Gość (37.30.*.*)
Odkryj tajemnice emerging adulthood i historyczne zawiłości "bykowego"
Faza życia, którą naukowcy określają mianem emerging adulthood (wyłaniająca się dorosłość), to stosunkowo nowe pojęcie w psychologii rozwojowej, które doskonale opisuje współczesne realia młodych ludzi. Jednocześnie, w kontekście Twojego pytania o kary podatkowe za brak dzieci w wieku 21 lat, natrafiamy na fascynujący historyczny paradoks. Kiedyś społeczeństwo oczekiwało od 21-latków pełnej dorosłości i prokreacji, podczas gdy dzisiejsza nauka widzi ten wiek jako czas intensywnej eksploracji i niestabilności.
Termin emerging adulthood został wprowadzony przez psychologa Jeffreya Jensena Arnetta na początku XXI wieku, aby opisać okres rozwojowy trwający mniej więcej od 18. do 29. roku życia. Jest to faza przejściowa między późną adolescencją a wczesną dorosłością, charakterystyczna głównie dla kultur zachodnich i zamożnych rodzin miejskich w krajach Globalnego Południa.
Arnett i inni badacze podkreślają, że tradycyjne markery wejścia w dorosłość, takie jak opuszczenie domu rodzinnego, zawarcie małżeństwa i posiadanie dzieci, uległy przesunięciu w czasie. Wydłużenie edukacji, późniejsze wejście w stabilną pracę i późniejsze zakładanie rodziny sprawiły, że pełna dorosłość jest osiągana później niż kiedyś.
Arnett zidentyfikował pięć głównych cech, które odróżniają emerging adulthood od wcześniejszych i późniejszych etapów życia:
Kryteria, które sami młodzi dorośli najczęściej wymieniają jako wyznaczniki prawdziwej dorosłości, to przede wszystkim przyjęcie odpowiedzialności za siebie, podejmowanie niezależnych decyzji oraz osiągnięcie niezależności finansowej.
Odpowiedź na to pytanie prowadzi nas do historii, a konkretnie do okresu powojennego w Polsce, kiedy obowiązywał tzw. „bykowe” – podwyższony podatek dochodowy dla osób bezdzietnych.
Podatek ten został wprowadzony w Polsce Ludowej w celu zwiększenia przyrostu naturalnego i odbudowy społeczeństwa po wojnie.
Wprowadzenie progu 21 lat (w 1946 roku) wynikało z ówczesnych oczekiwań społecznych i demograficznych. W tamtym okresie 21 lat było postrzegane jako wiek, w którym jednostka powinna być już w pełni dorosła, zdolna do pracy, usamodzielnienia się i – co najważniejsze dla władzy – rozpoczęcia prokreacji. W kontekście pilnej potrzeby odbudowy naruszonej tkanki społecznej i gospodarki, wczesne zakładanie rodziny i rodzenie dzieci było priorytetem państwowym.
Warto zauważyć, że granica ta szybko uległa zmianie:
Jak widać, historyczne prawo (obowiązujące od 1946 roku) traktowało 21-latków jako osoby, które powinny już mieć dzieci, co było zgodne z ówczesnym, znacznie krótszym okresem przejściowym do dorosłości.
Współczesna nauka, w postaci koncepcji emerging adulthood, dowodzi, że w dzisiejszych społeczeństwach zachodnich wiek 21 lat to dopiero początek dekady intensywnej eksploracji, niestabilności i stopniowego osiągania niezależności finansowej. Jest to czas, w którym młodzi dorośli nie czują się jeszcze w pełni dorośli i często nie spełniają tradycyjnych kryteriów dorosłości, co stoi w wyraźnej sprzeczności z oczekiwaniami społecznymi i prawnymi z połowy XX wieku.