Gość (91.150.*.*)
Historia gazety „The Moscow Times” to fascynująca opowieść o mediach, które musiały uciekać z kraju, o którym piszą. Choć nazwa sugeruje rosyjską stolicę, rzeczywistość po 2022 roku zmusiła redakcję do drastycznych zmian. Jeśli szukasz fizycznej siedziby tej redakcji, nie znajdziesz jej już przy ulicy Nowodmitrowskiej w Moskwie.
Od marca 2022 roku główna siedziba i miejsce wydawania „The Moscow Times” znajduje się w Amsterdamie, w Holandii. Przenosiny były nagłe i wynikały bezpośrednio z rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz wprowadzenia w Rosji restrykcyjnego prawa dotyczącego tzw. „fake newsów” na temat armii. Przepisy te w praktyce uniemożliwiły rzetelne informowanie o konflikcie bez narażania dziennikarzy na wieloletnie więzienie.
Większość zespołu redakcyjnego opuściła Rosję w ciągu kilku dni po wybuchu wojny, aby móc kontynuować pracę w bezpiecznych warunkach. Holandia stała się dla nich nowym domem, a Amsterdam bazą wypadową dla niezależnego dziennikarstwa anglojęzycznego (i od niedawna ponownie rosyjskojęzycznego) skupionego na sprawach rosyjskich.
Gazeta została założona w 1992 roku przez holenderskiego wydawcę Derka Sauera. Przez dekady była to najważniejsza anglojęzyczna gazeta w Rosji, czytana zarówno przez ekspatów, dyplomatów, jak i Rosjan chcących mieć dostęp do informacji podawanych z zachodniej perspektywy.
Warto wiedzieć, że:
Sytuacja prawna wydawnictwa w samej Rosji jest obecnie bardzo trudna. W 2023 roku rosyjskie władze zablokowały dostęp do strony internetowej gazety na terenie kraju. Co więcej, serwis został wpisany na listę „zagranicznych agentów”, a w lipcu 2024 roku rosyjska prokuratura uznała „The Moscow Times” za organizację niepożądaną.
Oznacza to, że współpraca z gazetą, a nawet udostępnianie jej artykułów w mediach społecznościowych, może wiązać się dla osób przebywających w Rosji z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Mimo to redakcja nie zaprzestała działalności i dociera do czytelników w Rosji za pomocą sieci VPN oraz kanałów w aplikacji Telegram.
Wybór Amsterdamu nie był przypadkowy. Założyciel gazety, Derk Sauer, jest Holendrem, co ułatwiło logistyczne i prawne przeniesienie operacji do tego kraju. Ponadto Holandia od lat promuje wolność słowa i stała się bezpieczną przystanią dla wielu niezależnych rosyjskich dziennikarzy (swoją siedzibę ma tam również m.in. telewizja Dożd).
Obecnie „The Moscow Times” funkcjonuje niemal wyłącznie jako medium cyfrowe. Tradycyjne wydania papierowe, które kiedyś można było znaleźć w moskiewskich hotelach, centrach biznesowych i na lotniskach, odeszły do przeszłości. Redakcja skupia się na dostarczaniu newsów w czasie rzeczywistym za pośrednictwem swojej strony internetowej oraz newsletterów, które stały się ich znakiem rozpoznawczym w świecie cyfrowym.