Gość (37.30.*.*)
To odpowiedź, która może zaskoczyć, ponieważ wbrew intuicji, ani same wolty, ani same waty nie są tym, co bezpośrednio zabija. Najbardziej krytycznym czynnikiem, który decyduje o śmiertelności porażenia prądem, jest natężenie prądu, mierzone w amperach (A), a także droga jego przepływu i czas działania.
Żeby jednak zrozumieć, dlaczego tak jest i jaką rolę odgrywają wolty i waty, musimy spojrzeć na to z perspektywy fizyki i ludzkiego ciała.
To natężenie prądu (ampery) jest bezpośrednią przyczyną uszkodzeń organizmu. Prąd elektryczny, przepływając przez ciało, zakłóca naturalne sygnały elektryczne, które sterują naszymi mięśniami i narządami, w tym sercem.
Skoro ampery są zabójcze, to skąd bierze się natężenie prądu? Tutaj do gry wchodzą wolty (V), czyli napięcie elektryczne.
Napięcie to nic innego jak różnica potencjałów, która jest siłą napędową dla elektronów. Mówiąc obrazowo, wolty to "ciśnienie", które pcha prąd przez obwód.
Zgodnie z Prawem Ohma, natężenie prądu ($I$) jest równe napięciu ($U$) podzielonemu przez opór ($R$):
$$I = \frac{U}{R}$$
Oznacza to, że im wyższe napięcie (wolty), tym większy prąd (ampery) popłynie przez dany opór.
Kluczowym elementem w tym równaniu jest opór (rezystancja), mierzony w omach ($\Omega$). Opór ludzkiego ciała jest bardzo zmienny i zależy od wielu czynników, zwłaszcza od stanu skóry:
W bardzo niekorzystnych warunkach (np. stojąc w wodzie) opór ciała może być tak niski, że nawet stosunkowo niskie napięcie, np. 24 V prądu przemiennego (które jest uznawane za bezpieczne w normalnych warunkach), może spowodować przepływ śmiertelnego prądu.
A co z watami (W)? Waty to jednostka mocy elektrycznej i są iloczynem napięcia i natężenia prądu ($P = U \times I$).
Moc określa, jak szybko energia elektryczna jest dostarczana (lub przekształcana) w danym obwodzie.
Chociaż porażenie prądem to tak naprawdę przekazanie energii elektrycznej do organizmu, która zakłóca jego działanie, to kluczowe znaczenie ma nie całkowita moc źródła, ale moc dostarczona do ciała, która zależy od napięcia i prądu płynącego przez ciało.
Ciekawostka: Wysokie napięcie (np. w telewizorach lampowych) mogło wywołać iskrę i poparzyć, ale jeśli źródło miało bardzo małą wydajność prądową (czyli nie było w stanie dostarczyć dużego natężenia), porażenie nie było śmiertelne. Mimo to, dotykanie takich źródeł jest skrajnie niebezpieczne i odradzane.
Na pytanie, co jest zabójcze – wolty czy waty – odpowiedź brzmi:
Z punktu widzenia bezpieczeństwa, to połączenie wysokiego napięcia (które łatwiej pokonuje opór skóry) i niskiego oporu ciała (np. mokra skóra) prowadzi do przepływu śmiertelnego natężenia prądu (amperów).