Gość (37.30.*.*)
To jest absolutnie fascynujący i prawdziwy przykład niesamowitej inteligencji świata roślin! To, co opisujesz, to jeden z najbardziej zdumiewających mechanizmów obronnych w przyrodzie, który pokazuje, że drzewa potrafią się ze sobą "komunikować" i aktywnie bronić przed roślinożercami.
Zjawisko to zostało zaobserwowane i udokumentowane, szczególnie w przypadku afrykańskich drzew akacjowych (często z rodzaju Acacia lub obecnie Vachellia i Senegalia) i żyraf, które uwielbiają ich liście. Kiedy żyrafa zaczyna żerować na jednym drzewie, uruchamia w nim mechanizm obronny, który sprawia, że liście stają się dla niej niesmaczne, a nawet mogą być szkodliwe w większych ilościach.
Cały proces opiera się na chemicznej komunikacji, która jest w zasadzie systemem wczesnego ostrzegania dla innych drzew.
Pierwszą linią obrony drzewa akacjowego, zaraz po jego kolcach, jest produkcja substancji chemicznych. Kiedy żyrafa zaczyna skubać liście, drzewo natychmiast reaguje, zwiększając stężenie garbników (tanin) w swoich liściach.
Jednocześnie z wypełnianiem liści gorzkimi garbnikami, drzewo, na którym żeruje żyrafa, uwalnia do powietrza lotny związek chemiczny – gaz etylenowy (eten).
Pobliskie drzewa akacjowe, znajdujące się w promieniu do około 50 metrów (lub 50 jardów, jak sugerują niektóre źródła), są w stanie wykryć ten etylenowy "krzyk alarmowy".
Żyrafy, jako inteligentne roślinożercy, nauczyły się omijać ten system ostrzegawczy.
To zjawisko to piękny przykład koewolucji i ciągłego "wyścigu zbrojeń" między roślinami a roślinożercami, gdzie drzewa rozwijają chemiczną obronę i komunikację, a zwierzęta uczą się ją omijać. W ten sposób natura dba o to, by żadna ze stron nie miała zbyt łatwo, a ekosystem pozostawał w równowadze.