Gość (37.30.*.*)
Krytyczne myślenie nie jest cechą, z którą przychodzimy na świat, lecz złożoną umiejętnością, którą nabywamy latami. To proces przypominający budowę skomplikowanej konstrukcji – wymaga solidnych fundamentów, odpowiednich materiałów i czasu, aby spoiwo mogło zastygnąć. W psychologii i neurobiologii przyjmuje się, że rozwój ten jest ściśle powiązany z dojrzewaniem naszego mózgu oraz interakcjami ze środowiskiem, które zmuszają nas do kwestionowania oczywistości.
Rozwój krytycznego myślenia zaczyna się znacznie wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Już u kilkuletnich dzieci obserwujemy pierwsze przejawy ciekawości poznawczej. Słynne pytania „a dlaczego?”, które potrafią doprowadzić rodziców do zawrotu głowy, to w rzeczywistości pierwsze próby zrozumienia związków przyczynowo-skutkowych.
Zgodnie z teorią rozwoju poznawczego Jeana Piageta, kluczowy przełom następuje w wieku około 11-12 lat, kiedy dziecko wchodzi w stadium operacji formalnych. To właśnie wtedy młody człowiek zaczyna myśleć abstrakcyjnie. Przestaje operować tylko na konkretnych przedmiotach, a zaczyna analizować hipotezy i alternatywne scenariusze. Bez tej zdolności do wychodzenia poza „tu i teraz”, krytyczne myślenie po prostu nie mogłoby zaistnieć.
W okresie dorastania proces ten nabiera tempa, choć często bywa zakłócany przez emocje. Nastolatkowie uczą się podważać autorytety, co – choć bywa trudne dla otoczenia – jest niezbędnym elementem budowania własnego systemu wartości i umiejętności samodzielnej oceny informacji.
Dlaczego nie rodzimy się z gotową umiejętnością logicznej analizy? Odpowiedź kryje się w anatomii. Za funkcje wykonawcze, planowanie i krytyczną ocenę sytuacji odpowiada przede wszystkim kora przedczołowa. Jest to obszar mózgu, który rozwija się najdłużej – proces jego dojrzewania (mielinizacji) kończy się często dopiero około 25. roku życia.
To właśnie dlatego dzieci i młodzi dorośli częściej kierują się emocjami lub intuicją niż chłodną logiką. Mózg musi fizycznie „dorosnąć” do tego, by sprawnie hamować impulsywne reakcje i pozwalać na głębszą refleksję. Można to porównać do aktualizacji oprogramowania: dopóki sprzęt (mózg) nie osiągnie odpowiednich parametrów, zaawansowane funkcje (krytyczne myślenie) nie będą działać z pełną wydajnością.
Jednym z najważniejszych elementów krytycznego myślenia jest metapoznanie. To zdolność do monitorowania własnych procesów myślowych. Rozwija się ona w miarę zdobywania doświadczeń i edukacji. Człowiek zaczyna rozumieć, że jego umysł może ulegać błędom poznawczym, takim jak efekt potwierdzenia (szukanie tylko tych informacji, które pasują do naszej tezy) czy błąd zakotwiczenia.
Rozwój metapoznania przebiega w taki sposób, ponieważ wymaga on dystansu do samego siebie. Musimy najpierw zgromadzić pewien zasób wiedzy o świecie, aby mieć punkt odniesienia do oceny własnych przekonań. Proces ten jest stymulowany przez:
Ewolucja ukształtowała nas tak, abyśmy oszczędzali energię. Myślenie krytyczne jest „drogie” metabolicznie – wymaga ogromnego wysiłku intelektualnego i skupienia. Dlatego nasz mózg domyślnie korzysta z tzw. Systemu 1 (według Daniela Kahnemana), który jest szybki, intuicyjny i emocjonalny.
Krytyczne myślenie to domena Systemu 2 – wolnego, analitycznego i wymagającego wysiłku. Proces rozwoju przebiega stopniowo, ponieważ musimy nauczyć się „nadpisywać” nasze naturalne instynkty logiczną analizą. W toku ewolucji szybka reakcja na zagrożenie była ważniejsza niż głęboka analiza tego, czy szelest w krzakach to na pewno tygrys. Dziś jednak, w świecie zalewanym przez fake newsy i manipulacje, to właśnie ta „wolniejsza” funkcja mózgu staje się kluczowa dla naszego przetrwania w społeczeństwie informacyjnym.
W kontekście rozwoju krytycznego myślenia warto wspomnieć o efekcie Dunninga-Krugera. Polega on na tym, że osoby o niskich kompetencjach w danej dziedzinie mają tendencję do przeceniania swojej wiedzy, ponieważ brakuje im właśnie krytycznego myślenia, by dostrzec własne braki. Dopiero wraz ze wzrostem wiedzy zaczynamy rozumieć, jak mało wiemy – co jest paradoksalnie oznaką rozwoju intelektualnego.
Choć biologia wyznacza ramy, środowisko ma ogromny wpływ na to, jak bardzo rozwiniemy nasze zdolności analityczne. Najlepszym sposobem na trening jest praktyka:
Krytyczne myślenie to proces, który właściwie nigdy się nie kończy. Nawet w wieku dorosłym możemy trenować nasz umysł, by stawał się bardziej odporny na manipulacje i lepiej radził sobie z wyzwaniami współczesnego świata.