Gość (37.30.*.*)
Język polski potrafi być fascynujący, ale i pełen pułapek, które potrafią zaskoczyć nawet rodowitych użytkowników. Pytanie o stronę bierną zdania „Chodzę wokół jeziora” to klasyczny przykład zagadki gramatycznej, która obnaża mechanizmy działania naszej mowy. Krótka odpowiedź brzmi: tego zdania nie da się przekształcić na stronę bierną.
Dlaczego tak jest? Odpowiedź kryje się w naturze czasownika, którego użyliśmy, oraz w strukturze samej strony biernej. Aby zrozumieć, dlaczego „jezioro nie może być chodzone”, musimy przyjrzeć się kilku zasadom gramatycznym.
Większość czasowników w języku polskim możemy podzielić na dwie grupy: przechodnie i nieprzechodnie. To kluczowy podział, jeśli chcemy bawić się w zmienianie stron zdania.
Czasownik „chodzić” jest typowym czasownikiem nieprzechodnim. Nie możemy „chodzić kogoś” ani „chodzić czegoś” w taki sposób, by ten obiekt stał się podmiotem w stronie biernej.
Można by pomyśleć, że skoro w zdaniu występuje „jezioro”, to ono mogłoby zostać podmiotem. Niestety, w wyrażeniu „wokół jeziora” słowo to pełni funkcję okolicznika miejsca, a nie dopełnienia bliższego.
W gramatyce polskiej strona bierna powstaje poprzez zamianę miejscami wykonawcy czynności z obiektem, na który ta czynność bezpośrednio pada. Ponieważ „chodzenie” nie oddziałuje na jezioro w sposób bezpośredni (nie zmieniamy go, nie przetwarzamy, nie „używamy” go jako przedmiotu), konstrukcja bierna po prostu nie istnieje. Próba stworzenia formy typu „Jezioro jest chodzone wokół” brzmi nienaturalnie i jest błędem językowym.
Jeśli bardzo zależy nam na uniknięciu wskazywania osoby (czyli formy „ja chodzę”), możemy skorzystać z tak zwanej formy nieosobowej. Nie jest to strona bierna, ale pozwala na przesunięcie akcentu z wykonawcy na samą czynność.
Zamiast „Chodzę wokół jeziora”, możemy powiedzieć:
Taka konstrukcja sugeruje, że czynność jest wykonywana ogólnie, przez kogoś, lub jest to czynność powtarzalna, ale nie określa konkretnie „kto” to robi. Jest to bardzo przydatne w przewodnikach turystycznych lub opisach tras spacerowych.
Warto wiedzieć, że niektóre czasowniki ruchu mogą stać się przechodnimi, jeśli dodamy do nich odpowiedni przedrostek. Na przykład czasownik „przejść”.
W przypadku „chodzenia wokół” najbliższym czasownikiem przechodnim byłoby słowo „obchodzić”.
Podsumowując, jeśli ktoś zapyta Cię o stronę bierną od „Chodzę wokół jeziora”, możesz z czystym sumieniem odpowiedzieć, że w poprawnej polszczyźnie taka forma nie istnieje ze względu na nieprzechodniość czasownika „chodzić”. To jedna z tych sytuacji, gdzie gramatyka stawia wyraźną granicę naszej kreatywności językowej.