Gość (37.30.*.*)
Określenie „chłopiec w majtkach” lub „ukrzyżowany chłopiec w majtkach” odnosi się do jednego z najbardziej znanych i rażących przykładów rosyjskiej propagandy i fałszywych wiadomości (fake news), które pojawiły się w przestrzeni publicznej w związku z konfliktem na wschodzie Ukrainy.
Obecnie, w polskiej przestrzeni informacyjnej, fraza ta funkcjonuje przede wszystkim jako mem i symbol służący do opisywania i ośmieszania oczywistych, nieprawdopodobnych i skrajnie manipulacyjnych kłamstw, zwłaszcza tych o charakterze propagandowym.
Określenie to ma swoje źródło w wydarzeniach z 2014 roku, kiedy to rozpoczęła się wojna w Donbasie.
Określenie to dotyczy fikcyjnej ofiary – chłopca, który rzekomo został zamordowany przez ukraińskich żołnierzy. Nie jest to prawdziwa osoba, lecz element w całości sfabrykowanej historii, stworzonej na potrzeby propagandy.
Fraza weszła do obiegu po wyemitowaniu w lipcu 2014 roku reportażu w rosyjskiej telewizji państwowej Pierwyj Kanał (Kanał Pierwszy). W reportażu tym wystąpiła kobieta, Galina Pyszniak, która przedstawiła rzekome „zeznania” z ukraińskiego miasta Słowiańsk.
Galina Pyszniak, przedstawiona jako uchodźczyni, opowiedziała historię, według której ukraińscy żołnierze mieli publicznie, na głównym placu Słowiańska, ukrzyżować trzyletniego chłopca na tablicy ogłoszeń, a następnie zmusić jego matkę do oglądania jego śmierci. Chłopiec miał być ubrany jedynie w majteczki.
Ta historia została natychmiastowo zdemaskowana jako całkowicie fałszywa przez niezależnych dziennikarzy i śledczych. Nie było żadnych dowodów, świadków, ani wzmianek o takim wydarzeniu w lokalnych mediach czy na portalach społecznościowych.
Głównym celem tej propagandy było wywołanie skrajnych emocji, demonizowanie ukraińskich żołnierzy jako okrutnych barbarzyńców i usprawiedliwienie rosyjskiej interwencji w oczach rosyjskiej i międzynarodowej opinii publicznej. Wykorzystanie motywu ukrzyżowania i dziecka w majtkach miało na celu maksymalne wzmocnienie przekazu o rzekomym okrucieństwie.
Mimo szybkiego obalenia, historia o „ukrzyżowanym chłopcu w majtkach” stała się tak skrajnym i absurdalnym przykładem manipulacji, że weszła do języka jako synonim propagandowego kłamstwa.
Współcześnie, zwłaszcza w kontekście analizy dezinformacji i fake newsów, określenie to jest używane, aby:
W ten sposób, to, co miało być skutecznym narzędziem propagandy, stało się jej największą porażką i symbolem jej niewiarygodności.
Warto również wspomnieć o innym, bardziej niszowym i specjalistycznym kontekście, w którym to określenie może się pojawić, choć jest ono znacznie mniej znane niż kontekst propagandowy.
Fraza „chłopiec w majtkach” jest używana przez krytyków i historyków sztuki w odniesieniu do twórczości wybitnego polskiego malarza Andrzeja Wróblewskiego (1927–1957).
Wróblewski, znany ze swoich powojennych obrazów, w tym słynnej serii „Rozstrzelania”, często umieszczał w swoich dziełach postacie dzieci.
Podsumowując, choć w historii sztuki określenie to może odnosić się do symbolicznej postaci w obrazach Andrzeja Wróblewskiego, w powszechnej świadomości i dyskursie medialnym „chłopiec/chłopczyk w majtkach” to niemal wyłącznie synonim skrajnie nieprawdziwej, propagandowej informacji (fake newsa), która stała się symbolem dezinformacji.