Gość (37.30.*.*)
Związek Walki Czynnej (ZWC) to jedna z tych organizacji, bez których polska droga do niepodległości mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Powstał w czasach, gdy Polska wciąż znajdowała się pod zaborami, a nadzieja na wolność wydawała się wielu jedynie odległym marzeniem. To właśnie ZWC położył fundamenty pod przyszłe Legiony Polskie i stał się kuźnią kadr dla odrodzonego Wojska Polskiego.
Wszystko zaczęło się w czerwcu 1908 roku we Lwowie. Po klęsce rewolucji 1905 roku w Królestwie Polskim, wielu działaczy niepodległościowych zrozumiało, że partyzanckie akcje bojowe i zamachy to za mało, by pokonać zaborcę. Potrzebna była regularna armia, przeszkoleni oficerowie i jasna strategia wojskowa.
Inicjatorem powstania Związku był Kazimierz Sosnkowski, działający z polecenia Józefa Piłsudskiego. Organizacja miała charakter tajny i wywodziła się ze struktur PPS-Frakcji Rewolucyjnej. Wybór Galicji (zaboru austriackiego) na miejsce działania nie był przypadkowy – panowała tam znacznie większa swoboda polityczna niż w zaborze rosyjskim, co pozwalało na relatywnie bezpieczne organizowanie struktur paramilitarnych.
Głównym celem Związku Walki Czynnej było przygotowanie kadr dla przyszłego powstania zbrojnego przeciwko Rosji. Piłsudski i jego współpracownicy przewidywali, że zbliża się wielki konflikt europejski, który będzie idealną okazją do odzyskania niepodległości. Aby jednak Polska mogła wziąć w nim czynny udział, musiała mieć gotowych do walki żołnierzy.
Do najważniejszych zadań ZWC należało:
Utrzymanie tajnej organizacji wymagało funduszy. Członkowie ZWC płacili regularne składki, ale środki pochodziły również z tzw. „akcji ekspropriacyjnych”, czyli konfiskat pieniędzy z rosyjskich transportów i urzędów. Najsłynniejszą taką akcją był napad na pociąg pod Bezdanami w 1908 roku, którym dowodził sam Józef Piłsudski.
Związek Walki Czynnej, jako organizacja tajna, miał ograniczone pole manewru. Dlatego z czasem jego działacze zaczęli tworzyć legalne organizacje sportowo-paramilitarne, które służyły jako „przykrywka” dla właściwego szkolenia wojskowego. Tak powstały:
Dzięki temu młodzi ludzie mogli legalnie ćwiczyć musztrę czy strzelanie, oficjalnie przygotowując się do zawodów sportowych, a w rzeczywistości stając się częścią rodzącej się polskiej armii. W 1912 roku Józef Piłsudski został wybrany na Komendanta Głównego Związku Walki Czynnej, a Kazimierz Sosnkowski na jego szefa sztabu.
Choć ZWC nie był organizacją masową (liczył od kilkuset do kilku tysięcy członków w różnych okresach), jego znaczenie było kolosalne. To właśnie tam wykształciła się elita wojskowa II Rzeczypospolitej. Ludzie tacy jak Edward Rydz-Śmigły, Władysław Sikorski czy Marian Kukiel zaczynali swoją karierę właśnie w strukturach Związku.
Kiedy w 1914 roku wybuchła I wojna światowa, kadry ZWC były gotowe. To z nich wyłoniła się Pierwsza Kompania Kadrowa, która wyruszyła z Krakowa w stronę Kielc, dając początek Legionom Polskim. Bez wcześniejszej, żmudnej pracy organizacyjnej i szkoleniowej Związku Walki Czynnej, polski czyn zbrojny w czasie Wielkiej Wojny byłby znacznie słabszy i gorzej zorganizowany.
Związek Walki Czynnej posiadał własny regulamin dyscyplinarny i programy nauczania, które były niezwykle nowoczesne jak na tamte czasy. Kładziono w nich duży nacisk nie tylko na sprawność fizyczną, ale także na wykształcenie ogólne i moralne przyszłych oficerów, co później stało się znakiem rozpoznawczym polskiej szkoły wojskowej.