Gość (37.30.*.*)
Wiele osób, które po raz pierwszy spotykają się z taką interpretacją przepisów, jest zaskoczonych. Jak to możliwe, że brak pieniężnej transakcji, a nawet bezinteresowna przysługa, może nagle stać się podstawą do naliczenia podatku? Odpowiedź tkwi w fundamentalnej zasadzie polskiego prawa podatkowego: zasadzie powszechności opodatkowania oraz szerokiej definicji przychodu.
Polskie organy podatkowe nie traktują tych czynności jako "kary" za bycie miłym, ale jako realne przysporzenie majątkowe o konkretnym wymiarze finansowym. Mówiąc wprost: jeśli coś dostajesz za darmo, a normalnie musiałbyś za to zapłacić, to z punktu widzenia fiskusa jest to tak, jakbyś dostał pieniądze, za które mógłbyś to kupić.
Kluczowym pojęciem jest tutaj "wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń", o której mowa w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT).
W uproszczeniu, aby coś zostało uznane za przychód z nieodpłatnych świadczeń, muszą wystąpić dwie rzeczy:
Właśnie ten drugi punkt jest kluczowy dla zrozumienia logiki organów podatkowych.
Umowa użyczenia to prawna forma, w której użyczający zezwala biorącemu na bezpłatne używanie rzeczy (np. mieszkania, samochodu) przez określony lub nieokreślony czas.
Dlaczego to jest opodatkowane?
Dla osoby, która bezpłatnie korzysta z mieszkania (biorący w użyczenie), powstaje przychód. Nie musi ona płacić czynszu, który musiałaby ponieść, gdyby wynajmowała mieszkanie na wolnym rynku. Ta zaoszczędzona kwota jest traktowana jako przychód. Jest to korzyść majątkowa, która zwiększa aktywa biorącego w użyczenie, ponieważ uniknął on wydatku, który w normalnych warunkach musiałby ponieść.
Jak ustala się wartość?
Wartość tego przychodu ustala się na podstawie cen rynkowych stosowanych przy wynajmie rzeczy tego samego rodzaju, w tym samym czasie i miejscu. Innymi słowy, skarbówka patrzy na to, ile musiałbyś zapłacić za wynajem tego mieszkania, gdyby umowa użyczenia nie była bezpłatna.
Ciekawostka: W przypadku użyczenia w kręgu najbliższej rodziny (np. rodzice użyczają mieszkanie dziecku) często stosuje się zwolnienia z podatku od spadków i darowizn, ale to inna kategoria prawna niż PIT. W kontekście PIT, zwolnienia są ograniczone i często dotyczą tylko określonych sytuacji (np. użyczenie na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej może mieć inne skutki).
Nieoprocentowana pożyczka to sytuacja, w której pożyczkobiorca otrzymuje kapitał, ale nie musi płacić odsetek.
Dlaczego to jest opodatkowane?
Podobnie jak w przypadku użyczenia, pożyczkobiorca uzyskuje korzyść majątkową w postaci uniknięcia wydatku – nie musi płacić odsetek, które musiałby zapłacić, zaciągając pożyczkę na warunkach rynkowych w banku lub innej instytucji finansowej.
Jak ustala się wartość?
Wartością nieodpłatnego świadczenia jest w tym przypadku kwota, jaką stanowiłyby odsetki, gdyby pożyczka była oprocentowana według cen rynkowych.
Wymiana barterowa, taka jak "upieczenie tortu za przerobienie sukienki", to z pozoru prosta transakcja bezgotówkowa. Jednak dla organów podatkowych jest to w rzeczywistości dwie transakcje sprzedaży (usługa za usługę lub towar za towar), które wzajemnie się kompensują.
Dlaczego to jest opodatkowane?
W barterze każda ze stron jest jednocześnie sprzedawcą i nabywcą.
Dla każdej ze stron przychodem jest wartość rynkowa otrzymanego świadczenia (wartość usługi przerobienia sukienki lub wartość tortu). Wartość ta jest traktowana jak normalny przychód z działalności gospodarczej lub z innych źródeł i podlega opodatkowaniu PIT, a często także VAT.
Podsumowując:
Traktowanie nieodpłatnych czynności jako źródła dochodu wynika z dążenia do opodatkowania wszelkiego realnego przysporzenia majątkowego. Jeśli Twoja sytuacja finansowa poprawia się (bo nie musisz płacić lub otrzymujesz coś wartościowego), to z perspektywy prawa podatkowego jest to przychód, niezależnie od tego, czy nastąpił przepływ gotówki, czy nie. Chodzi o to, aby system był sprawiedliwy i nie pozwalał na unikanie opodatkowania poprzez zastępowanie transakcji pieniężnych umowami nieodpłatnymi.