Gość (37.30.*.*)
Pytanie o to, dlaczego jedne z największych państw świata obrały tak skrajnie różne drogi polityczne w XX wieku, od lat spędza sen z powiek historykom i politologom. Rosja i Chiny stały się bastionami komunizmu, które na dekady zdefiniowały układ sił na mapie świata, podczas gdy Indie – mimo ogromnej biedy i kolonialnej przeszłości – postawiły na demokrację parlamentarną. Choć na pierwszy rzut oka wszystkie te kraje łączyły ogromne rozwarstwienie społeczne i kryzysy wewnętrzne, diabeł tkwi w szczegółach: strukturze społecznej, liderach oraz... okolicznościach zewnętrznych.
W Rosji rewolucja komunistyczna nie była dziełem przypadku, ale wynikiem splotu fatalnych okoliczności. Imperium Rosyjskie na początku XX wieku było kolosem na glinianych nogach. I wojna światowa totalnie wykrwawiła kraj, a car Mikołaj II okazał się władcą nieudolnym, który nie potrafił odpowiedzieć na głód i frustrację obywateli.
Kluczowym czynnikiem był jednak stopień organizacji bolszewików. Podczas gdy inne partie debatowały, Lenin i jego zwolennicy postawili na konkretne, choć radykalne hasła: „Pokój, ziemia i chleb”. W 1917 roku państwo rosyjskie praktycznie przestało istnieć jako sprawny organizm – armia była w rozsypce, a administracja nie działała. Bolszewicy po prostu podnieśli władzę, która leżała na ulicy, a następnie brutalnie ją skonsolidowali podczas wojny domowej. W Rosji komunizm wygrał, bo stare struktury państwowe uległy całkowitej anihilacji.
W Chinach sytuacja wyglądała inaczej, ale równie dramatycznie. Kraj ten przez dziesięciolecia był rozrywany przez tzw. „warlordów” (lokalnych watażków) oraz korupcję rządu Kuomintangu (KMT) pod wodzą Czang Kaj-szeka. Jednak to, co ostatecznie przeważyło szalę na korzyść komunistów, to japońska inwazja w latach 30. i 40. XX wieku.
Wojna z Japonią skrajnie osłabiła rząd centralny, podczas gdy komuniści Mao Zedonga zyskali czas na reorganizację i budowanie poparcia wśród chłopstwa. Mao dokonał genialnego z punktu widzenia strategii zabiegu: zamiast czekać na rewolucję robotniczą w miastach (których w Chinach było mało), oparł swój ruch na milionach biednych chłopów, obiecując im reformę rolną. Po kapitulacji Japonii, armia Mao była zdyscyplinowana i ideologicznie skonsolidowana, podczas gdy siły KMT były zdemoralizowane i postrzegane jako skorumpowane. Chiny stały się komunistyczne, ponieważ komunizm zaoferował nową tożsamość narodową w kontrze do obcej agresji i wewnętrznego chaosu.
Indie po II wojnie światowej znajdowały się w podobnej sytuacji ekonomicznej co Chiny – ogromna bieda, analfabetyzm i kolonialna eksploatacja. Dlaczego więc nie doszło tam do czerwonej rewolucji? Odpowiedź kryje się w trzech filarach: postaci Mahatmy Gandhiego, strukturze Indyjskiego Kongresu Narodowego (INC) oraz brytyjskim dziedzictwie instytucjonalnym.
Warto wiedzieć, że Indie mają jedną z najdłuższych tradycji demokratycznego komunizmu na świecie. W stanach takich jak Kerala czy Bengal Zachodni, partie komunistyczne wielokrotnie wygrywały wybory i sprawowały władzę przez dekady – ale robiły to w ramach systemu demokratycznego, a nie poprzez krwawy przewrót. Do dziś w Indiach istnieje też radykalny, partyzancki ruch Naksalitów (maoistów), który kontroluje niektóre obszary dżungli w środkowych Indiach, co pokazuje, że potencjał rewolucyjny istniał, ale nigdy nie zdołał przejąć kontroli nad całym państwem.
Podsumowując, sukces komunizmu w Rosji i Chinach oraz jego porażka w skali ogólnokrajowej w Indiach wynikały z:
W Indiach postawiono na ewolucję, a w Rosji i Chinach na brutalną rewolucję, co do dziś rzutuje na sposób, w jaki te kraje funkcjonują na arenie międzynarodowej.