając nie tylko klasyczne country, ale też blues, swing czy jazz.
Nie da się mówić o Jerzym Głuszyku bez wspomnienia o Mrągowie. To właśnie tam, nad jeziorem Czos, co roku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Piknik Country & Folk – najstarsza i największa tego typu impreza w Polsce. Jerzy Głuszyk jest związany z tym wydarzeniem od samego początku, czyli od pierwszej edycji w latach 80. XX wieku.
Przez lata pełnił tam różne role – od obserwatora i dziennikarza, przez członka rady programowej, aż po dyrektora artystycznego i dyrektora całego festiwalu. To pod jego okiem impreza ewoluowała. Głuszyk dbał o to, by festiwal nie zamykał się w sztywnych ramach tradycyjnego country, lecz otwierał się na folk, bluegrass, blues, a nawet rock. Dzięki jego staraniom do Mrągowa przyjeżdżały zarówno wielkie amerykańskie gwiazdy (jak Rosanne Cash czy Ray Scott), jak i polscy artyści reprezentujący alternatywne brzmienia.
Aktywność Jerzego Głuszyka wykracza daleko poza samą pracę w radiu czy organizację jednego festiwalu. Był on jednym z kluczowych działaczy i prezesem Stowarzyszenia Muzyki Country (SMC) – organizacji, która powstała jeszcze w okresie stanu wojennego (w grudniu 1981 roku) z inicjatywy Korneliusza Pacudy i jako jedna z niewielu mogła wtedy legalnie działać.
Głuszyk stoi także na czele Fundacji Country oraz Fundacji Roots Music. Poprzez te organizacje promuje kulturę muzyczną, wspiera młodych artystów i dba o to, by korzenne brzmienia miały swoje stałe miejsce na polskiej mapie kulturalnej.
Jerzy Głuszyk nie spoczywa na laurach i stale szuka nowych sposobów na prezentowanie wartościowej muzyki. Jedną z jego nowszych inicjatyw jest Roots Music Festiwal. To wyjątkowe wydarzenie na polskiej scenie, które skupia artystów czerpiących z muzycznych korzeni.
Jak sam Głuszyk tłumaczy w wywiadach, festiwal ten ma na celu pokazywanie punktów wspólnych różnych gatunków:
Podczas koncertów organizowanych w ramach tego festiwalu (m.in. w warszawskim klubie Proxima czy w studiach koncertowych Polskiego Radia) publiczność może usłyszeć tak różnorodnych wykonawców jak Żywiołak, Agata Karczewska, Kraków Street Band czy L.U.C. z orkiestrą.
Jerzy Głuszyk to bez wątpienia postać, która ukształtowała gust muzyczny kilku pokoleń Polaków. Dzięki jego pasji, profesjonalizmowi i niezwykłemu uporowi, muzyka drogi wciąż ma się w Polsce świetnie i co roku przyciąga tysiące fanów do amfiteatru nad jeziorem Czos.