Gość (5.172.*.*)
Rok 1973 był czasem ogromnych kontrastów, który na zawsze zmienił oblicze współczesnego świata. Z jednej strony kojarzymy go z końcem pewnej beztroski lat 60., z drugiej – to właśnie wtedy narodziły się technologie i zjawiska kulturowe, które towarzyszą nam do dziś. Jeśli mielibyśmy wskazać moment, w którym "nowoczesność" nabrała tempa, 1973 rok byłby jednym z głównych kandydatów. To rok wielkich kryzysów, ale i spektakularnych sukcesów, które do dziś budzą podziw.
Najważniejszym wydarzeniem gospodarczym, które dotknęło niemal każdego mieszkańca Zachodu, był kryzys naftowy. W wyniku wojny Jom Kippur państwa arabskie zrzeszone w OPEC nałożyły embargo na kraje wspierające Izrael. Efekt? Ceny ropy skoczyły o kilkaset procent w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Dla przeciętnego człowieka oznaczało to gigantyczne kolejki na stacjach benzynowych i wprowadzenie ograniczeń prędkości, by oszczędzać paliwo. To właśnie wtedy producenci samochodów zaczęli odchodzić od wielkich, paliwożernych krążowników szos na rzecz mniejszych, bardziej ekonomicznych modeli. Kryzys ten uświadomił światu, jak bardzo jest uzależniony od surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu – lekcja, którą odrabiamy do dziś.
Mało kto wie, że to właśnie w 1973 roku wykonano pierwszą w historii rozmowę przez telefon komórkowy. 3 kwietnia Martin Cooper, inżynier Motoroli, stanął na ulicy w Nowym Jorku i zadzwonił do swojego konkurenta z Bell Labs. Urządzenie, którego użył – prototyp Motoroli DynaTAC – ważyło ponad kilogram i przypominało cegłę, a jego bateria pozwalała na zaledwie 20 minut rozmowy. Choć do masowej sprzedaży telefony te trafiły dekadę później, fundament pod dzisiejszą smartfonową rewolucję został położony właśnie wtedy.
Dla Polaków rok 1973 miał szczególny smak. To właśnie wtedy w Bielsku-Białej ruszyła seryjna produkcja Fiata 126p, czyli legendarnego "Malucha". Samochód ten, choć ciasny i głośny, stał się symbolem marzeń o własnych czterech kółkach i zmotoryzował całe pokolenia.
W sporcie również działy się rzeczy niesamowite. 17 października 1973 roku polska reprezentacja w piłce nożnej zremisowała z Anglią na stadionie Wembley (1:1). Ten "zwycięski remis" otworzył nam drogę do Mistrzostw Świata w RFN, gdzie rok później drużyna Kazimierza Górskiego zajęła trzecie miejsce. Do dziś Jan Tomaszewski, który "zatrzymał Anglię", jest wspominany jako bohater narodowy tamtych lat.
W świecie muzyki i filmu rok 1973 był prawdziwą kopalnią hitów. To wtedy zespół Pink Floyd wydał album "The Dark Side of the Moon", który stał się jedną z najlepiej sprzedających się płyt w historii muzyki. Na listach przebojów królowało ABBA (choć ich wielki triumf w Eurowizji nastąpił rok później), a David Bowie eksperymentował ze swoim wizerunkiem jako Ziggy Stardust.
W kinach zadebiutował "Egzorcysta", który przerażał widzów tak bardzo, że przed salami kinowymi musiały czuwać karetki pogotowie. Jednocześnie świat pożegnał legendę kina akcji – Bruce’a Lee, który zmarł zaledwie miesiąc przed premierą swojego największego hitu, "Wejścia Smoka".
W 1973 roku oficjalnie otwarto World Trade Center w Nowym Jorku. Dwie wieże przez krótki czas dzierżyły tytuł najwyższych budynków świata, stając się symbolem potęgi gospodarczej USA. W tym samym roku w Australii ukończono budowę Sydney Opera House – budowli o tak nowatorskiej konstrukcji, że jej realizacja trwała aż 14 lat.
Jeśli chodzi o naukę, USA wysłało na orbitę Skylab – pierwszą amerykańską stację kosmiczną. Był to ważny krok w kierunku stałej obecności ludzi w kosmosie, pokazujący, że po lądowaniu na Księżycu ambicje ludzkości wcale nie zmalały.
Rok 1973 był więc momentem, w którym świat musiał dorosnąć. Skończyła się powojenna hossa, a zaczęła era szukania oszczędności, nowych technologii i walki o prawa obywatelskie. To rok, który udowodnił, że nawet w obliczu kryzysu ludzka kreatywność i duch sportowej walki potrafią zdziałać cuda.