Gość (37.30.*.*)
Wychowanie i edukacja nastolatka to dla wielu rodziców oraz nauczycieli prawdziwe pole minowe. Często zastanawiamy się, czy "dokręcenie śruby" przyniesie oczekiwany skutek, czy może wręcz przeciwnie – sprawi, że młody człowiek całkowicie się zamknie. Współczesna nauka, a w szczególności neurobiologia i psychologia rozwojowa, dają nam w tej kwestii dość jasne odpowiedzi. Okazuje się, że to, co działało na nas, niekoniecznie jest optymalne dla mózgu współczesnego nastolatka.
Zanim przejdziemy do skuteczności kar i nagród, musimy zrozumieć, co dzieje się w głowie młodego człowieka. Mózg nastolatka przechodzi gruntowną przebudowę. Najważniejszą informacją jest fakt, że układ nagrody (odpowiedzialny za odczuwanie przyjemności i motywację) jest w tym wieku nadaktywny, podczas gdy kora przedczołowa (odpowiedzialna za logiczne myślenie i przewidywanie konsekwencji) wciąż się rozwija.
To sprawia, że nastolatki są biologicznie "zaprogramowane" na poszukiwanie gratyfikacji. Badania neurobiologiczne, m.in. te prowadzone przez prof. Eveline Crone, wykazują, że mózg nastolatka reaguje znacznie silniej na pozytywne wzmocnienie niż na negatywne konsekwencje. W praktyce oznacza to, że obietnica sukcesu lub nagrody aktywuje ich ośrodki mózgowe znacznie mocniej niż strach przed karą.
Kary w przypadku nastolatków często przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Choć mogą wymusić chwilowe posłuszeństwo, rzadko prowadzą do trwałej zmiany postawy. Dlaczego tak się dzieje?
Współczesne badania sugerują, że nagrody są znacznie skuteczniejszym narzędziem, ale pod pewnymi warunkami. Nie chodzi tutaj o kupowanie nastolatkowi nowego smartfona za każdą dobrą ocenę. Najskuteczniejsze są tzw. nagrody społeczne i naturalne.
Dla nastolatka ogromne znaczenie ma uznanie w oczach rówieśników oraz autorytetów (rodziców, trenerów, nauczycieli). Pochwała za wysiłek, a nie tylko za sam wynik, buduje w młodym człowieku poczucie sprawstwa. Badania nad neuroplastycznością mózgu dowodzą, że pozytywne wzmocnienia pomagają w tworzeniu nowych ścieżek neuronalnych, co realnie ułatwia naukę nowych zachowań.
Czy wiesz, że u nastolatków wyrzut dopaminy (hormonu szczęścia i motywacji) w odpowiedzi na nagrodę jest znacznie większy niż u dorosłych? To dlatego gry komputerowe czy media społecznościowe są tak uzależniające – oferują błyskawiczne, małe nagrody, na które mózg nastolatka reaguje euforycznie.
Tradycyjny system edukacji w dużej mierze opiera się na systemie kar (jedynki, uwagi, groźba niezdania). Współczesna pedagogika, wspierana wynikami badań, coraz częściej postuluje odejście od tego modelu na rzecz oceniania kształtującego i informacji zwrotnej.
W edukacji najlepiej sprawdza się:
Najnowsze badania z zakresu psychologii behawioralnej wskazują na przewagę tzw. "wzmocnienia różnicowego". Polega ono na ignorowaniu drobnych, niewłaściwych zachowań (o ile nie są niebezpieczne) przy jednoczesnym intensywnym wyłapywaniu i nagradzaniu tych pożądanych.
W eksperymentach przeprowadzanych na grupach młodzieży szkolnej zauważono, że w klasach, gdzie stosunek pochwał do uwag krytycznych wynosił około 4:1, uczniowie wykazywali znacznie wyższy poziom zaangażowania i lepsze wyniki w nauce. Kara, jeśli już musi wystąpić, powinna być logiczną konsekwencją czynu, a nie arbitralną decyzją dorosłego. Na przykład: jeśli nastolatek nie wrócił o umówionej porze, konsekwencją jest wcześniejszy powrót następnym razem (aby "odpracować" zaufanie), a nie zakaz korzystania z komputera, który nie ma związku z przewinieniem.
Podsumowując, choć kary mogą wydawać się szybszym rozwiązaniem, to nagrody i pozytywne wzmocnienia budują fundamenty pod dojrzałą dorosłość. Mózg nastolatka jest biologicznie nastawiony na poszukiwanie korzyści – wykorzystanie tego mechanizmu w edukacji i wychowaniu przynosi znacznie trwalsze i zdrowsze efekty.