Gość (83.4.*.*)
W świecie neuroróżnorodności coraz częściej spotykamy się z terminami, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane głównie dla gabinetów specjalistycznych. Dziś ADHD, autyzm oraz łączące je AuDHD to pojęcia, o których dyskutuje się w mediach społecznościowych, w pracy i przy rodzinnym stole. Choć mogą wydawać się do siebie podobne, a ich objawy często się przenikają, każde z nich niesie ze sobą unikalny zestaw wyzwań i mocnych stron. Zrozumienie różnic między nimi to klucz do lepszego poznania siebie lub wsparcia bliskich osób.
ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) to zaburzenie neurorozwojowe, które najprościej można opisać jako problem z funkcjami wykonawczymi. Wyobraź sobie, że Twój mózg to orkiestra, ale dyrygent – odpowiedzialny za planowanie, skupienie i hamowanie impulsów – zaspał lub jest bardzo rozproszony.
Osoby z ADHD często zmagają się z:
Warto wiedzieć, że ADHD to nie tylko "brak uwagi". To raczej trudność w jej regulowaniu. Mózg osoby z ADHD stale poszukuje dopaminy, co sprawia, że nowość i stymulacja są dla niego niezbędne do funkcjonowania.
Spektrum autyzmu (ASD) to nie choroba, a odmienny sposób przetwarzania informacji przez mózg. Jeśli ADHD porównamy do problemów z dyrygentem, to autyzm jest jak posiadanie zupełnie innego systemu operacyjnego – np. Linuxa w świecie zdominowanym przez Windowsa.
Główne cechy autyzmu obejmują:
Autyzm jest spektrum, co oznacza, że każda osoba doświadcza go inaczej. Nie ma dwóch takich samych osób autystycznych.
Termin AuDHD nie jest oficjalną jednostką diagnostyczną w klasyfikacjach medycznych (jak ICD-11 czy DSM-5), ale jest powszechnie używany przez społeczność i specjalistów do opisania współwystępowania autyzmu i ADHD. Szacuje się, że nawet 50-70% osób autystycznych wykazuje cechy ADHD.
Życie z AuDHD to często stan ciągłego wewnętrznego konfliktu:
Choć na pierwszy rzut oka niektóre zachowania mogą wyglądać tak samo, ich przyczyna zazwyczaj jest inna.
W ADHD trudności społeczne wynikają często z nieuwagi lub impulsywności (np. przegapienie wątku rozmowy, przerywanie). W autyzmie wynikają one z trudności w intuicyjnym odczytywaniu sygnałów społecznych i preferowania innej formy kontaktu.
Osoba z ADHD może szybko zmieniać hobby, porzucając projekty po kilku dniach, gdy minie efekt nowości. Osoba autystyczna zazwyczaj pozostaje wierna swoim pasjom przez lata, zgłębiając je w najdrobniejszych szczegółach. W AuDHD możemy obserwować cykle – intensywne "wkręcanie się" w nowe tematy, które zostają z osobą na dłużej.
W ADHD nadmiar bodźców zazwyczaj po prostu rozprasza. W autyzmie nadmiar bodźców może prowadzić do fizycznego bólu, przeładowania sensorycznego (meltdown) lub wycofania (shutdown).
Do 2013 roku oficjalne wytyczne medyczne (DSM-IV) zabraniały jednoczesnego diagnozowania autyzmu i ADHD. Uważano, że są to wykluczające się stany. Dopiero nowsze badania i zmiana klasyfikacji na DSM-5 pozwoliły lekarzom dostrzec, że te dwa rodzaje neuroróżnorodności bardzo często idą w parze. To dlatego tak wielu dorosłych dopiero teraz otrzymuje podwójną diagnozę.
Prawidłowe rozpoznanie, czy mamy do czynienia z ADHD, autyzmem, czy obiema tymi cechami, ma kluczowe znaczenie dla doboru wsparcia. Leki stymulujące, które pomagają osobom z ADHD w koncentracji, u osoby z "czystym" autyzmem mogą nie przynieść oczekiwanych efektów lub nasilić lęk. Z kolei strategie organizacyjne idealne dla autyzmu (sztywne harmonogramy) mogą być dla osoby z ADHD zbyt duszące i niemożliwe do utrzymania bez dodatkowego wsparcia dla funkcji wykonawczych.
Zrozumienie własnego profilu neurorozwojowego to przede wszystkim droga do samowspółczucia. Wiedząc, jak działa nasz mózg, przestajemy oceniać się przez pryzmat "lenistwa" czy "dziwactwa", a zaczynamy szukać narzędzi, które naprawdę działają w naszym unikalnym systemie operacyjnym.