W ostatnich latach termin „toksyczna męskość” stał się jednym z najczęściej używanych w dyskursie publicznym, wywołując gorące dyskusje i kontrowersje. Warto jednak zrozumieć, czym dokładnie jest to pojęcie, aby uniknąć spłycania go do prostego ataku na mężczyzn.
Czym jest toksyczna męskość? Definicja
Toksyczna męskość (ang. toxic masculinity) to termin psychologiczny i socjologiczny, który opisuje zespół szkodliwych cech i wzorców zachowań, przypisywanych mężczyznom przez wzorce kulturowe i społeczne. Nie chodzi tu o krytykę męskości jako takiej, ale o usztywnioną i przejaskrawioną męskość, która jest destrukcyjna zarówno dla samego mężczyzny, jak i dla jego otoczenia.
Koncepcja ta wywodzi się z badań nad tradycyjnymi rolami płciowymi i opiera się na kilku filarach, które kultura zachodnia często promowała jako ideał:
- Unikanie kobiecości: Odrzucanie cech lub zachowań kojarzonych z kobietami (np. wrażliwości, opiekuńczości).
- Tłumienie emocji: Powstrzymywanie się od okazywania słabości, lęku, smutku czy czułości. Popularne hasło „chłopaki nie płaczą” jest tego najlepszym przykładem. Jedyną akceptowaną emocją bywa często gniew lub złość.
- Dominacja i władza: Dążenie do osiągnięć, sukcesu za wszelką cenę, kontrola i władza – nie tylko nad kobietami, ale i nad innymi mężczyznami.
- Skłonność do ryzyka i przemocy: Poszukiwanie przygód, podejmowanie ryzykownych zachowań i przyzwolenie na agresję.
Przejawy toksycznej męskości w relacjach międzyludzkich
Szkodliwe wzorce toksycznej męskości mają bezpośredni wpływ na jakość relacji międzyludzkich, prowadząc do trudności w komunikacji, bliskości i empatii.
- Trudności w bliskości emocjonalnej: Mężczyzna, który nauczył się tłumić swoje uczucia, ma problem z ich wyrażaniem w związku. To prowadzi do dystansu, poczucia niezrozumienia i niemożności zbudowania prawdziwej intymności emocjonalnej z partnerką, przyjaciółmi czy dziećmi.
- Agresja i dominacja: W relacjach romantycznych toksyczna męskość może objawiać się potrzebą dominacji, kontroli partnerki oraz przyzwoleniem na przemoc (fizyczną lub psychiczną) jako sposób rozwiązywania konfliktów lub utrzymania władzy.
- Obiektowe traktowanie kobiet: Postrzeganie dziewcząt i kobiet przede wszystkim przez pryzmat ich atrakcyjności seksualnej lub roli usługowej, a nie jako pełnoprawnych, równych partnerów, co prowadzi do dewaluacji kobiet.
- Brak poszukiwania pomocy: W relacjach z innymi, a także z samym sobą, toksyczny wzorzec nakazuje samowystarczalność. Mężczyźni rzadziej sięgają po pomoc psychologiczną, nawet gdy cierpią na depresję, co ma tragiczne konsekwencje, takie jak wyższy wskaźnik samobójstw wśród mężczyzn.
Toksyczna kobiecość – dlaczego w dyskursie publicznym jej nie słychać?
Chociaż dyskusja na temat toksycznej męskości jest wszechobecna, rzadko słyszy się o jej odpowiedniku. Czy to oznacza, że toksyczna kobiecość nie istnieje? Niekoniecznie.
Definicja toksycznej kobiecości
Toksyczna kobiecość to termin opisujący szkodliwe schematy związane z wychowaniem i zachowaniem kobiet, które utrwalają stereotypy płciowe i mogą prowadzić do niesprawiedliwości wobec mężczyzn oraz ograniczeń rozwojowych dla samych kobiet.
Przykłady przejawów:
- Manipulacja emocjonalna: Wykorzystywanie stereotypów o wrażliwości lub słabości do kontrolowania innych, np. poprzez odgrywanie roli ofiary.
- Unikanie odpowiedzialności: Przerzucanie odpowiedzialności za problemy na mężczyzn i promowanie mentalności ofiary, która zakłada, że kobieta jest niewinna i pozbawiona winy.
- Brak empatii wobec mężczyzn: Bagatelizowanie problemów psychicznych mężczyzn, ponieważ „mężczyzna ma być twardy i radzić sobie sam”.
- Nadużywanie przywilejów: Wykorzystywanie społecznego założenia, że kobiety wymagają szczególnej troski i ochrony, co może prowadzić do domniemania niewinności dla kobiet i domniemania winy dla mężczyzn w konfliktach.
Powody ciszy w dyskursie
Istnieje kilka hipotez, dlaczego toksyczna kobiecość jest mniej obecna w mediach i debacie publicznej:
- Koncentracja na władzy systemowej: Dyskurs o toksycznej męskości jest ściśle związany z problemem patriarchatu i systemowej nierówności, w której to mężczyźni tradycyjnie sprawowali władzę i dominowali. Toksyczna męskość jest postrzegana jako mechanizm utrwalający tę władzę, co czyni ją bardziej palącym problemem społecznym.
- Definicja "toksyczności": W przestrzeni publicznej słowo „toksyczne” często jest używane w kontekście krzywdzenia kobiet. W efekcie dyskusja o toksycznej kobiecości bywa spychana na margines lub interpretowana jako próba odwrócenia uwagi od problemów mężczyzn.
- Ochrona wizerunku: Krytyka toksycznej kobiecości jest często postrzegana jako atak na kobiety w ogóle, co w kontekście walki o równouprawnienie jest trudniejsze do przyjęcia.
- Wpływ na otoczenie: Toksyczna męskość często manifestuje się poprzez otwartą agresję i przemoc, co ma bardziej widoczne i mierzalne skutki społeczne (np. przestępczość, przemoc domowa). Toksyczna kobiecość bywa bardziej subtelna, przejawiając się w manipulacji emocjonalnej, która jest trudniejsza do zdefiniowania i udowodnienia.
Co dyskusja na ten temat mówi o mężczyznach?
Dyskusja o toksycznej męskości, choć bolesna, jest w gruncie rzeczy bardzo pozytywna i mówi o mężczyznach coś niezwykle ważnego:
- Potrzeba zmiany i ewolucji: Fakt, że ten temat jest szeroko omawiany, świadczy o tym, że wielu mężczyzn i społeczeństwo jako całość dostrzega szkodliwość starych wzorców i dąży do redefinicji męskości. Mężczyźni szukają nowych, zdrowszych sposobów bycia męskimi.
- Cierpienie pod presją stereotypów: Dyskusja ta obnaża, jak bardzo tradycyjne, sztywne normy szkodzą samym mężczyznom. Wskazuje na to, że przymus ukrywania emocji i bycia „twardzielem” jest źródłem ich problemów ze zdrowiem psychicznym, samotnością i trudnościami w relacjach.
- Poszukiwanie pozytywnej męskości: Celem nie jest zniszczenie męskości, ale oddzielenie cech destrukcyjnych (toksycznych) od pozytywnych. Dyskusja otwiera drogę do promowania pozytywnej męskości, która obejmuje empatię, troskę, szacunek do kobiet, odpowiedzialność i umiejętność wyrażania pełnego spektrum emocji.
- Otwartość na wrażliwość: Coraz więcej mężczyzn, w tym terapeutów i osób publicznych, mówi wprost o potrzebie odzyskania prawa do wrażliwości, co jest kluczowe dla ich dobrostanu i budowania głębokich więzi.
Podsumowując, dyskusja o toksycznej męskości to nie wyrok, ale zaproszenie do refleksji i szansa dla mężczyzn na uwolnienie się od szkodliwych społecznych oczekiwań, które ograniczają ich rozwój i szczęście.