Gość (37.30.*.*)
Współczesna kinematografia często podejmuje tematykę rozpadu rodziny i walki o prawa rodzicielskie, jednak dwa filmy, Sprawa Kramerów (1979) w reżyserii Roberta Bentona i Tato (1995) Macieja Ślesickiego, stanowią kluczowe punkty odniesienia w analizie tego zagadnienia. Choć dzieli je szesnaście lat i kontekst kulturowy (USA przełom lat 70. i Polska połowy lat 90.), oba dzieła koncentrują się na ewolucji roli ojca i krytyce systemu prawnego, który faworyzuje matkę. Analiza porównawcza tych filmów pozwala na uchwycenie uniwersalności tematu oraz specyfiki jego recepcji w różnych realiach społecznych.
Sprawa Kramerów powstała w Stanach Zjednoczonych w okresie, gdy w społeczeństwie amerykańskim narastała debata na temat ról płciowych, feminizmu drugiej fali i zmian w prawie rodzinnym. Film Bentona, oparty na powieści Avery’ego Cormana, stanowił przełom, ponieważ otwarcie kwestionował dominującą wówczas w sądach zasadę „doktryny czułych lat” (tender years doctrine), która z góry zakładała, że małe dzieci powinny pozostać pod opieką matki. Odejście Joanny Kramer (Meryl Streep) motywowane jest poszukiwaniem własnej tożsamości i spełnienia poza rolą żony i matki, co jest bezpośrednim echem ówczesnych dyskusji o emancypacji kobiet.
Tato Macieja Ślesickiego z 1995 roku jest, jak zgodnie wskazują krytycy, produkcją inspirowaną amerykańskim pierwowzorem i stanowi w pewnym sensie jego polską „translację kulturową”. Powstał w kontekście transformacji ustrojowej w Polsce, kiedy to społeczeństwo dopiero zaczynało otwarcie dyskutować o prawach ojców. Film Ślesickiego, w przeciwieństwie do Sprawy Kramerów, nie koncentruje się na emancypacji matki, ale na jej chorobie psychicznej i załamaniu nerwowym. Ewa (Dorota Segda) jest przedstawiona jako osoba niezrównoważona, a głównym antagonistą staje się jej despotyczna matka (Teresa Lipowska), która dąży do separacji dziecka od ojca. Ten zabieg fabularny w Tato wyraźnie przesuwa akcent, czyniąc walkę Michała (Bogusław Linda) o córkę Kasię bardziej jednoznaczną i dramatyczną, a jego postawę – łatwiejszą do zaakceptowania przez polską widownię, która w połowie lat 90. mogła nie być jeszcze gotowa na niuanse moralne i społeczne obecne w filmie Bentona.
W obu filmach kluczowym elementem narracji jest transformacja głównego bohatera. Ted Kramer (Dustin Hoffman), odnoszący sukcesy dyrektor w agencji reklamowej, jest na początku karierowiczem, który zaniedbuje życie rodzinne. Dopiero nagłe odejście żony zmusza go do przejęcia pełnej opieki nad synem Billym. Początkowe sceny jego nieporadności (walka z przygotowaniem śniadania, nieumiejętność pogodzenia pracy z obowiązkami rodzicielskimi) stanowią komediowo-dramatyczny zapis jego przemiany. W miarę upływu czasu Ted i Billy tworzą silną, autentyczną więź, a Ted redefiniuje swoje priorytety, stawiając ojcostwo ponad karierę.
Podobnie Michał Sulecki w filmie Tato jest wziętym operatorem filmowym, którego praca wymaga częstej nieobecności w domu. Jego początkowa nieobecność w życiu córki Kasi jest przyczyną, dla której nie dostrzega narastających problemów psychicznych żony. Kiedy staje w obliczu konieczności opieki nad dzieckiem i walki sądowej, również przechodzi ewolucję, stając się zdeterminowanym i bezkompromisowym obrońcą praw rodzicielskich. W obu przypadkach, to kryzys rodzinny i przymusowa rola samotnego rodzica stają się katalizatorem do odkrycia i pełnego przyjęcia ojcowskiej miłości i odpowiedzialności.
Różnice w tonie i wymowie filmów uwidaczniają się szczególnie w scenach sądowych.
W Sprawie Kramerów proces jest brutalny i bolesny dla obu stron. Prawnicy wykorzystują słabe punkty obojga rodziców: Ted jest oskarżany o zaniedbania z przeszłości, a Joanna jest piętnowana za porzucenie dziecka. Film Bentona zachowuje obiektywizm i nie wydaje jednoznacznego wyroku moralnego, skupiając się na psychologicznych konsekwencjach rozwodu. Ostateczna decyzja sądu, przyznająca opiekę matce (zgodnie z ówczesną doktryną), jest dramatyczna, ale to Joanna, widząc silną więź między ojcem a synem, podejmuje ostateczną, etyczną decyzję o rezygnacji z przejęcia opieki. Zakończenie to jest wyrazem wzajemnego zrozumienia i afirmacji miłości rodzicielskiej ponad egoizmem.
Tato przedstawia walkę sądową w znacznie ostrzejszym, bardziej sensacyjnym i mniej zniuansowanym świetle. System prawny jest ukazany jako nieczuły i faworyzujący matkę, nawet w obliczu jej choroby psychicznej i manipulacji teściowej. Zamiast psychologicznej analizy, film Ślesickiego dostarcza mocny, dramatyczny obraz walki ojca z bezwzględnym aparatem biurokratycznym i wrogą rodziną żony. Michał, wizerunkowo bliski „twardzielowi” polskiego kina (Linda), jest jednoznacznie pozytywnym bohaterem, a jego przeciwnicy (teściowa, prawnicy) są przedstawieni jako czarne charaktery. Tato jest bardziej filmem interwencyjnym, mającym na celu wywołanie społecznej dyskusji o alienacji rodzicielskiej i prawach ojców w Polsce.
Oba filmy, Sprawa Kramerów i Tato, stanowią istotne studium przypadku w analizie narracji filmowej o rozpadzie rodziny. Łączy je wspólny motyw: transformacja nieobecnego ojca w głównego opiekuna oraz krytyka systemu prawnego. Różni je jednak ton i cel. Sprawa Kramerów to psychologiczny dramat społeczny, który zniuansowanie analizuje motywacje obojga rodziców, wpisując się w szerszą debatę o rolach płciowych w USA lat 70.. Tato to z kolei bardziej dynamiczny i emocjonalny dramat, który wykorzystuje motyw walki o dziecko do wstrząśnięcia polskim społeczeństwem lat 90. i rozpoczęcia debaty na temat praw ojców, oferując mniej złożony moralnie, lecz bardziej angażujący emocjonalnie obraz. Można zatem stwierdzić, że Sprawa Kramerów jest dziełem o ewolucji społeczeństwa, podczas gdy Tato jest filmem o walce jednostki z opóźnionym systemem.