Wyobraź sobie, że bierzesz udział w biegu. Wszyscy startujecie z tej samej linii, a zasady są proste: kto pierwszy na mecie, ten wygrywa. To jest idea równego traktowania – każdy ma takie same szanse.
Ale co by było, gdyby niektórzy zawodnicy musieli biec w ciężkich butach, a inni mieli do pokonania dłuższą trasę, tylko dlatego, że ich rodzice lub dziadkowie też musieli tak biegać? To jest metafora historycznej dyskryminacji i nierówności, które narastały przez pokolenia.
Właśnie w tym miejscu pojawia się pojęcie, które brzmi trochę jak oksymoron: dyskryminacja pozytywna.
Czym jest dyskryminacja pozytywna?
Dyskryminacja pozytywna, zwana też akcją afirmatywną lub dyskryminacją wyrównawczą, to celowe i świadome działania, które mają na celu wyrównanie szans grupom, które w przeszłości lub nadal doświadczają nierównego traktowania i są marginalizowane w społeczeństwie.
Wracając do naszej metafory biegu: dyskryminacja pozytywna to próba dania tym zawodnikom w ciężkich butach pewnej formy ułatwienia, np. przesunięcia ich linii startu nieco do przodu, aby skompensować historyczne obciążenia i zapewnić, że wynik końcowy będzie bardziej odzwierciedlał faktyczne umiejętności i potencjał, a nie tylko punkt startowy.
Główny cel to nie faworyzowanie jednej grupy kosztem innej na stałe, ale zniwelowanie długotrwałych nierówności społecznych i stworzenie faktycznie równych szans dla wszystkich.
Jak to działa w praktyce? Przykłady
Dyskryminacja pozytywna dotyczy różnych obszarów życia, najczęściej edukacji i zatrudnienia.
1. Edukacja i rekrutacja
- Dodatkowe punkty na studia: Niektóre uczelnie, zwłaszcza na kierunkach technicznych zdominowanych przez mężczyzn, mogą przyznawać dodatkowe punkty kobietom w procesie rekrutacji. Ma to na celu zwiększenie ich reprezentacji w tych dziedzinach i zniwelowanie stereotypów, które mogły zniechęcać je do wyboru tych ścieżek.
- Programy stypendialne: Tworzenie specjalnych programów stypendialnych lub mentoringowych, dostępnych tylko dla osób z mniejszości etnicznych, osób z niepełnosprawnościami lub pochodzących z trudniejszych środowisk ekonomicznych.
2. Zatrudnienie i awanse
- Kwoty (parytety): W niektórych krajach lub firmach wprowadzane są kwoty (parytety), które określają minimalny procent reprezentacji danej grupy (np. kobiet) na stanowiskach zarządczych lub w radach nadzorczych. Chodzi o to, by przełamać tzw. „szklany sufit” i zapewnić, że różnorodność jest widoczna na najwyższych szczeblach.
- Preferencyjne traktowanie: W procesie rekrutacji, jeśli dwóch kandydatów (np. kobieta i mężczyzna) ma identyczne kwalifikacje na stanowisko, na którym kobiety są niedoreprezentowane, firma może wybrać kobietę, aby zwiększyć różnorodność w zespole.
Ciekawostka historyczna
W Polsce Ludowej (PRL) istniał mechanizm, który można uznać za formę dyskryminacji pozytywnej: dodatkowe punkty za pochodzenie robotniczo-chłopskie przy rekrutacji na studia. W założeniu miało to wyrównać szanse młodzieży z uboższych rodzin, która miała gorszy dostęp do edukacji w porównaniu z dziećmi tzw. „inteligencji pracującej”.
Dlaczego to budzi kontrowersje?
Choć intencje dyskryminacji pozytywnej są szlachetne – dążenie do sprawiedliwości społecznej – to sam mechanizm jest bardzo kontrowersyjny.
Argumenty przeciwko często sprowadzają się do tego, że:
- To nadal jest dyskryminacja: Krytycy twierdzą, że faworyzowanie kogoś ze względu na płeć, rasę czy pochodzenie (nawet z dobrą intencją) jest naruszeniem zasady równego traktowania i sprawia, że osoby z grupy "nadreprezentowanej" (np. mężczyźni lub osoby bez niepełnosprawności) czują się pokrzywdzone. Nazywają to dyskryminacją odwrotną.
- Obniżanie kryteriów: Pojawiają się obawy, że może to prowadzić do obniżania kryteriów kwalifikacyjnych, co w efekcie może wpłynąć na jakość np. studiów czy pracy.
- Stygmatyzacja: Osoba, która dostała się na studia lub do pracy dzięki programowi dyskryminacji pozytywnej, może czuć się stygmatyzowana, a jej osiągnięcia mogą być kwestionowane przez innych.
Argumenty za podkreślają, że:
- Równość szans vs. równość rezultatów: Równość szans na starcie to za mało, jeśli historyczne nierówności sprawiły, że niektórzy startują z gorszej pozycji. Dyskryminacja pozytywna dąży do równości rezultatów, czyli do tego, by różne grupy były proporcjonalnie reprezentowane w społeczeństwie.
- Tymczasowość: Działania te mają być stosowane tylko tymczasowo, dopóki nie zostanie osiągnięta faktyczna równowaga.
Podsumowując, dyskryminacja pozytywna to skomplikowane narzędzie. Jest to próba naprawienia błędów przeszłości i teraźniejszości poprzez świadome, tymczasowe odstępstwo od zasady równego traktowania, aby w przyszłości wszyscy mogli startować z tej samej, faktycznie równej linii.