To pytanie, które zadaje sobie wielu rodziców, wychowawców, a czasem i sami uczestnicy letniego lub zimowego wypoczynku. Czy poranny i wieczorny apel to faktycznie relikt przeszłości, czy może wciąż niezbędny element zapewniający bezpieczeństwo i porządek?
Odpowiedź, jak to często bywa, nie jest czarno-biała i zależy od kontekstu – przede wszystkim od charakteru placówki.
Apel: tradycja, dyscyplina i bezpieczeństwo
Tradycyjny apel, zwłaszcza w formie znanej z organizacji harcerskich (ZHP, ZHR), to coś więcej niż tylko sprawdzenie obecności. Jest to element o głębokiej funkcji:
1. Funkcja organizacyjna i bezpieczeństwo (Niezbędna)
To jest najbardziej praktyczny i najważniejszy argument za apelem, niezależnie od formy. W dużych grupach dzieci i młodzieży, zwłaszcza w terenie, szybkie i skuteczne sprawdzenie stanu liczbowego jest kluczowe dla bezpieczeństwa.
- Sprawdzenie obecności: Poranny apel upewnia, że wszyscy wstali i są gotowi do dnia, a wieczorny, że wszyscy wrócili do swoich namiotów/pokoi.
- Przekazanie informacji: To centralny moment, w którym komendant, oboźny lub wychowawca może przekazać rozkazy, plan dnia, ważne ogłoszenia czy ostrzeżenia (np. o pogodzie, zmianach w harmonogramie).
- Ustalenie porządku: Apel wyznacza jasny początek i koniec dnia, co jest ważne dla utrzymania dyscypliny i poczucia struktury, zwłaszcza u młodszych uczestników.
2. Funkcja wychowawcza i symboliczna (Wartościowa)
W przypadku obozów harcerskich, apel ma silne znaczenie symboliczne i budujące wspólnotę.
- Budowanie wspólnoty: Wspólne ustawienie się, śpiewanie hymnu czy podnoszenie flagi (apel poranny) i jej opuszczanie (apel wieczorny) wzmacnia poczucie przynależności do grupy i organizacji.
- Kształtowanie postaw: Apel uczy punktualności, dyscypliny, szacunku dla symboli i przełożonych, a także umiejętności szybkiego reagowania na komendy.
- Ceremoniał: Uroczysty charakter apelu (mundury, komendy, meldunki) dodaje wyjątkowości codziennym wydarzeniom.
Czy apel to relikt przeszłości? Argumenty krytyków
W komercyjnych koloniach, obozach tematycznych (np. sportowych, językowych) lub w sanatoriach, tradycyjny, formalny apel w stylu harcerskim bywa postrzegany jako przestarzały lub niepotrzebnie formalistyczny.
1. Formalizm i strata czasu
Krytycy zwracają uwagę, że długie, formalne apele, zwłaszcza te z rozbudowanym ceremoniałem, zabierają cenny czas, który można by przeznaczyć na zajęcia rekreacyjne lub odpoczynek. Wypoczynek ma być czasem luzu, a musztra i sztywna struktura mogą temu przeczyć.
2. Brak konieczności w mniej formalnych placówkach
W sanatoriach, zwłaszcza tych dla dzieci, a także w wielu koloniach, system jest mniej scentralizowany. Obecność można sprawdzić w bardziej naturalny sposób:
- Podczas posiłków: To najczęstsza i najbardziej naturalna alternatywa. Wychowawca sprawdza obecność przy stole, zanim grupa zacznie jeść.
- Podczas zabiegów/zajęć: W sanatorium obecność jest weryfikowana podczas planowych zabiegów.
- Wieczorne spotkanie w pokoju/świetlicy: Zamiast formalnego apelu, grupy spotykają się na krótkim podsumowaniu dnia i sprawdzeniu, czy wszyscy są na miejscu, często w formie luźnej "gawędy" lub pogadanki.
3. Nowoczesne technologie
W dobie cyfryzacji, formalne sprawdzanie obecności "z listy" na placu apelowym ma swoje nowocześniejsze odpowiedniki. Choć w warunkach obozowych w lesie to wciąż trudne, w obiektach stacjonarnych można wykorzystać:
- Cyfrowe listy obecności/aplikacje: Systemy, które pozwalają wychowawcom na szybkie odnotowanie obecności na tablecie lub smartfonie (choć są to rozwiązania bardziej popularne w przedszkolach i szkołach).
- Systemy kontroli dostępu: W nowoczesnych obiektach hotelowych, gdzie odbywają się kolonie, można monitorować, czy uczestnicy wrócili do swoich pokoi.
Wnioski: Potrzeba czy relikt?
Apel nie jest jedynym sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa i porządku, ale wciąż jest skutecznym i sprawdzonym narzędziem.
- W harcerstwie i obozach o profilu survivalowym/militarnym: Apel jest niezbędny jako element metody wychowawczej, budowania dyscypliny i wspólnoty.
- W komercyjnych koloniach i obozach tematycznych: Tradycyjny apel jest często reliktem przeszłości, zastępowanym przez mniej formalne, ale równie skuteczne metody sprawdzania obecności (np. podczas posiłków, zbiórki przed wyjściem).
- W sanatoriach: Formalny apel jest rzadkością lub nie występuje wcale. Kwestie bezpieczeństwa i organizacji są rozwiązywane poprzez harmonogram zabiegów, posiłków i obchody pielęgniarskie.
Zamiast pytać, czy apel jest reliktem, lepiej zadać pytanie, jaką formę ma przyjąć codzienna zbiórka. Kluczowe jest utrzymanie funkcji bezpieczeństwa i komunikacji, nawet jeśli odbywa się to w formie luźnej, wieczornej "pogadanki" w kręgu, a nie uroczystego meldunku na baczność.
Dopóki organizator zapewnia, że każdy uczestnik jest bezpieczny, a ważne informacje są przekazywane skutecznie, forma zbiórki jest kwestią wyboru metody wychowawczej, a nie wymogu.