Gość (37.30.*.*)
Temat mleka w diecie dorosłych to jeden z tych wątków, które potrafią podzielić nawet najlepszych dietetyków i lekarzy. Z jednej strony od dzieciństwa słyszeliśmy hasło „pij mleko, będziesz wielki”, z drugiej – coraz częściej spotykamy się z opiniami, że człowiek to jedyny ssak, który pije mleko na etapie dorosłości i to w dodatku od innego gatunku. Gdzie w tym wszystkim leży prawda? Jak to zwykle bywa w nauce o żywieniu, odpowiedź nie jest czarno-biała i zależy przede wszystkim od indywidualnych predyspozycji Twojego organizmu.
Głównym argumentem przeciwników nabiału jest kwestia ewolucji i genetyki. Naturalnie ssaki piją mleko matki tylko w okresie niemowlęcym. Wraz z wiekiem u większości populacji świata (szczególnie w Azji i Afryce) zanika aktywność laktazy – enzymu odpowiedzialnego za rozkładanie laktozy, czyli cukru mlecznego.
W Europie sytuacja wygląda jednak nieco inaczej. Dzięki mutacji genetycznej, która zaszła tysiące lat temu, większość mieszkańców naszego kontynentu zachowuje zdolność trawienia laktozy przez całe życie. Jeśli więc po wypiciu szklanki mleka nie odczuwasz wzdęć, bólów brzucha czy innych rewolucji żołądkowych, Twoje ciało najprawdopodobniej świetnie radzi sobie z tym produktem. Twierdzenie, że „każdy dorosły powinien odstawić nabiał”, jest więc mitem – kluczowa jest tutaj Twoja osobista tolerancja.
Produkty mleczne to nie tylko laktoza, ale przede wszystkim bogactwo składników odżywczych, które trudno zastąpić w codziennej diecie. Nabiał jest jednym z najlepszych źródeł łatwo przyswajalnego wapnia, który jest niezbędny dla zdrowia kości i zębów, a także dla prawidłowej pracy serca i mięśni.
Oprócz wapnia, w nabiale znajdziemy:
Dla osób starszych nabiał jest szczególnie ważny w profilaktyce osteoporozy. Ograniczanie go „na siłę”, bez wyraźnych wskazań medycznych, może prowadzić do niedoborów, które odbiją się na zdrowiu układu kostnego w przyszłości.
Mimo wielu zalet, istnieją sytuacje, w których ograniczenie nabiału może być korzystne. Nie chodzi tu jednak o całkowitą rezygnację, a o świadomy wybór produktów.
Jeśli obawiasz się negatywnych skutków picia czystego mleka, najlepszym rozwiązaniem jest postawienie na produkty fermentowane, takie jak jogurt naturalny, kefir, maślanka czy skyr. Dlaczego są one lepsze dla dorosłych?
Po pierwsze, zawierają bakterie kwasu mlekowego, które częściowo „trawią” laktozę za nas, dzięki czemu takie produkty są znacznie lepiej tolerowane przez osoby z lekką nietolerancją. Po drugie, są to naturalne probiotyki, które wspierają naszą mikrobiotę jelitową, co przekłada się na lepszą odporność i lepsze samopoczucie psychiczne.
Czy wiesz, że kefir jest nazywany „napojem stulatków”? Pochodzi z Kaukazu, gdzie od wieków przypisuje mu się właściwości odmładzające i lecznicze. Współczesna nauka potwierdza, że regularne spożywanie fermentowanego nabiału może obniżać ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 oraz nadciśnienia tętniczego.
Zgodnie z zaleceniami większości instytutów żywienia, zdrowa osoba dorosła powinna spożywać około 2 porcji nabiału dziennie. Porcja to np. szklanka mleka/kefiru, kubeczek jogurtu lub dwa plastry sera żółtego.
Podsumowując: stwierdzenie, że dorośli powinni ograniczać nabiał, jest mitem, o ile nie masz stwierdzonej nietolerancji laktozy, alergii na białka mleka krowiego lub specyficznych problemów skórnych. Jeśli czujesz się dobrze, nabiał może być cennym elementem Twojej diety. Kluczem jest jednak różnorodność – zamiast pić litry mleka, częściej sięgaj po kefiry i jogurty, które niosą ze sobą dodatkowe korzyści dla Twoich jelit.