Gość (37.30.*.*)
Zrozumienie tego, co dzieje się z naszymi pieniędzmi między kwotą brutto a netto na umowie o pracę, przypomina czasem rozwiązywanie skomplikowanej zagadki. Składki na ubezpieczenia społeczne to fundament polskiego systemu zabezpieczenia emerytalnego i zdrowotnego, ale ich struktura jest wielowarstwowa. To nie jest jedna, zbiorcza opłata, lecz zestaw precyzyjnie wyliczonych danin, które dzielą między siebie pracownik i pracodawca.
W polskim systemie prawnym pod pojęciem ubezpieczeń społecznych kryją się cztery główne filary: emerytalne, rentowe, chorobowe oraz wypadkowe. Każde z nich ma inny cel i jest finansowane w nieco inny sposób. Warto pamiętać, że choć potocznie mówimy o „składkach ZUS”, to w ich skład wchodzi również ubezpieczenie zdrowotne oraz fundusze pozaubezpieczeniowe (jak Fundusz Pracy), które technicznie rzecz biorąc, nie są ubezpieczeniami społecznymi, ale są pobierane przez ten sam urząd.
To największa część składek, która wynosi łącznie 19,52% podstawy wymiaru (czyli zazwyczaj wynagrodzenia brutto). Co ciekawe, ciężar ten jest rozłożony idealnie po połowie:
Pieniądze te trafiają na Twoje indywidualne konto w ZUS (oraz ewentualnie do subkonta lub OFE), budując kapitał, który w przyszłości ma stać się Twoją emeryturą.
Ubezpieczenie rentowe ma zapewnić środki do życia osobom, które z powodu stanu zdrowia nie mogą pracować, lub ich rodzinom po śmierci żywiciela. Łączna stawka to 8%, ale tutaj podział nie jest równy:
To jedna z tych składek, gdzie pracodawca bierze na siebie znacznie większą odpowiedzialność finansową.
To ubezpieczenie jest kluczowe, gdy zachorujesz i udasz się na zwolnienie lekarskie. To właśnie z tych środków wypłacany jest zasiłek chorobowy, a później macierzyński czy opiekuńczy.
W przypadku umowy o pracę ubezpieczenie to jest obowiązkowe. Przy umowach zlecenia jest ono dobrowolne – to Ty decydujesz, czy chcesz oddawać te 2,45%, aby mieć prawo do płatnego zwolnienia.
Ubezpieczenie wypadkowe chroni w razie wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Co istotne, tę składkę w całości opłaca pracodawca. Jej wysokość nie jest stała dla wszystkich – zależy od liczby ubezpieczonych oraz branży, w której działa firma (im bardziej niebezpieczna praca, tym wyższa składka).
Oprócz powyższych ubezpieczeń społecznych, z Twojej pensji i kosztów pracodawcy uciekają jeszcze inne kwoty:
Czy wiesz, że składek emerytalnej i rentowej nie płaci się w nieskończoność? Istnieje tzw. limit 30-krotności. Jeśli Twoje zarobki w danym roku kalendarzowym przekroczą 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, przestajesz odprowadzać te dwie składki. Dzięki temu Twoja pensja „na rękę” w ostatnich miesiącach roku może być zauważalnie wyższa.
Załóżmy, że zarabiasz 5 000 zł brutto na umowie o pracę. Zobaczmy, jak rozkładają się składki społeczne po stronie pracownika:
Suma składek społecznych pracownika: $488,00 + 75,00 + 122,50 = 685,50 \text{ zł}$
Teraz obliczmy składkę zdrowotną:
Dopiero po odjęciu tych wszystkich kwot (oraz zaliczki na podatek dochodowy) otrzymujemy kwotę netto, czyli to, co faktycznie wpływa na konto.
Wynik: Przy zarobkach 5 000 zł brutto, same składki społeczne i zdrowotne zabierają z Twojej pensji 1 073,81 zł. Do tego dochodzi jeszcze koszt pracodawcy (emerytalne, rentowe, wypadkowe i fundusze), który przy tej pensji wynosi dodatkowo około 1 024 zł. Całkowity koszt zatrudnienia pracownika z pensją 5 000 zł brutto to zatem ponad 6 000 zł.