Jakie masz pytanie?

lub

Co wiadomo na temat pierwszej przedwojennej adaptacji „Pana Tadeusza”?

Niemiecki film 1928 Superprodukcja dziesięciolecie niepodległości Ryszard Ordyński żywe obrazy
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Pierwsza przedwojenna adaptacja filmowa „Pana Tadeusza” to prawdziwy skarb polskiej kinematografii, który ma za sobą niezwykle burzliwą historię. Mowa oczywiście o niemym filmie z 1928 roku w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego. To była produkcja, która od samego początku miała wymiar nie tylko artystyczny, ale i państwowy.

Superprodukcja na dziesięciolecie niepodległości

Film Ryszarda Ordyńskiego nie był zwykłą adaptacją. Został zrealizowany z ogromnym rozmachem jako „epopeja filmowa” i „superprodukcja” z okazji obchodów dziesięciolecia odzyskania niepodległości Polski. Uroczysta premiera miała miejsce 9 listopada 1928 roku w Warszawie i zapoczątkowała narodowe obchody rocznicowe. Świadczy o tym najlepiej lista gości: na widowni zasiedli najważniejsi dostojnicy państwowi, w tym prezydent Ignacy Mościcki i marszałek Józef Piłsudski.

Twórcy i obsada

Za scenariusz odpowiadali znani pisarze i publicyści: Andrzej Strug i Ferdynand Goetel. Reżyser Ryszard Ordyński, mający już za sobą międzynarodowe doświadczenia, postanowił zrealizować film jako ciąg „żywych obrazów” stylizowanych na słynne rysunki Michała Elwiro Andriollego, które ilustrowały epopeję.

W filmie wystąpiła plejada ówczesnych gwiazd kina i teatru, co tylko potwierdzało rangę przedsięwzięcia:

  • Leon Łuszczewski jako Tadeusz Soplica.
  • Zofia Zajączkowska jako Zosia.
  • Helena Sulimowa jako Telimena.
  • Jan Szymański jako Jacek Soplica (Ksiądz Robak).
  • Stefan Jaracz w roli Napoleona Bonapartego.

Realia i lokacje

Produkcja zadbała o historyczne realia. Zdjęcia plenerowe kręcono między innymi w majątku Czombrów koło Świtezi (miejscu związanym z dzieciństwem Adama Mickiewicza) oraz w zespole pałacowym w Radziejowicach. Co więcej, w scenach batalistycznych brały udział autentyczne jednostki wojskowe: 1 Pułk Szwoleżerów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz 4 Pułk Ułanów Zaniemieńskich.

Losy filmu: zaginiony i odnaleziony

Początkowo film cieszył się ogromnym powodzeniem w stolicy i zebrał entuzjastyczne recenzje, chociaż niektórzy krytycy (jak Zofia Nałkowska czy Antoni Słonimski) zwracali uwagę na nadmierne eksponowanie scen batalistycznych kosztem scen rodzajowych i przyrody.

Niestety, w czasie II wojny światowej dzieło to, podobnie jak wiele innych przedwojennych produkcji, zaginęło. Przez lata uważano je za bezpowrotnie stracone.

Sensacyjne odnalezienie

Ku wielkiej radości historyków kina i kinomanów, w 2006 roku we Wrocławiu odnaleziono znaczącą część zaginionego materiału filmowego. Wcześniej, bo już w latach 50. XX wieku, Filmoteka Narodowa posiadała fragmenty o łącznej długości około 42 minut.

Dzięki odnalezieniu w 2006 roku, możliwe stało się przeprowadzenie pieczołowitej rekonstrukcji. Oryginalny film trwał około 214 minut (lub 3900 metrów taśmy). Zrekonstruowana wersja, złożona z zachowanych fragmentów, trwa około 123-124 minuty. Mimo że nie udało się odzyskać całości (brakuje między innymi większości scen batalistycznych), to odnaleziona kopia pozwoliła na ponowne ujrzenie na ekranie tego monumentalnego dzieła, które jest świadectwem ambicji polskiej kinematografii okresu międzywojennego.


Ciekawostka: Film Ordyńskiego był w rzeczywistości drugą próbą przeniesienia epopei Mickiewicza na ekran. Pierwsza, podjęta na przełomie lat 1919–1920, została przerwana po nakręceniu zaledwie około 30 minut materiału z przyczyn technicznych. To jednak dzieło z 1928 roku zapisało się w historii jako pierwsza ukończona i zaprezentowana publicznie przedwojenna adaptacja „Pana Tadeusza”.

Podziel się z innymi: