Jakie masz pytanie?

lub

Jakie fakty i mity dotyczą roli kawalerii w wojnie obronnej 1939 roku i jaki był wpływ Andrzeja Wajdy na jej postrzeganie?

Rola kawalerii 1939 Mity polskiej kawalerii Wajda Lotna utrwalenie mitu
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Rola polskiej kawalerii w wojnie obronnej 1939 roku to jeden z najbardziej obrosłych mitami tematów w historii Polski, a jednocześnie symbol heroizmu i tragizmu Września. Przez lata, zwłaszcza za sprawą propagandy i sztuki, obraz ułana szarżującego z szablą na niemieckie czołgi stał się niemal synonimem polskiej klęski i rzekomego zacofania. Czas na rozprawienie się z tymi krzywdzącymi stereotypami.

Fakty: Kawaleria jako mobilna piechota

Wbrew powszechnemu przekonaniu, polska kawaleria we wrześniu 1939 roku nie była anachronizmem. Była to formacja zreformowana, której taktyka działania opierała się na zasadzie: kawaleria porusza się konno, walczy pieszo.

Konie służyły przede wszystkim do szybkiego przemieszczania oddziałów, zapewniając zdolność manewru i mobilność, której brakowało jednostkom piechoty, zwłaszcza na terenach o słabo rozwiniętej sieci dróg. W praktyce polskie brygady kawalerii działały jak dragonia lub dzisiejsza piechota zmotoryzowana, wykorzystując konie jako środek transportu.

Uzbrojenie i skuteczność:

  • Broń przeciwpancerna: Brygady kawalerii były dobrze nasycone nowoczesną bronią przeciwpancerną. Na ich wyposażeniu znajdowały się m.in. doskonałe armaty przeciwpancerne Bofors kal. 37 mm (12–18 sztuk na brygadę) oraz słynne karabiny przeciwpancerne wz. 35 „Ur”, które mogły przebić pancerz każdego niemieckiego czołgu i wozu pancernego we wrześniu 1939 roku.
  • Siła ognia: Brygady posiadały także dywizjony artylerii konnej (12–16 armat 75 mm), bataliony strzelców, dywizjony pancerne (z tankietkami i samochodami pancernymi) oraz baterie przeciwlotnicze.
  • Zadania: Ich głównym zadaniem były działania osłonowe, rozpoznawcze oraz walka na skrzydłach, gdzie ich mobilność była kluczowa.

Przykład skuteczności: Najlepszym dowodem na wartość bojową kawalerii jest bitwa pod Mokrą (1–2 września 1939), gdzie Wołyńska Brygada Kawalerii, wsparta piechotą i pociągiem pancernym, skutecznie powstrzymała natarcie niemieckiej 4. Dywizji Pancernej, niszcząc około 100 niemieckich pojazdów pancernych.

Mity: Szarża na czołgi

Najbardziej szkodliwym i trwałym mitem jest opowieść o polskich ułanach szarżujących z szablami i lancami na niemieckie czołgi.

Geneza kłamstwa:

  1. Bitwa pod Krojantami (1 września 1939): Mit narodził się po rzeczywistej szarży 18. Pułku Ułanów Pomorskich pod Krojantami, która miała miejsce w pierwszym dniu wojny. Ułani, chcąc rozbić zaskoczoną kolumnę niemieckiej piechoty w marszu, wykonali szarżę, która zakończyła się sukcesem. Niestety, w trakcie szarży zostali zaskoczeni przez ukryte w lesie niemieckie wozy pancerne (prawdopodobnie samochody pancerne, nie czołgi), które otworzyły ogień, powodując duże straty.
  2. Propaganda i pomyłka korespondenta: Na miejsce starcia przywieziono włoskiego korespondenta wojennego Indro Montanellego (lub Curzio Malaparte), który zobaczył ciała poległych ułanów i konie. Chcąc w patetyczny sposób opisać bohaterstwo Polaków, zmyślił przebieg bitwy, opisując szarżę na czołgi.
  3. Propaganda Goebbelsa: Aparat propagandy nazistowskiej natychmiast podchwycił tę historię. Był to idealny materiał, by zdyskredytować polską armię i ukazać ją jako zacofaną, a tym samym usprawiedliwić niemiecką przewagę i szybkość zwycięstwa. Fragmenty niemieckiego filmu propagandowego „Kampfgeschwader Lützow” z 1941 roku, przedstawiającego to fałszywe starcie, były później wykorzystywane jako rzekome autentyczne nagrania z kampanii wrześniowej.

Fakty o szarżach: Szarże kawaleryjskie we wrześniu 1939 roku zdarzały się, ale były rzadkie i były stosowane wyłącznie w nadzwyczajnych okolicznościach, z zaskoczenia, przeciwko piechocie, kawalerii, taborom lub kolumnom transportowym. Żadna szarża nie została przeprowadzona na niemieckie czołgi.

Wpływ Andrzeja Wajdy na postrzeganie

Mit o szarży na czołgi, mimo że był wytworem nazistowskiej, a później powojennej komunistycznej propagandy (która również chętnie ukazywała II RP jako zacofaną), został utrwalony w świadomości Polaków i świata przez sztukę, a konkretnie przez film.

Andrzej Wajda w swoim filmie „Lotna” z 1959 roku stworzył filmowy pomnik tego fałszywego wydarzenia. Choć intencją reżysera mogło być pokazanie heroicznego oporu i romantycznego ducha polskiego żołnierza, scena szarży kawalerii na niemieckie pojazdy pancerne, choć artystycznie wymowna, w praktyce przyczyniła się do zakorzenienia i utrwalenia szkodliwej narracji o bezsensownym bohaterstwie i zacofaniu polskiej armii.

Wajda, czerpiąc z popularnej już wówczas legendy (a nie historycznego faktu), nieświadomie wzmocnił mit, który pierwotnie służył propagandzie wroga. W efekcie, dla wielu osób na świecie, a także w Polsce, obraz ułana z szablą przeciwko czołgowi stał się dominującą i niesprawiedliwą wizją polskiej kawalerii we wrześniu 1939 roku.

Podziel się z innymi: