Jakie masz pytanie?

lub

Czy mógłbyś, jako psycholog z ponad 35-letnim doświadczeniem zawodowym, w przystępny sposób przybliżyć teorię kontroli zasobów (Resource Control Theory) i zilustrować ją konkretnymi przykładami?

Teoria kontroli zasobów Strategie zdobywania wpływów Inteligencja społeczna i sukces
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

W świecie psychologii ewolucyjnej i społecznej często zadajemy sobie pytanie: dlaczego niektórzy ludzie z taką łatwością zjednują sobie innych, podczas gdy inni muszą walczyć o każdy skrawek uwagi czy wpływów? Przez ponad trzy dekady pracy z pacjentami i obserwacji grup społecznych widziałem setki takich dynamik. Odpowiedź na to pytanie w dużej mierze kryje się w teorii kontroli zasobów (Resource Control Theory, RCT), opracowanej przez prof. Patricię Hawley. To fascynująca koncepcja, która rzuca zupełnie nowe światło na to, jak budujemy swoją pozycję w grupie i dlaczego „grzeczne dzieci” wcale nie zawsze wygrywają wyścig o sukces.

Czym są zasoby w psychologii?

Zanim przejdziemy do samej teorii, musimy zrozumieć, o jakie „zasoby” chodzi. W ujęciu psychologicznym zasobem nie są tylko pieniądze czy przedmioty materialne. To wszystko, co ma wartość w danej grupie: uwaga rówieśników, dostęp do informacji, status społeczny, atrakcyjne zabawki w przedszkolu, a w dorosłym życiu – wpływ na decyzje w firmie czy uznanie szefa. Teoria kontroli zasobów zakłada, że ludzie od najmłodszych lat rywalizują o te dobra, stosując różne strategie zachowań.

Dwie drogi do celu: prospołeczna i przymusowa

Według RCT istnieją dwa główne sposoby na zdobywanie tego, czego pragniemy. Możemy to robić „po dobroci” lub „siłą”.

Strategie prospołeczne (Prosocial Controllers)

Osoby stosujące tę strategię zdobywają zasoby poprzez współpracę, dzielenie się, pomaganie innym i perswazję. To ci wszyscy, którzy mówią: „Jeśli pożyczysz mi tę książkę, ja pomogę ci w projekcie”. Budują swoją pozycję na zaufaniu i wzajemności. Są lubiani, ale ich kontrola nad zasobami zależy od tego, czy inni chcą z nimi współpracować.

Strategie przymusowe (Coercive Controllers)

To przeciwny biegun. Tutaj narzędziami są: agresja (fizyczna lub relacyjna, np. plotki), groźby, zastraszanie i manipulacja. Taka osoba po prostu zabiera to, co chce, lub zmusza innych do uległości. Choć bywają skuteczni w krótkim terminie, rzadko cieszą się autentyczną sympatią grupy.

Mistrzowie gry, czyli kontrolerzy bistrategiczni

Najciekawszym elementem teorii Hawley jest odkrycie trzeciej grupy, którą nazywamy kontrolerami bistrategicznymi. To osoby, które potrafią po mistrzowsku łączyć obie powyższe metody. W mojej praktyce zawodowej często spotykam takich „społecznych kameleonów”.

Kontroler bistrategiczny to ktoś, kto rano może być najbardziej pomocnym kolegą w biurze, a po południu, w białych rękawiczkach, wyeliminować konkurenta do awansu, używając subtelnej manipulacji. Co zaskakujące, badania pokazują, że to właśnie te osoby są często najbardziej popularne, sprawne społecznie i odnoszą największe sukcesy. Są postrzegane jako charyzmatyczne, mimo że potrafią być bezwzględne.

Teoria kontroli zasobów w praktyce – przykłady

Aby lepiej zrozumieć, jak to działa, przyjrzyjmy się dwóm sytuacjom z życia wziętym.

Przykład 1: Piaskownica i szkoła

Wyobraźmy sobie ośmioletnią Maję. Maja jest liderką grupy. Potrafi zorganizować świetną zabawę, przynieść wszystkim cukierki i pocieszyć koleżankę, gdy ta się przewróci (strategia prospołeczna). Jednak ta sama Maja potrafi jednym zdaniem: „Jeśli będziesz się z nią bawić, to nie przyjdziesz na moje urodziny”, wykluczyć kogoś z grupy (strategia przymusowa). Maja kontroluje zasób, jakim jest „przynależność do elity klasy”. Dzieci ją podziwiają i jednocześnie trochę się jej boją. To klasyczny przykład kontrolera bistrategicznego.

Przykład 2: Korporacyjne zebranie

Mamy menedżera, Marka. Marek jest duszą towarzystwa, zawsze pamięta o imionach dzieci swoich pracowników i potrafi świetnie motywować zespół (prospołeczność). Jednak gdy pojawia się walka o budżet między działami, Marek potrafi w sposób bezlitosny wypunktować błędy kolegi na forum publicznym, podkopując jego autorytet, byle tylko zabezpieczyć środki dla siebie (przymus). Dzięki tej elastyczności Marek jest postrzegany przez zarząd jako „skuteczny lider”, mimo że jego metody bywają kontrowersyjne.

Dlaczego warto znać tę teorię?

Zrozumienie RCT pozwala nam przestać postrzegać świat w czarno-białych barwach, gdzie dzielimy ludzi tylko na „dobrych” i „złych”. Pokazuje nam, że kompetencje społeczne to nie tylko bycie miłym, ale też umiejętność asertywnego (a czasem twardego) dbania o własne interesy.

Jako psycholog często powtarzam: kluczem do zdrowych relacji nie jest rezygnacja z kontroli zasobów, ale świadomość, jakich narzędzi używamy. Osoby, które opierają się wyłącznie na przymusie, kończą w izolacji. Te, które są wyłącznie prospołeczne, bywają wykorzystywane. Najzdrowszą (choć najtrudniejszą) drogą jest rozwijanie szerokiego wachlarza umiejętności, które pozwalają nam być skutecznymi, nie tracąc przy tym szacunku do innych.

Ciekawostka: Badania nad teorią kontroli zasobów wykazały, że kontrolerzy bistrategiczni mają zazwyczaj bardzo wysoko rozwiniętą tzw. teorię umysłu. Oznacza to, że potrafią wyjątkowo trafnie odczytywać intencje i emocje innych ludzi – właśnie po to, by wiedzieć, kiedy warto być miłym, a kiedy przykręcić śrubę. To dowód na to, że ich zachowanie nie jest przypadkowe, lecz jest wynikiem wysokiej inteligencji społecznej.

Podziel się z innymi: