Jakie masz pytanie?

lub

Czy „Lew, czarownica i stara szafa” to kolejna wersja legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu?

analiza twórczości Lewisa motywy arturiańskie Narnia interpretacja Opowieści z Narnii
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Choć na pierwszy rzut oka magiczna kraina Narnii, do której wchodzi się przez szafę pełną futer, może kojarzyć się z rycerskimi cnotami, pojedynkami na miecze i zamkowym splendorem, „Lew, czarownica i stara szafa” nie jest kolejną wersją legendy o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. To zupełnie niezależna, oryginalna powieść fantasy napisana przez C.S. Lewisa.

Jednak postawienie takiego pytania jest niezwykle celne! Autor książki, Clive Staples Lewis, był wybitnym profesorem literatury średniowiecznej i renesansowej na uniwersytetach w Oksfordzie i Cambridge. Legendy arturiańskie znał na wylot i kochał je całym sercem. Nic więc dziwnego, że choć Narnia nie jest bezpośrednią adaptacją przygód Artura, Merlina i Lancelota, to pod jej powierzchnią kryje się mnóstwo fascynujących nawiązań do mitu arturiańskiego.

O czym naprawdę jest „Lew, czarownica i stara szafa”?

Zanim przyjrzymy się arturiańskim tropom, warto przypomnieć, czym w swojej istocie jest ta kultowa książka. Lewis stworzył Narnię jako tzw. supposition (przypuszczenie). Zadawał sobie pytanie: „Co by było, gdyby Syn Boży przyszedł do świata mówiących zwierząt i mitycznych stworzeń pod postacią Lwa?”.

Główną osią fabularną jest tu więc chrześcijańska alegoria:

  • Aslan reprezentuje Jezusa Chrystusa.
  • Kamienny Stół nawiązuje do tablic Mojżeszowych i starożytnego prawa.
  • Ofiara Aslana i jego zmartwychwstanie to bezpośrednie odniesienie do ukrzyżowania i zbawienia.
  • Biała Czarownica uosabia zło i kuszenie (mając w sobie jednocześnie sporo z nordyckiej Królowej Śniegu).

Gdzie w Narnii ukrył się król Artur?

Mimo że fundamentem powieści jest teologia chrześcijańska, Lewis obficie czerpał z mitologii, którą badał zawodowo. W „Lwie, czarownicy i starej szafie” oraz kolejnych tomach „Opowieści z Narnii” znajdziemy mnóstwo arturiańskich motywów.

Powrót dawnego króla (Rex quondam rexque futurus)

Jednym z najważniejszych motywów legendy o Arturze jest to, że jest on „Królem Niegdyś i Przyszłym” – władcą, który po swojej śmierci na wyspie Avalon powróci, gdy jego ojczyzna znajdzie się w największej potrzebie.

W Narnii ten motyw powraca bardzo wyraźnie. Rodzeństwo Pevensie (Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja) rządzi Narnią jako królowie i królowe, po czym znika. W drugim tomie, „Księciu Kaspianie”, ich ponowne wezwanie do Narnii jest wprost porównywane do powrotu króla Artura. Narnijczycy czekają na nich dokładnie tak, jak Brytowie czekali na powrót swojego legendarnego wodza.

Wielki Król Piotr i etos rycerski

Piotr Pevensie otrzymuje w Narnii tytuł Wielkiego Króla (High King), co jest bezpośrednim odpowiednikiem pozycji Artura, który stał na czele innych, lokalnych królów Brytanii. Piotr uosabia klasyczne arturiańskie cnoty: odwagę, sprawiedliwość, obronę słabszych i honor. Scena, w której Aslan pasuje Piotra na rycerza po jego walce z wilkiem Maugrimem, to tradycyjny rytuał rodem z dworu w Camelocie.

Polowanie na Białego Jelenia

Na samym końcu „Lwa, czarownicy i szafy”, dorosłe już rodzeństwo wyrusza na polowanie na mitycznego Białego Jelenia (White Stag). W mitologii celtyckiej oraz w legendach arturiańskich Biały Jeleń jest symbolem pogoni za nieuchwytnym, duchowej czystości oraz zwiastunem przejścia do innego świata (lub rozpoczęcia wielkiej, mistycznej przygody). To właśnie to polowanie doprowadza bohaterów z powrotem do latarni i szafy, przez którą wracają do Anglii.

Rycerze i poszukiwanie Świętego Graala

W kolejnych tomach te nawiązania stają się jeszcze silniejsze. Weźmy na przykład Ryczypiska (Reepicheep) – mówiącą mysz, która jest najbardziej „arturiańską” postacią w całej serii. Ryczypisk żyje według rygorystycznego kodeksu rycerskiego, dba o swój honor ponad wszystko i wyrusza na wyprawę na sam koniec świata w „Podróży »Wędrowca do Świtu«”. Ta podróż jest przez wielu badaczy literatury uważana za narnijską wersję poszukiwania Świętego Graala – dążenia do mistycznego zjednoczenia z sacrum (Krainą Aslana).

Co ciekawe, w tej samej książce bohaterowie odnajdują trzech uśpionych lordów przy Stole Aslana, co bardzo przypomina motyw rycerzy pogrążonych we śnie, czekających na przebudzenie (częsty motyw w legendach arturiańskich i celtyckich).

Ciekawostka: Merlin w innych dziełach Lewisa

Jeśli interesuje Cię, jak głęboko C.S. Lewis siedział w klimatach arturiańskich, musisz poznać jego inną serię – tzw. Trylogię Kosmiczną (znaną też jako Trylogia międzyplanetarna). W jej trzeciej części, zatytułowanej „Ta ohydna siła” (That Hideous Strength), legenda o królu Arturze staje się kluczowym elementem fabuły!

W tej książce legendarny czarodziej Merlin budzi się we współczesnej Anglii, a główny bohater, dr Ransom, okazuje się być kolejnym powiernikiem tytułu Pendragona – mitycznego przywódcy Logres (duchowego królestwa ukrytego wewnątrz materialnej Brytanii). To bezpośredni dowód na to, jak wielki wpływ na wyobraźnię Lewisa miały opowieści o Camelocie.

Podsumowanie

„Lew, czarownica i stara szafa” to samodzielne arcydzieło literatury fantasy, które czerpie z wielu źródeł: od Biblii, przez mity greckie (fauny, centaury) i nordyckie, aż po średniowieczny etos rycerski. Choć nie znajdziesz tu Artura wyciągającego Excalibur ze skały, duch Camelotu – pełen honoru, magii, walki dobra ze złem i tęsknoty za sprawiedliwym królem – jest w Narnii wyczuwalny na każdym kroku.

Podziel się z innymi: