Gość (37.30.*.*)
Kiedy myślimy o mumiach egipskich władców, wyobrażamy sobie starannie zakonserwowane ciała, które mają przetrwać wieczność. Jednak w tym procesie dbałości o szczegóły jeden organ był traktowany wyjątkowo po macoszemu. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, co działo się z mózgiem potężnego faraona po jego śmierci, odpowiedź może być nieco szokująca: lądował on po prostu w koszu (lub był wylewany jako bezużyteczna ciecz). Podczas gdy serce otaczano niemal boską czcią, mózg uznawano za zbędny wypełniacz czaszki, który nie pełni żadnej istotnej funkcji w życiu pozagrobowym.
Wszystko sprowadzało się do ówczesnej wiedzy medycznej i wierzeń religijnych. Starożytni Egipcjanie byli przekonani, że centrum ludzkiej inteligencji, emocji oraz duszy jest serce (ib). To właśnie serce miało być ważone na wadze sprawiedliwości przed obliczem Ozyrysa. Mózg natomiast postrzegano jedynie jako organ produkujący śluz (katar), który nie miał żadnej wartości duchowej.
Z tego powodu, podczas gdy płuca, wątrobę, żołądek i jelita starannie balsamowano i umieszczano w ozdobnych naczyniach zwanych kanopami, mózg był po prostu usuwany i utylizowany. Nie znaleziono ani jednego przypadku, w którym mózg faraona zostałby celowo zakonserwowany i złożony w grobowcu jako cenna relikwia.
Proces usuwania mózgu, znany jako ekscerebracja, był jednym z najbardziej intrygujących elementów balsamowania. Choć techniki zmieniały się na przestrzeni wieków, najbardziej znana metoda (opisana m.in. przez Herodota) wyglądała następująco:
Warto wiedzieć, że usuwanie mózgu nie zawsze było standardem. W okresie Starego Państwa mózg często zostawiano w czaszce, gdzie po prostu wysychał w naturalny sposób. Procedura z użyciem haka stała się popularna dopiero w czasach Nowego Państwa (to wtedy żyli m.in. Tutanchamon czy Ramzes II). Co ciekawe, u niektórych mumii badacze odkryli, że mózg usuwano nie przez nos, ale przez otwór u podstawy czaszki lub przez oczodół.
Skoro mózg trafiał na śmietnik historii, co działo się z resztą wnętrzności? Egipcjanie wierzyli, że faraon będzie potrzebował swojego ciała w krainie Jaru (egipskim raju). Dlatego najważniejsze organy poddawano osobnej konserwacji:
Dzięki nowoczesnej technologii, takiej jak tomografia komputerowa (CT), naukowcy mogą dziś zaglądać do wnętrza czaszek faraonów bez rozwijania bandaży. Badania mumii Tutanchamona potwierdziły, że jego mózg został usunięty, a czaszka wypełniona żywicą. Z kolei u niektórych późniejszych mumii odnaleziono wewnątrz czaszek... resztki owadów lub pyłki roślin, co pozwala badaczom precyzyjnie określić porę roku, w której odbywał się pochówek.
Choć z dzisiejszej perspektywy wyrzucanie mózgu wydaje nam się marnotrawstwem najważniejszego organu, dla starożytnych Egipcjan była to logiczna decyzja wynikająca z ich systemu wartości. Faraon w zaświatach potrzebował serca do kochania i czucia, ale najwyraźniej mózg nie był mu tam do niczego potrzebny.