Jakie masz pytanie?

lub

Jakie elementy wyposażenia policyjnej wersji Forda Crown Victoria muszą zostać usunięte przed wystawieniem pojazdu na sprzedaż przez policję?

demilitaryzacja radiowozu policyjnego wyposażenie Forda Crown Victoria sprzedaż wycofanych radiowozów
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Ford Crown Victoria Police Interceptor (CVPI), znany szerzej pod kodem fabrycznym P71, to absolutna ikona amerykańskich dróg. Choć produkcję zakończono w 2011 roku, te pancerne sedany wciąż cieszą się ogromną popularnością na rynku wtórnym, szczególnie wśród entuzjastów tzw. „muscle cars” i kolekcjonerów aut z USA. Jednak zanim taki radiowóz trafi na aukcję publiczną i będzie mógł legalnie wyjechać na ulice w rękach cywila, musi przejść proces demilitaryzacji, czyli usunięcia kluczowych elementów wyposażenia policyjnego.

Oznakowanie i sygnały świetlne – absolutna podstawa

Pierwszą i najbardziej oczywistą rzeczą, która znika z Forda Crown Victoria, jest zewnętrzne oświetlenie ostrzegawcze. Mowa tutaj przede wszystkim o słynnej „belce” (lightbar) zamontowanej na dachu. Prawo w większości stanów USA (podobnie jak w Polsce) surowo zabrania cywilom posiadania niebieskich i czerwonych świateł błyskowych.

Wraz z belką usuwane są również:

  • Stroboskopy w reflektorach i lampach tylnych: Policja często montuje dodatkowe mrugające diody wewnątrz fabrycznych kloszy. Przed sprzedażą są one wycinane lub odłączane.
  • Syrena i głośniki: Systemy nagłaśniające ukryte za przednim grillem muszą zostać zdemontowane.
  • Naklejki i emblematy: Wszystkie napisy „Police”, „State Trooper”, numery boczne oraz herby departamentów są usuwane. Często robi się to za pomocą opalarek, co niestety zostawia charakterystyczne „duchy” na lakierze – miejsca, gdzie lakier pod naklejką nie wyblakł od słońca tak bardzo jak reszta karoserii.

Elektronika i systemy łączności

Wnętrze policyjnej Crown Victorii to prawdziwe centrum dowodzenia, ale jako cywilny nabywca prawdopodobnie zobaczysz tam głównie... dziury w desce rozdzielczej. Przed wystawieniem na sprzedaż policja usuwa:

  • Terminal komputerowy (MDT): Laptop lub tablet montowany na specjalnym stelażu obok kierowcy znika jako pierwszy ze względu na bezpieczeństwo danych.
  • Radiostacje: Systemy łączności radiowej są zbyt kosztowne i poufne, by trafić w ręce cywilów.
  • Radary i wideorejestrator: Urządzenia do pomiaru prędkości oraz kamery nagrywające interwencje są demontowane i zazwyczaj trafiają do nowych radiowozów floty.

Warto wiedzieć, że usunięcie tych elementów wiąże się z pozostawieniem tzw. „doghouse”, czyli metalowej konsoli między przednimi fotelami, która po demontażu osprzętu świeci pustkami i wystającymi wiązkami kabli.

Klatka bezpieczeństwa i modyfikacje wnętrza

Charakterystycznym elementem CVPI jest przegroda oddzielająca przednie fotele od tylnej kanapy, potocznie nazywana klatką. W większości przypadków jest ona usuwana, choć zdarza się, że departamenty zostawiają same stelaże, jeśli ich demontaż byłby zbyt pracochłonny.

Inne istotne zmiany wewnątrz to:

  • Uchwyty na broń: Mocowania na strzelby lub karabinki AR-15, zazwyczaj umieszczone przy suficie lub między fotelami, są bezwzględnie usuwane.
  • Tylne klamki i blokady szyb: W radiowozach tylne drzwi są modyfikowane tak, by nie dało się ich otworzyć od środka. Przed sprzedażą mechanicy często (choć nie zawsze!) przywracają sprawność cięgnom, aby pasażerowie mogli swobodnie wysiadać.
  • Oświetlenie „Ticket Light”: To mała lampka do czytania map zamontowana przy lusterku wstecznym. Co ciekawe, ten element często zostaje w aucie, bo jest niezwykle praktyczny.

Co zazwyczaj zostaje w samochodzie?

Mimo głębokiego demontażu, Ford Crown Victoria w wersji Police Interceptor zachowuje swoje „mechaniczne serce”, które czyni go wyjątkowym. Kupując auto z demobilu, zazwyczaj wciąż możesz liczyć na:

  1. Szperacze (Spotlights): Te charakterystyczne lampy przy słupkach A są zazwyczaj zostawiane, choć policja może wykręcić z nich żarówki lub odciąć zasilanie.
  2. Push Bumper: Przedni taran (orurowanie) często zostaje na aucie, ponieważ jego demontaż wymagałby wymiany elementów zderzaka lub zostawiłby nieestetyczne wycięcia w plastiku.
  3. Wzmocnione zawieszenie i chłodzenie: To, co najważniejsze pod maską – czyli chłodnica oleju silnikowego, chłodnica wspomagania oraz wytrzymalsze amortyzatory – zawsze zostaje w aucie.

Ciekawostka: Dlaczego policjanci kochali „Crown Vic”?

Ford Crown Victoria był ostatnim powszechnie używanym radiowozem opartym na ramie (body-on-frame). Dzięki temu auto było niesamowicie odporne na uderzenia w krawężniki podczas pościgów i bardzo tanie w naprawie. Co więcej, tylny napęd i silnik V8 Modular o pojemności 4.6 litra zapewniały trwałość, o której współczesne, naszpikowane elektroniką SUV-y mogą tylko pomarzyć. Wiele egzemplarzy CVPI bez problemu pokonywało dystanse rzędu 300-400 tysięcy mil, pracując niemal 24 godziny na dobę.

Podziel się z innymi: