Jakie masz pytanie?

lub

Co by się stało, gdyby Wielka Brytania powróciła do Unii Europejskiej, a jakiś czas później – wskutek dążeń angielskich, północnoirlandzkich, szkockich i walijskich – doszłoby do jej podziału na niezależne państwa (Anglię, Szkocję i Walię), natomiast terytorium Irlandii Północnej zostałoby przyłączone do Irlandii zamiast pozostawać terytorium brytyjskim?

skutki rozpadu brytanii przyszłość wielkiej brytanii zjednoczenie irlandii skutki
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Scenariusz, w którym Wielka Brytania najpierw wraca do Unii Europejskiej, a następnie rozpada się na mniejsze, niepodległe państwa, brzmi jak fabuła politycznego thrillera, ale w obecnej sytuacji geopolitycznej jest tematem wielu poważnych analiz. Taki „powrót i rozpad” wywołałby prawdziwe trzęsienie ziemi nie tylko na Wyspach, ale i w całej strukturze europejskiej. Przyjrzyjmy się krok po kroku, jakie konsekwencje niosłaby ze sobą ta bezprecedensowa sytuacja.

Powrót do Unii, czyli „Rejoin” na nowych zasadach

Gdyby Wielka Brytania zdecydowała się na powrót do wspólnoty, proces ten nie byłby prostym „cofnięciem czasu”. Unia Europejska, którą Londyn opuścił, już nie istnieje – ewoluowała. Brytyjczycy prawdopodobnie musieliby zaakceptować warunki, od których wcześniej mieli wynegocjowane odstępstwa (tzw. opt-outy). Mowa tu przede wszystkim o przyjęciu waluty euro w przyszłości oraz wejściu do strefy Schengen.

Powrót zjednoczonego jeszcze Królestwa oznaczałby ponowne zintegrowanie gospodarki, usunięcie barier celnych i powrót do swobodnego przepływu osób. Jednak to właśnie ten moment mógłby stać się katalizatorem dla ruchów niepodległościowych. Szkocja, która w większości głosowała za pozostaniem w UE, mogłaby uznać, że bycie częścią większego bloku jako samodzielne państwo jest bezpieczniejsze i bardziej opłacalne niż trwanie w unii z Londynem.

Rozpad Wielkiej Brytanii: kto zostaje w UE?

W momencie, gdy Wielka Brytania – będąc już członkiem UE – zaczęłaby się dzielić, pojawiłoby się kluczowe pytanie prawne: które z nowo powstałych państw dziedziczy członkostwo? Zgodnie z precedensami międzynarodowymi, zazwyczaj jedno państwo jest uznawane za „sukcesora”, a reszta musi od nowa ubiegać się o uznanie na arenie międzynarodowej.

W tym scenariuszu najbardziej prawdopodobne jest, że Anglia (ewentualnie w unii z Walią, jeśli ta nie odłączyłaby się pierwsza) byłaby traktowana jako kontynuator członkostwa. Szkocja, ogłaszając niepodległość, musiałaby przejść przez proces akcesyjny, choć będąc już dostosowaną do unijnych norm (dzięki wcześniejszemu powrotowi UK do UE), proces ten byłby ekspresowy.

Szkocja i Walia jako nowi gracze

Szkocja od lat buduje swoją markę jako naród proeuropejski. Jako niepodległe państwo w UE, Edynburg zyskałby bezpośredni głos w Brukseli, co obecnie jest niemożliwe. Walia, choć historycznie bardziej związana z Anglią, w obliczu rozpadu mogłaby wybrać drogę „małego, ale suwerennego” państwa, korzystającego z funduszy strukturalnych UE na modernizację przemysłu i rolnictwa.

Zjednoczona Irlandia: koniec pewnej epoki

Najbardziej spektakularnym elementem tej układanki jest kwestia Irlandii Północnej. Przyłączenie tego terytorium do Republiki Irlandii oznaczałoby realizację scenariusza przewidzianego w Porozumieniu Wielkopiątkowym z 1998 roku. Z punktu widzenia Unii Europejskiej, sprawa jest tu wyjątkowo prosta pod względem prawnym.

Rada Europejska już w 2017 roku potwierdziła, że w przypadku zjednoczenia Irlandii, terytorium Irlandii Północnej automatycznie staje się częścią UE, ponieważ dołącza do państwa, które już jest członkiem. Nie byłoby potrzeby negocjacji ani nowych traktatów. Dla mieszkańców Belfastu oznaczałoby to pełne obywatelstwo UE i koniec wszelkich sporów o granice na Morzu Irlandzkim.

Gospodarcze i społeczne skutki wielkiego podziału

Rozpad państwa o takiej skali jak Wielka Brytania przyniósłby ogromne wyzwania logistyczne:

  • Podział długu narodowego: Anglia, Szkocja i Walia musiałyby ustalić, kto i w jakiej części spłaca brytyjskie zadłużenie.
  • Waluta: Czy Szkocja i Walia od razu przyjęłyby euro? Czy może przez jakiś czas korzystałyby z funta szterlinga w ramach unii walutowej z Anglią?
  • Obronność: Co z brytyjskim arsenałem nuklearnym, który stacjonuje w szkockim Faslane? Niepodległa Szkocja prawdopodobnie domagałaby się jego usunięcia, co wymusiłoby na Anglii kosztowną relokację bazy.

Ciekawostka: Flaga i symbolika

Czy wiesz, że flaga Wielkiej Brytanii (Union Jack) jest połączeniem krzyży św. Jerzego (Anglia), św. Andrzeja (Szkocja) i św. Patryka (Irlandia)? Gdyby doszło do rozpadu, flaga ta przestałaby mieć rację bytu w obecnej formie. Anglia musiałaby wrócić do prostego czerwonego krzyża na białym tle, a świat musiałby przyzwyczaić się do nowych barw na mapach dyplomatycznych.

Nowy układ sił w Europie

Po takim podziale, układ sił wewnątrz Unii Europejskiej uległby drastycznej zmianie. Zamiast jednego wielkiego gracza (UK), mielibyśmy kilka mniejszych i średnich państw. Anglia, choć wciąż silna gospodarczo, straciłaby na znaczeniu politycznym bez szkockich zasobów energetycznych i północnoirlandzkiego łącznika.

Zjednoczona Irlandia stałaby się znacznie istotniejszym aktorem na arenie międzynarodowej, a Szkocja mogłaby stać się liderem państw nordyckich i bałtyckich wewnątrz UE. Dla samej Unii byłby to dowód na to, że integracja europejska jest silniejszym magnesem niż tradycyjne więzi państwowe, choć proces ten byłby niezwykle bolesny i skomplikowany pod względem administracyjnym.

Taki scenariusz to przede wszystkim lekcja o tym, jak dynamiczna może być mapa Europy. Choć dziś wydaje się to polityczną fikcją, historia uczy, że granice rzadko są wyryte w kamieniu na zawsze.

Podziel się z innymi: