Gość (37.30.*.*)
Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektóre frazy, obrazki czy filmiki błyskawicznie podbijają internet, a inne giną w czeluściach sieci? Wyrażenie „dwie pucie” jest doskonałym przykładem treści, która w mgnieniu oka osiągnęła status memu. Ale co tak naprawdę sprawiło, że to przejęzyczenie stało się wiralowym hitem, i jakie uniwersalne zasady decydują o tym, że coś zyskuje miano memu?
Wyrażenie „dwie pucie” ma bardzo konkretne i łatwe do zlokalizowania źródło. Zyskało ono popularność za sprawą jednego z polityków, Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta, który podczas swojego publicznego wystąpienia zaliczył klasyczne przejęzyczenie. Zamiast poprawnie wymówić słowo „płcie” (w kontekście dyskusji o dwóch płciach), powiedział „pucie”.
Dlaczego to się stało memem?
Przypadek „dwóch puci” idealnie wpisuje się w ogólne zasady rządzące memetyką internetową. To, że dana treść staje się memem, nie jest dziełem przypadku, lecz wynikiem zbiegu kilku kluczowych czynników.
Mem musi wywoływać silną reakcję emocjonalną. Najczęściej jest to humor i śmiech, ale równie dobrze może to być oburzenie, irytacja, wzruszenie, czy poczucie wspólnoty. Treści neutralne i obojętne emocjonalnie nie mają szans na wiralność. W przypadku „dwóch puci” zadziałał czysty, niezamierzony komizm.
Mem to nie tylko pojedyncza treść, ale przede wszystkim wzór do naśladowania i powielania. Treść musi być:
Dzięki temu mem zyskuje intertekstualność – odwołuje się do innych memów, wydarzeń lub zjawisk, tworząc sieć powiązań zrozumiałą dla społeczności internetowej.
Najszybciej rozprzestrzeniają się memy, które stanowią błyskawiczny komentarz do bieżących wydarzeń – politycznych, społecznych, sportowych czy popkulturowych. Mem „dwie pucie” był natychmiastową reakcją na publiczną wypowiedź, co czyniło go niezwykle aktualnym i trafnym.
Internet i media społecznościowe to idealne środowisko dla memów. Działają one jak „wirusy umysłu” – przeskakują z mózgu do mózgu dzięki błyskawicznym kanałom komunikacji, takim jak Facebook, Twitter, TikTok czy komunikatory. Im szybciej treść jest udostępniana, tym większą pulę odbiorców ma szansę „zarazić”.
Dobry mem nie tylko bawi, ale też prowokuje do interakcji – do komentowania, udostępniania i tworzenia własnych wersji. Mem staje się częścią dialogu, często działając na zasadzie pytania i odpowiedzi, co zwiększa zaangażowanie i podtrzymuje jego popularność.
Podsumowując, „dwie pucie” stały się memem, ponieważ były komiczne, aktualne (kontekst polityczny), proste do powielenia i miały silny potencjał emocjonalny (śmiech z wpadki). To połączenie czynników sprawiło, że przejęzyczenie z sali konferencyjnej zamieniło się w wiralowy fenomen, udowadniając, że w internecie czasem jeden źle wypowiedziany dźwięk może zdetronizować najbardziej skomplikowane kampanie.