Jakie masz pytanie?

lub

O czym opowiada film „Las 4 rano”?

Dramat psychologiczny Kolskiego Ucieczka samotność odnalezienie Radzenie sobie z traumą
avatar

Gość (185.25.*.*)



Odpowiedź:

To jest film, który zdecydowanie nie jest typową, lekką opowieścią na wieczór. "Las, 4 rano" to polski dramat psychologiczny z 2016 roku, za którego reżyserię i scenariusz odpowiada Jan Jakub Kolski. W skrócie, jest to historia o ucieczce, samotności, próbie odnalezienia siebie na nowo i zmaganiu się z traumą, opowiedziana w bardzo surowy i intymny sposób.

Od korporacyjnego drapieżnika do leśnego pustelnika

Fabuła filmu koncentruje się wokół postaci Forsta (w tej roli świetny Krzysztof Majchrzak). Na początku poznajemy go jako "króla życia" w miejskiej dżungli — człowieka sukcesu, który ma pieniądze, władzę, dostęp do narkotyków i przelotnych romansów. Jest to typowy korporacyjny brutal, wręcz maczystowski, o twardej, czasem toksycznej postawie.

Niespodziewanie, Forst porzuca to wszystko. W sposób, który nie daje mu szans na powrót, rezygnuje z kierowniczej pracy w korporacji i dosłownie znika.

Kolejne sceny przenoszą nas kilka lat później. Spotykamy Forsta w lesie, o tytułowej czwartej rano, gdzieś na odludziu. Zmienił się nie do poznania – z eleganckiego biznesmena stał się na wpół zdziczałym, leśnym pustelnikiem, który mieszka w ziemiance, żywi się upolowaną zwierzyną i unika kontaktu ze światem. Jego jedynym towarzystwem jest trójnogi pies.

Przełom, czyli spotkanie z Jadzią

Życie Forsta, z pozoru ustabilizowane w swojej leśnej samotni, zostaje wywrócone do góry nogami, gdy poznaje 13-letnią Jadzię (Marysia Blandzi). Jadzia jest uciekinierką z domu dziecka.

To właśnie to spotkanie, ta relacja z nastolatką, zmusza Forsta do ponownej zmiany swojego życia i zmierzenia się z tym, przed czym uciekł. Jest to moment, w którym film zaczyna eksplorować głębsze tematy, takie jak druga szansa, utrata i męskość.

Osobisty wymiar i tło biblijne

To, co czyni ten film wyjątkowo intymnym i poruszającym, to jego bardzo osobiste tło. Reżyser, Jan Jakub Kolski, zadedykował "Las, 4 rano" swojej zmarłej córce, Zuzi, która zginęła w wypadku samochodowym. Wiele osób, w tym krytycy, odczytuje ten film jako emanację rozpaczy ojca po stracie dziecka, a dla samego Kolskiego praca nad nim była elementem procesu terapeutycznego.

Film jest również przeplatany cytatami z biblijnej Księgi Hioba. Reżyser porównuje swojego bohatera do Hioba, człowieka miażdżonego przez życie, co nadaje opowieści uniwersalny, egzystencjalny wymiar. Forst ucieka do lasu w nadziei, że tam spotka się ze sobą lepiej, niż w miejskiej rzeczywistości, szukając ulgi i sensu w obliczu nieszczęścia.

Podsumowując, "Las, 4 rano" to nie tylko historia o ucieczce od korporacji, ale przede wszystkim głęboki, surowy dramat o radzeniu sobie z traumą, poszukiwaniu odkupienia i próbie odnalezienia człowieczeństwa na nowo w kontakcie z naturą i drugim człowiekiem. To kino bardzo autorskie, utrzymane w typowym dla Kolskiego, nieco mrocznym i metaforycznym klimacie.

Podziel się z innymi: