Gość (37.30.*.*)
Tadeusz Apolinary Wenda (1863–1948) to postać, której nazwisko jest nierozerwalnie związane z jednym z największych osiągnięć II Rzeczypospolitej – budową portu w Gdyni. Był to wybitny polski inżynier komunikacji, który z rybackiej wioski stworzył nowoczesny, tętniący życiem port, stając się tym samym jednym z architektów polskiej potęgi morskiej.
Urodzony 23 lipca 1863 roku w Warszawie, Tadeusz Wenda pochodził ze szlacheckiej rodziny. Ukończył studia na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie w Instytucie Korpusu Inżynierów Komunikacji w Petersburgu, gdzie w 1890 roku uzyskał dyplom inżyniera komunikacji.
Jeszcze przed I wojną światową zdobył cenne doświadczenie w budownictwie morskim, pracując przy projektowaniu i budowie linii kolejowych i mostów na zachodnich kresach carskiej Rosji. Był też kierownikiem budowy portu w Windawie (obecnie Ventspils na Łotwie), a także nadzorował przebudowę portu w Rewlu (obecnie Tallinn w Estonii) i Rojen koło Rygi. To bogate doświadczenie sprawiło, że w momencie odzyskania przez Polskę niepodległości był cenionym i sprawdzonym fachowcem w dziedzinie inżynierii morskiej.
W 1920 roku, po powrocie do Polski, Tadeusz Wenda otrzymał od kontradmirała Kazimierza Porębskiego, ówczesnego szefa Departamentu Spraw Morskich, misję zbadania polskiego wybrzeża i wyboru najlepszego miejsca pod budowę nowego portu. Było to zadanie kluczowe dla odrodzonego państwa, które po latach zaborów miało zaledwie niewielki skrawek wybrzeża i pilnie potrzebowało własnego, niezależnego portu handlowego i wojennego, ponieważ dostęp do portu w Gdańsku był ograniczony.
Wenda szczegółowo zbadał całe polskie wybrzeże, od Jeziora Żarnowieckiego po granicę Wolnego Miasta Gdańska. W czerwcu 1920 roku przedstawił swój raport, w którym jednoznacznie wskazał na Gdynię jako idealne miejsce. Uzasadniał to tym, że dolina między Kępą Oksywską a Kamienną Górą, gdzie leżała niewielka rybacka wieś, wyróżniała się spośród innych lokalizacji i „rzucała się wprost w oczy” fachowcowi na mapie morskiej.
Po wyborze lokalizacji, Tadeusz Wenda został mianowany głównym projektantem i kierownikiem budowy portu Gdynia. Przez kolejnych 17 lat (od 1920 do przejścia na emeryturę w 1937 roku) z ogromnym zaangażowaniem nadzorował to monumentalne przedsięwzięcie.
Jego praca była nie tylko inżynierskim wyzwaniem, ale i aktem patriotyzmu. Wenda, człowiek skromny, często powtarzał: „Dla Polski ten port buduję”.
Pod jego kierownictwem Gdynia w niesamowitym tempie przekształciła się z małej osady w nowoczesne miasto portowe, symbol polskiej nowoczesności i sukcesu gospodarczego. Kiedy Wenda przechodził na emeryturę w 1937 roku, port w Gdyni był już największym pod względem przeładunków portem na Bałtyku, co było świadectwem jego wizji i niezwykłej efektywności.
Choć często to Eugeniusz Kwiatkowski (wicepremier i minister przemysłu i handlu, który przyczynił się do rozwoju Gdyni) jest kojarzony z budową portu, on sam miał podobno powiedzieć: „Proszę pana, mnie niesłusznie nazywa się budowniczym Gdyni. Budowniczym i projektantem był wybitny polski fachowiec inżynier Tadeusz Wenda”.
Dokonania Tadeusza Wendy zostały docenione licznymi odznaczeniami, w tym Krzyżem Komandorskim i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także zagranicznymi, takimi jak Kawaler Orderu Narodowego Legii Honorowej (Francja) i Kawaler Orderu Danebroga (Dania).
Tadeusz Wenda zmarł 8 września 1948 roku w Komorowie, pozostawiając po sobie dzieło, które do dziś stanowi o sile polskiej gospodarki morskiej. Jego pamięć jest w Gdyni wciąż żywa – upamiętnia go m.in. ulica jego imienia oraz pomnik odsłonięty w 2021 roku.