Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie zwierzę, które wygląda jak skrzyżowanie żyrafy z zebrą, a do tego jest tak nieśmiałe, że świat zachodni dowiedział się o jego istnieniu dopiero na początku XX wieku. Okapi leśne, bo o nim mowa, to jeden z najbardziej fascynujących i tajemniczych mieszkańców afrykańskich lasów deszczowych. Choć na pierwszy rzut oka jego pasiaste nogi sugerują bliskie pokrewieństwo z zebrą, prawda ewolucyjna jest zupełnie inna i znacznie bardziej zaskakująca. To jedyny żyjący krewny żyrafy, stanowiący swoisty pomost między przeszłością a teraźniejszością świata fauny.
Mimo że okapi nie posiada tak imponującej szyi jak jego kuzynka z sawanny, oba gatunki należą do tej samej rodziny żyrafowatych (Giraffidae). Podobieństwa stają się widoczne, gdy przyjrzymy się szczegółom budowy ich ciał. Okapi mają podobny kształt głowy, długie, ciemne języki oraz charakterystyczne rogi pokryte skórą, zwane ossikonami, które występują głównie u samców.
Podobnie jak żyrafy, okapi poruszają się w specyficzny sposób – podczas chodu przestawiają jednocześnie obie nogi z jednej strony ciała (tzw. inochód). To rzadka cecha w świecie zwierząt, która ułatwia poruszanie się w gęstym poszyciu leśnym bez potykania się o własne kopyta.
Najbardziej charakterystycznym elementem wyglądu okapi są biało-czarne pasy na zadzie i górnej części nóg. Choć nam kojarzą się one z zebrą, w gęstym lesie deszczowym Ituri w Demokratycznej Republice Konga pełnią one funkcję doskonałego kamuflażu. Rozbijają sylwetkę zwierzęcia w grze świateł i cieni padających przez korony drzew, czyniąc je niemal niewidocznym dla drapieżników, takich jak lamparty.
Ciekawostką jest fakt, że okapi posiada niezwykle długi, chwytny język o niebieskawym lub fioletowym odcieniu. Może on mierzyć nawet 30–40 centymetrów! Jest on na tyle elastyczny i długi, że zwierzę potrafi nim nie tylko zrywać liście z wysokich krzewów, ale nawet... umyć sobie własne powieki i wyczyścić uszy.
Przez długi czas okapi było dla Europejczyków jedynie legendą. Podróżnicy słyszeli od lokalnych plemion opowieści o „leśnym koniu”, ale nikt z zachodniego świata go nie widział. Ze względu na swoją nieuchwytność, zyskało miano „afrykańskiego jednorożca”.
Dopiero w 1901 roku brytyjski podróżnik i administrator kolonialny, Sir Harry Johnston, zdołał zdobyć fragmenty skóry i czaszkę, co pozwoliło na oficjalny opis naukowy gatunku. Było to jedno z ostatnich wielkich odkryć dużych ssaków na świecie, które wywołało prawdziwą sensację w środowisku zoologicznym.
Okapi to typowi samotnicy. W przeciwieństwie do stadnych żyraf, preferują życie w pojedynkę, łącząc się w pary jedynie w okresie godowym. Są to zwierzęta terytorialne, które znakują swój teren za pomocą substancji zapachowej wydzielanej przez gruczoły znajdujące się na kopytach. Dzięki temu każde postawienie kroku zostawia ślad informujący inne osobniki o ich obecności.
Okapi są roślinożercami i mają bardzo urozmaicone menu. Żywią się ponad 100 gatunkami roślin, w tym liśćmi, pąkami, trawami, a nawet paprociami i grzybami. Co ciekawe, wiele z roślin, które zjadają, jest trujących dla ludzi. Aby uzupełnić dietę w minerały, okapi często odwiedzają brzegi rzek, gdzie zjadają słoną glinę bogatą w siarkę i węgiel drzewny z drzew spalonych przez uderzenia piorunów.
Przez lata uważano, że okapi są niemal całkowicie nieme. Badania wykazały jednak, że komunikują się one za pomocą infradźwięków – dźwięków o tak niskiej częstotliwości, że ludzkie ucho nie jest w stanie ich zarejestrować. Pozwala im to na porozumiewanie się w gęstej dżungli na duże odległości bez zwracania uwagi drapieżników.
Niestety, okapi leśne znajduje się obecnie na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. Ich populacja drastycznie spada, a głównymi przyczynami są:
Obecnie okapi stało się symbolem narodowym Konga i jest objęte ścisłą ochroną. Istnieje wiele fundacji, takich jak Okapi Conservation Project, które pracują nad ochroną tego unikalnego gatunku, edukując lokalną społeczność i wspierając rezerwaty przyrody.