Gość (37.30.*.*)
Coraz trudniej o prawdziwą, głęboką ciemność, nawet tam, gdzie teoretycznie powinno być jej najwięcej. Polska wieś, niegdyś kojarzona z nieprzeniknionym mrokiem rozświetlanym jedynie przez gwiazdy, przechodzi transformację. Nowoczesne oświetlenie uliczne typu LED, iluminacje posesji czy bliskość rozrastających się miast sprawiają, że zjawisko zanieczyszczenia światłem (light pollution) staje się tam realnym problemem biologicznym. To bezpośrednio wpływa na szyszynkę – mały gruczoł w naszym mózgu odpowiedzialny za produkcję melatoniny, czyli „hormonu nocy”.
W idealnych warunkach, czyli w całkowitej ciemności, stężenie melatoniny w osoczu krwi dorosłego człowieka zaczyna rosnąć około godziny 21:00–22:00, osiągając swój szczyt (tzw. akrofazę) między 2:00 a 4:00 rano. U zdrowej osoby poziom ten wynosi zazwyczaj od 60 do 200 pg/ml (pikogramów na mililitr).
Jednak w środowisku „silniej oświetlonej polskiej wsi”, gdzie niebieskie światło lamp LED przenika przez nieszczelne rolety, sytuacja wygląda inaczej. Ekspozycja na światło hamuje wydzielanie melatoniny poprzez pobudzenie komórek zwojowych siatkówki. Nie mogę precyzyjnie zweryfikować poziomu dla każdej konkretnej miejscowości, ponieważ zależy to od natężenia luksów w danej sypialni, ale badania nad zanieczyszczeniem światłem sugerują, że w takich warunkach naturalny szczyt melatoniny może zostać obniżony o 30% do nawet 60%.
Oznacza to, że mieszkaniec takiej wsi może osiągać w nocy zaledwie 30–80 pg/ml, co często przekłada się na problemy z zasypianiem, płytki sen i brak regeneracji.
Zwiększenie stężenia melatoniny o konkretne wartości, o które pytasz, wprowadza organizm w stan tzw. suprafizjologiczny (przekraczający naturalne normy). Przyjmijmy, że bazowy, obniżony poziom u mieszkańca wsi to około 50 pg/ml. Oto jak wpłyną na niego dodatkowe dawki:
Aby zrozumieć, jak długo dodatkowa dawka utrzyma się w organizmie, posłużymy się modelem kinetyki pierwszego rzędu. Przyjmijmy średni okres półtrwania ($T_{1/2}$) melatoniny wynoszący 40 minut.
Wzór na stężenie po czasie t:
$C(t) = C_0 \cdot (1/2)^{(t / T_{1/2})}$
Gdzie:
Przyjmijmy, że działanie terapeutyczne (odczuwalne) kończy się, gdy stężenie dodatkowe spadnie poniżej 10 pg/ml (wartość progowa dla wywołania senności).
Obliczenia dla dawki 540 pg/ml:
Wynik dla poszczególnych dawek (czas do spadku poniżej 10 pg/ml):
Choć dodatkowe dawki rzędu 120–540 pg/ml wydają się bezpieczne i pomagają „oszukać” organizm wystawiony na sztuczne światło, warto pamiętać o higienie cyfrowej. Nawet niewielka ilość niebieskiego światła z ekranu smartfona tuż przed snem potrafi zniwelować działanie naturalnej melatoniny szybciej, niż zrobi to oświetlenie uliczne.
Ciekawostką jest fakt, że melatonina to nie tylko „hormon snu”, ale też jeden z najsilniejszych antyoksydantów produkowanych przez nasze ciało. Jej niedobór spowodowany jasnymi nocami na wsi może więc przekładać się nie tylko na gorszy sen, ale i na słabszą regenerację komórkową i przyspieszone procesy starzenia. Dlatego w silnie oświetlonych miejscach warto zainwestować w zasłony typu blackout – to najbardziej naturalny sposób na przywrócenie fizjologicznego poziomu tego hormonu bez konieczności sięgania po tabletki.