Jakie masz pytanie?

lub

Co by się stało, gdyby na Ziemi kosztem azotu w powietrzu wzrosła zawartość tlenu o 1%, pary wodnej o 0,3% oraz podtlenku azotu i dwutlenku węgla o 0,1%, a organizm ludzki zyskał bezpośrednią aortę i żyłę z mózgu do serca, zdolność trawienia surowych roślin strączkowych, skóry i tlenku wapnia (tylko tego), dwukrotnie więcej energii z tłuszczów i cukrów, a także niebieskie krwinki chłodzące (w liczbie 5% krwinek czerwonych) oraz żółte płytki krwi (w liczbie 5% pozostałych płytek)?

ewolucja ludzkiego organizmu zmiany składu atmosfery fizjologia przyszłego człowieka
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wyobraźmy sobie świat, w którym zasady biologii i chemii zostają napisane na nowo. Zmiana składu atmosfery o zaledwie kilka punktów procentowych oraz drastyczna przebudowa ludzkiej anatomii stworzyłyby rzeczywistość przypominającą film science-fiction, ale o bardzo konkretnych fundamentach naukowych. Gdybyśmy przesunęli suwaki zawartości gazów w powietrzu i dodali nam kilka „supermocy”, Ziemia stałaby się miejscem znacznie cieplejszym, a człowiek – istotą o niemal nieskończonych zasobach energii, ale i specyficznych potrzebach.

Atmosfera na sterydach: Cieplej i... weselej?

Zmiana składu atmosfery, o której mowa, ma kolosalne znaczenie dla klimatu. Choć 1% tlenu więcej wydaje się kosmetyczną zmianą, w skali globalnej mogłoby to oznaczać częstsze i gwałtowniejsze pożary lasów, ponieważ tlen jest paliwem dla ognia. Jednak to pozostałe gazy grają tu kluczową rolę.

Podtlenek azotu ($N_2O$) i dwutlenek węgla ($CO_2$) to potężne gazy cieplarniane. Wzrost $CO_2$ o 0,1% (czyli o 1000 ppm – cząsteczek na milion) to ponad dwukrotne zwiększenie jego obecnej koncentracji. Z kolei wzrost $N_2O$ o 0,1% to zmiana wręcz gigantyczna, biorąc pod uwagę, że obecnie w atmosferze jest go zaledwie około 0,00003%.

Analiza fizykochemiczna atmosfery:

  1. Efekt cieplarniany: $N_2O$ jest około 300 razy silniejszym gazem cieplarnianym niż $CO_2$. Dodanie 0,1% tego gazu spowodowałoby błyskawiczne ocieplenie planety, topnienie lodowców i ekstremalne zjawiska pogodowe.
  2. Wpływ na psychikę: Podtlenek azotu to gaz rozweselający. Przy stężeniu 0,1% (1000 ppm) nie bylibyśmy stale pod narkozą (do tego potrzeba znacznie wyższych stężeń), ale moglibyśmy odczuwać chroniczne rozluźnienie, a w dłuższej perspektywie – problemy z niedoborem witaminy B12, którą $N_2O$ utlenia w organizmie.
  3. Wilgotność: Dodatkowe 0,3% pary wodnej nasyciłoby powietrze, czyniąc klimat dusznym i tropikalnym niemal na każdej szerokości geograficznej.

Autostrada krew-mózg i energetyczny kop

Ewolucja ludzkiego serca i układu krwionośnego w stronę bezpośredniego połączenia z mózgiem (aorta i żyła łącząca te dwa organy bez „pośredników”) drastycznie zmieniłaby naszą fizjologię. Obecnie krew do mózgu płynie tętnicami szyjnymi, a wraca żyłami szyjnymi, przechodząc przez liczne rozgałęzienia.

Bezpośrednie połączenie oznaczałoby:

  • Błyskawiczne dotlenienie: Mózg otrzymywałby krew pod wyższym ciśnieniem i w większej objętości. Mogłoby to skutkować niespotykaną jasnością umysłu i szybkością reakcji.
  • Ryzyko: Wysokie ciśnienie bezpośrednio z serca mogłoby prowadzić do częstszych udarów krwotocznych, chyba że ściany naczyń krwionośnych w mózgu byłyby znacznie grubsze i bardziej elastyczne.

Dodatkowo, dwukrotnie większa ilość energii z tłuszczów i cukrów uczyniłaby z nas „maszyny do pracy”. Tłuszcz (9 kcal/g) dawałby nam 18 kcal, a cukier (4 kcal/g) aż 8 kcal. Z jednej strony moglibyśmy jeść połowę mniej, z drugiej – nadmiar energii musiałby zostać jakoś spożytkowany, by nie doszło do przegrzania organizmu.

Niebieskie krwinki i żółte płytki: System chłodzenia

Właśnie tutaj wchodzą do gry niebieskie krwinki chłodzące. Skoro produkujemy dwa razy więcej energii, nasze ciało generowałoby ogromne ilości ciepła odpadowego.

Jak mogłoby to działać?

  • Niebieskie krwinki (5% populacji erytrocytów): Mogłyby zawierać barwnik podobny do hemocyjaniny (występującej u ośmiornic), ale zmodyfikowany tak, by zamiast transportu tlenu, pełnił funkcję endotermicznego wymiennika ciepła. Krążąc blisko skóry, oddawałyby nadmiar energii cieplnej znacznie wydajniej niż zwykłe osocze.
  • Żółte płytki krwi (5% populacji trombocytów): Ich kolor mógłby sugerować obecność specyficznych siarkowych związków lub flawonoidów. W świecie pełnym energii i wysokiego ciśnienia (bezpośrednia aorta!), żółte płytki mogłyby pełnić funkcję „inteligentnych uszczelniaczy”, które reagują na mikrouszkodzenia naczyń szybciej niż standardowe płytki, zapobiegając krwotokom wewnętrznym.

Dieta z tlenku wapnia i surowych roślin

Zdolność trawienia surowych roślin strączkowych (eliminacja lektyn i kwasu fitowego w żołądku) oraz skóry (trawienie kolagenu i keratyny bez obróbki cieplnej) uczyniłaby nas wszystkożercami doskonałymi. Jednak najbardziej intrygujące jest trawienie tlenku wapnia ($CaO$).

Tlenek wapnia, zwany wapnem palonym, jest substancją silnie żrącą. W kontakcie z wodą (np. śliną) zachodzi gwałtowna reakcja egzotermiczna:
$$CaO + H_2O \rightarrow Ca(OH)_2 + \text{ciepło}$$

Rozwiązanie problemu trawienia $CaO$ krok po kroku:

  1. Neutralizacja: Żołądek musiałby produkować ogromne ilości kwasu solnego ($HCl$), aby zneutralizować silnie zasadowy wodorotlenek wapnia:
    $$Ca(OH)_2 + 2HCl \rightarrow CaCl_2 + 2H_2O$$
  2. Wynik: Produktem byłby chlorek wapnia, który jest solą bezpieczną dla organizmu i może być źródłem wapnia dla kości.
  3. Zastosowanie: Człowiek mógłby dosłownie „jeść skały” wapienne, co uczyniłoby nasze kości niezwykle gęstymi i odpornymi na złamania, co byłoby niezbędne przy tak wydajnym i silnym organizmie.

Ciekawostka: Dlaczego skóra jest trudna do strawienia?

Skóra składa się głównie z kolagenu i keratyny. Keratyna jest białkiem wyjątkowo odpornym na enzymy trawienne ze względu na dużą liczbę mostków dwusiarczkowych. Aby ją strawić, nasz żołądek musiałby wyewoluować specyficzne enzymy – keratynazy, które obecnie posiadają głównie niektóre bakterie i grzyby.

W takim scenariuszu ludzkość stałaby się gatunkiem o niezwykłej wytrzymałości, żyjącym w gorącym, wilgotnym świecie, gdzie każdy posiłek daje ogromną dawkę mocy, a organizm jest chroniony przez zaawansowane systemy chłodzenia i naprawy krwi. Byłaby to egzystencja intensywna, szybka i... prawdopodobnie bardzo optymistyczna dzięki wszechobecnemu podtlenkowi azotu.

Podziel się z innymi: