Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego niektórzy ludzie mają „parcie na szkło”, a inni „parcie na gumę” i co właściwie oznaczają te pojęcia?

potrzeba bycia widocznym dążenie do sławy i uznania poszukiwacze adrenaliny i prędkości
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Ludzka natura jest niezwykle różnorodna, co przejawia się w naszych pasjach, dążeniach i sposobie, w jaki chcemy być postrzegani przez świat. Często słyszymy określenia, które weszły do potocznego języka i idealnie oddają pewne postawy życiowe. Dwa z nich – „parcie na szkło” oraz „parcie na gumę” – choć brzmią podobnie, dotyczą zupełnie innych sfer życia i potrzeb psychologicznych. Zrozumienie, skąd biorą się te tendencje, pozwala lepiej pojąć mechanizmy rządzące naszymi zachowaniami.

Co to jest parcie na szkło i skąd się bierze?

Termin „parcie na szkło” odnosi się do ogromnej potrzeby bycia w centrum uwagi, zdobycia sławy i częstego pojawiania się w mediach. „Szkło” w tym kontekście to nic innego jak obiektyw aparatu, kamera telewizyjna lub ekran smartfona. Osoby z taką cechą czują się najlepiej, gdy są obserwowane, oceniane i podziwiane przez szerokie grono odbiorców.

Z psychologicznego punktu widzenia, parcie na szkło może wynikać z wysokiego poziomu ekstrawersji. Takie osoby czerpią energię z interakcji z innymi i potrzebują zewnętrznej stymulacji. Często wiąże się to również z silną potrzebą walidacji – poczucie własnej wartości u takich osób jest uzależnione od liczby lajków, komentarzy czy rozpoznawalności na ulicy. W dobie mediów społecznościowych zjawisko to przybrało na sile, ponieważ każdy z nas nosi w kieszeni „własną telewizję”.

Parcie na gumę, czyli pasja do adrenaliny i prędkości

Zupełnie innym zjawiskiem jest „parcie na gumę”. Choć termin ten jest rzadziej spotykany w mainstreamowych mediach, w kręgach motoryzacyjnych, sportowych i wśród miłośników adrenaliny jest doskonale znany. Odnosi się on do nieodpartej chęci jazdy, palenia opon (stąd „guma”), ścigania się lub po prostu spędzania czasu za kierownicą bądź na motocyklu.

Dla osób z „parciem na gumę” najważniejsze nie jest to, czy ktoś na nich patrzy, ale to, co czują w danej chwili. To poszukiwacze wrażeń (ang. sensation seekers), dla których kluczowa jest dopamina uwalniana podczas szybkiej jazdy lub pokonywania własnych barier. Dla nich guma to kontakt z asfaltem, poczucie kontroli nad maszyną i wolność, jaką daje ruch.

Dlaczego jedni wybierają blask jupiterów, a inni ryk silnika?

Różnica między tymi dwiema postawami często sprowadza się do źródła satysfakcji.

  • Osoby z parciem na szkło szukają nagrody społecznej. Ich paliwem jest uznanie, prestiż i wpływ na innych.
  • Osoby z parciem na gumę szukają nagrody fizjologicznej i emocjonalnej płynącej z samego działania. Ich paliwem jest adrenalina i czysta radość z uprawiania hobby.

Warto zauważyć, że te dwa światy mogą się przenikać. Współcześni influencerzy motoryzacyjni to idealny przykład połączenia obu tych cech – kochają szybkie samochody (parcie na gumę), ale jednocześnie czują ogromną potrzebę pokazywania swoich wyczynów całemu światu (parcie na szkło).

Czy te cechy są negatywne?

W języku potocznym „parcie na szkło” często ma wydźwięk pejoratywny, sugerujący narcyzm lub powierzchowność. Jednak w odpowiednich dawkach ta cecha jest niezbędna w zawodach takich jak aktor, prezenter, polityk czy lider opinii. Bez pewnej dozy chęci bycia widocznym, trudno jest przebić się z ważnym przekazem do szerszej publiczności.

Z kolei „parcie na gumę” bywa kojarzone z brawurą. Jeśli jednak jest realizowane w bezpiecznych warunkach, np. na torach wyścigowych, staje się piękną pasją, która uczy dyscypliny, mechaniki i pokory wobec praw fizyki.

Ciekawostka: dopamina a nasze wybory

Badania neurologiczne sugerują, że różnice w budowie receptorów dopaminy w mózgu mogą determinować, czy będziemy szukać wrażeń w kontaktach społecznych (szkło), czy w ryzykownych aktywnościach fizycznych (guma). Niektórzy z nas po prostu rodzą się z „głodniejszym” układem nagrody, który wymaga silniejszych bodźców, by poczuć satysfakcję.

Jak znaleźć balans?

Niezależnie od tego, czy czujesz potrzebę stanięcia przed kamerą, czy wciśnięcia gazu do dechy, kluczem jest świadomość własnych motywacji. Jeśli parcie na szkło wynika z niskiej samooceny, warto popracować nad wewnętrznym poczuciem wartości. Jeśli parcie na gumę staje się ucieczką od problemów, dobrze jest poszukać równowagi w innych sferach życia.

Zrozumienie tych pojęć pozwala nam nie tylko lepiej kategoryzować zachowania innych, ale przede wszystkim lepiej poznać samych siebie. W końcu każdy z nas ma w sobie odrobinę potrzeby bycia zauważonym i odrobinę chęci przeżycia przygody, która przyspieszy bicie serca.

Podziel się z innymi: