Gość (37.30.*.*)
Postać Bolesława Krzywoustego to jeden z najbardziej wyrazistych punktów na mapie polskiego średniowiecza. Władca ten, panujący w latach 1102–1138, kojarzony jest przede wszystkim z obroną Głogowa, podbojem Pomorza oraz słynnym testamentem, który zapoczątkował rozbicie dzielnicowe. Jednak to jego przydomek budzi najwięcej emocji i pytań. Czy rzeczywiście „krzywe usta” miały oznaczać skłonność do kłamstwa i niedotrzymywania słowa? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, ponieważ historycy od lat spierają się o to, co tak naprawdę kryło się za tym określeniem.
Teoria, o którą pytasz, jest jedną z najpoważniejszych hipotez branych pod uwagę przez badaczy. W średniowieczu przydomki rzadko były dziełem przypadku – często miały charakter symboliczny lub piętnowały konkretne zachowania. W przypadku Bolesława „krzywoustość” mogła odnosić się do krzywoprzysięstwa. Największym cieniem na wizerunku władcy położył się konflikt z jego przyrodnim bratem, Zbigniewem.
Bolesław, po wygnaniu brata z kraju, obiecał mu bezpieczny powrót i nietykalność. Jednak gdy Zbigniew pojawił się w Polsce, Bolesław kazał go uwięzić i oślepić, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci brata. Ten czyn wywołał ogromny skandal moralny i polityczny, a sam król musiał odprawić publiczną pokutę, by odzyskać autorytet. Według zwolenników tej teorii, przydomek „Krzywousty” miał być wieczną pamiątką jego „krzywego słowa” i zdrady brata.
Z drugiej strony, wielu historyków skłania się ku bardziej dosłownej interpretacji. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Bolesław cierpiał na fizyczną wadę twarzy. Mogło to być porażenie nerwu twarzowego, wada wrodzona lub efekt urazu odniesionego podczas licznych wypraw wojennych. W tamtych czasach rany twarzy nie były niczym niezwykłym dla aktywnego dowódcy, a blizny często deformowały rysy.
Ciekawostką jest fakt, że współczesny Bolesławowi kronikarz, Gall Anonim, w ogóle nie używa przydomka „Krzywousty”. W jego dziele władca jest przedstawiany jako ideał rycerza. Określenie to pojawia się dopiero w późniejszych źródłach, takich jak Kronika wielkopolska czy zapiski Jana Długosza. To sugeruje, że przydomek mógł zostać nadany z dystansu czasu, być może właśnie jako komentarz do jego czynów lub na podstawie przekazów o jego wyglądzie, które przetrwały w tradycji ustnej.
W latach 70. XX wieku przeprowadzono badania antropologiczne szczątków piastowskich znajdujących się w katedrze w Płocku. Choć identyfikacja kości samego Bolesława nie była w stu procentach pewna (szczątki były wymieszane z innymi), badacze zauważyli pewne zmiany w obrębie żuchwy, które mogłyby sugerować asymetrię twarzy. Nie jest to jednak dowód ostateczny, a raczej poszlaka wspierająca teorię o fizycznym defekcie.
Warto zauważyć, że w średniowieczu wygląd zewnętrzny często utożsamiano z cechami charakteru. Fizyczna „krzywizna” mogła być postrzegana jako zewnętrzny znak wewnętrznego grzechu. Zatem obie teorie – ta o kłamstwie i ta o wyglądzie – mogły się w świadomości ówczesnych ludzi przenikać i uzupełniać.
Podsumowując, choć nie mamy pewności, czy Bolesław rzeczywiście miał skrzywioną twarz, to interpretacja przydomka jako „mijania się z prawdą” jest bardzo silnie osadzona w kontekście historycznym jego relacji ze Zbigniewem. Niezależnie od tego, czy chodziło o usta, czy o honor, przydomek ten stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych „znaków towarowych” w polskiej historii.