Gość (37.30.*.*)
Wyobraźmy sobie świat, w którym ewolucja i skład chemiczny naszej planety skręciły w zupełnie innym kierunku. Choć 1% zmiany w składzie atmosfery może wydawać się subtelną korektą, w skali globalnego ekosystemu i fizjologii człowieka wywołałoby to kaskadę fascynujących, a momentami wręcz surrealistycznych zmian. Gdybyśmy do tego dołożyli żółtą krew opartą na flawonoidach i trzustkę produkującą czarny barwnik, nasze codzienne życie przypominałoby scenariusz filmu science-fiction.
Obecnie nasza atmosfera składa się w około 78% z azotu. Zmniejszenie jego zawartości o 1% na rzecz innych gazów, w tym helu (wzrost o 0,4%) i argonu (wzrost o 0,1%), wpłynęłoby przede wszystkim na fizykę gazów, którymi oddychamy. Hel jest gazem niezwykle lekkim i rzadkim w ziemskiej atmosferze (występuje w ilościach śladowych). Zwiększenie jego stężenia do 0,4% oznaczałoby, że byłoby go niemal 800 razy więcej niż obecnie!
Najbardziej odczuwalnym efektem byłaby zmiana barwy głosu. Hel zmienia prędkość rozchodzenia się dźwięku, co sprawia, że nasze struny głosowe drgałyby inaczej, a my mówilibyśmy wyższymi, piskliwymi głosami. Z kolei argon, który jest gazem szlachetnym i gęstszym od powietrza, wpłynąłby na przewodnictwo cieplne atmosfery. Argon jest świetnym izolatorem, więc powietrze mogłoby wydawać się "gęstsze" i inaczej izolować nasze ciało od temperatury zewnętrznej. Taka mieszanka gazów szlachetnych uczyniłaby atmosferę bardziej stabilną chemicznie, ale fizycznie odczuwalibyśmy ją jako nieco inną w dotyku i dźwięku.
Największa rewolucja zaszłaby jednak wewnątrz naszych żył. Czerwony kolor krwi zawdzięczamy hemoglobinie, która zawiera żelazo. Jeśli udział czerwonej krwi spadłby do zaledwie 1%, a dominującym kolorem stałby się żółty, oznaczałoby to całkowitą zmianę nośnika energii i tlenu. W Twojej wizji krew wiąże flawonoidy – związki organiczne, które w świecie roślin pełnią funkcje barwników, przeciwutleniaczy i filtrów UV.
Co by to oznaczało dla człowieka?
Trzustka to organ kojarzony głównie z produkcją insuliny i enzymów trawiennych. Dodatkowa funkcja produkcji czarnego barwnika to biologiczna zagadka. W naturze czarny barwnik, czyli melanina, służy głównie do ochrony przed promieniowaniem UV lub do kamuflażu.
Jeśli trzustka wydzielałaby ten barwnik do układu pokarmowego, mógłby on pełnić rolę super-absorbentu toksyn. Czarny barwnik mógłby wiązać szkodliwe substancje chemiczne z pożywienia, czyniąc nas odpornymi na wiele trucizn. Z drugiej strony, jeśli barwnik trafiałby do krwiobiegu, mógłby osadzać się w tkankach, nadając ludziom unikalne, ciemne wzory na ciele lub zmieniając kolor narządów wewnętrznych. Taka "czarna żółć" mogłaby być również formą ochrony organów wewnętrznych przed promieniowaniem kosmicznym, co w połączeniu ze zmienioną atmosferą sugerowałoby przystosowanie do życia w trudniejszych warunkach radiacyjnych.
Choć żółta krew u człowieka brzmi egzotycznie, natura zna już takie przypadki! Niektóre gatunki owadów, pająków czy strzykw (ogórków morskich) posiadają krew o barwie żółtej lub przezroczystej. Z kolei skorpiony i niektóre skorupiaki mają krew niebieską, ponieważ zamiast żelaza (hemoglobina) wykorzystują miedź (hemocyjanina). Istnieją nawet jaszczurki z Nowej Gwinei, które mają zieloną krew z powodu wysokiego stężenia biliwerdyny – barwnika żółciowego, który dla ludzi w takich ilościach byłby śmiertelnie toksyczny.
Życie w świecie z 1-procentowym udziałem azotu na rzecz helu i argonu oraz z żółtą krwią byłoby fascynującym doświadczeniem. Medycyna musiałaby zostać napisana od nowa – zamiast badać poziom żelaza, lekarze sprawdzaliby stężenie flawonoidów. Nasza dieta opierałaby się prawdopodobnie na roślinach bogatych w te związki, aby "doładowywać" krew.
Ludzie byliby prawdopodobnie bardziej długowieczni dzięki antyoksydacyjnej mocy flawonoidów, a ich głosy brzmiałyby jak z kreskówki. Czarny barwnik z trzustki mógłby sprawić, że nasze procesy trawienne byłyby niezwykle wydajne, pozwalając nam przetrwać w środowiskach, które dziś uznalibyśmy za skażone. To wizja ludzkości, która stała się bardziej odporna, kolorowa i... chemicznie intrygująca.