Gość (37.30.*.*)
Systemy prawne na świecie dzielą się na dwie główne rodziny: kontynentalną (civil law), do której należy Polska, oraz anglosaską (common law), dominującą w USA, Wielkiej Brytanii czy Australii. Choć cel w przypadku osób nieletnich jest wszędzie podobny – resocjalizacja i sprowadzenie na dobrą drogę – to narzędzia stosowane przez sędziów w Londynie czy Nowym Jorku mogą wywołać u nas spore zdziwienie. Różnice wynikają z innego podejścia do roli społeczności lokalnej oraz samej procedury sądowej.
W krajach anglosaskich kładzie się ogromny nacisk na tzw. sprawiedliwość naprawczą (restorative justice). O ile w Polsce sąd rodzinny najczęściej nakłada nadzór kuratora lub kieruje do placówki wychowawczej, o tyle w systemie common law wachlarz możliwości jest szerszy i często bardziej angażujący otoczenie nieletniego.
Jednym z najbardziej charakterystycznych środków, szczególnie w Wielkiej Brytanii, jest Referral Order. Polega on na skierowaniu młodego człowieka do specjalnego panelu sprawiedliwości młodzieżowej (Youth Offender Panel). Co w tym dziwnego? To, że w skład panelu wchodzą przeszkoleni wolontariusze – zwykli obywatele z lokalnej społeczności, a nie sędziowie zawodowi. Wspólnie z nieletnim i jego rodzicami ustalają oni „kontrakt”, który może obejmować przeprosiny, naprawienie szkody czy udział w zajęciach edukacyjnych.
Kolejnym narzędziem są Civil Injunctions (dawniej znane jako ASBO – Anti-Social Behaviour Orders). Są to zakazy sądowe, które mogą zabronić nieletniemu przebywania w określonych miejscach (np. w konkretnym parku lub centrum handlowym) lub kontaktowania się z określonymi osobami. Choć w Polsce istnieją podobne środki zapobiegawcze, w systemie anglosaskim są one stosowane znacznie szerzej jako samodzielne narzędzia dyscyplinujące, a ich złamanie traktowane jest bardzo poważnie.
Dla osoby wychowanej w polskim systemie prawnym najbardziej szokujące mogą być dwa aspekty: rola rodziców oraz technologia.
Parenting Orders (Nakazy rodzicielskie)
W Polsce sąd może upomnieć rodziców lub ograniczyć im władzę rodzicielską, jeśli dziecko sprawia problemy. W systemie anglosaskim sąd może jednak nałożyć na rodzica konkretny nakaz... nauki. Parenting Order zmusza rodziców do uczęszczania na specjalne kursy wychowawcze (nawet przez 3 miesiące) oraz nakłada na nich obowiązek dopilnowania, by dziecko np. nie wychodziło z domu po 21:00. Niewywiązanie się z tego obowiązku przez rodzica jest przestępstwem, za które grozi wysoka grzywna.
Electronic Monitoring (Bransolety elektroniczne)
W Polsce dozór elektroniczny kojarzy się głównie z dorosłymi odbywającymi karę więzienia w domu. W USA czy Wielkiej Brytanii „curfew orders” z monitoringiem elektronicznym są powszechnie stosowane wobec nastolatków. Widok 14-latka z nadajnikiem na kostce, który musi być w domu o godzinie 18:00, jest tam znacznie częstszy niż w Europie Środkowej.
Ciekawostka: Boot Camps
W niektórych stanach USA wciąż funkcjonują tzw. „obozy przetrwania” o rygorze wojskowym. Choć ich skuteczność jest dyskusyjna i budzą one kontrowersje, idea „naprawiania” charakteru poprzez morderczy trening fizyczny i dyscyplinę armijną jest czymś, co w polskim systemie wychowawczym praktycznie nie istnieje w takiej formie.
Plea bargaining, czyli dobrowolne przyznanie się do winy w zamian za łagodniejszy wymiar kary lub zmianę kwalifikacji czynu, to fundament amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Szacuje się, że w USA nawet 90-95% spraw karnych (w tym tych dotyczących nieletnich) kończy się ugodą, a nie procesem przed sądem.
Dlaczego tak się dzieje? Powody są trzy:
W systemie kontynentalnym (w tym w Polsce) również istnieją mechanizmy podobne do ugód (np. dobrowolne poddanie się karze), ale w sprawach nieletnich sędzia ma znacznie większą rolę opiekuńczą. W Polsce to sędzia decyduje, co jest najlepsze dla dziecka, i „targowanie się” z prokuratorem o wymiar środka wychowawczego nie jest tak powszechne ani tak sformalizowane jak za oceanem.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. System anglosaski jest z pewnością bardziej pragmatyczny i szybciej reaguje na drobne wykroczenia poprzez zaangażowanie społeczności. Z drugiej strony, krytycy wskazują, że nadmierne stosowanie ugód (plea bargaining) może prowadzić do sytuacji, w których niewinne osoby przyznają się do winy ze strachu przed surowym wyrokiem sądu. Polska i reszta Europy Kontynentalnej stawiają bardziej na paternalizm państwowy – to państwo, poprzez sędziego i wyspecjalizowane instytucje, ma „wychować” obywatela, podczas gdy system anglosaski przerzuca dużą część tej odpowiedzialności na lokalną społeczność i samą rodzinę.