Gość (37.30.*.*)
Wiele osób, spacerując po łące, każdy zielony, skaczący owad nazywa po prostu konikiem polnym. Tymczasem w świecie przyrody panuje tu wyraźny podział. Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się niemal identyczne, pasikonik i konik polny (którego poprawna nazwa biologiczna to zazwyczaj szarańczak) to zupełnie inne zwierzęta, należące do różnych podrzędów. Różnią się nie tylko wyglądem, ale też dietą, trybem życia, a nawet tym, gdzie mają uszy.
Jeśli chcesz szybko sprawdzić, z kim masz do czynienia, spójrz na głowę owada. To najpewniejsza metoda identyfikacji. Pasikoniki (należące do podrzędu długoczułkowych) posiadają bardzo długie, cienkie czułki, które często przekraczają długość ich całego ciała. Pełnią one funkcję precyzyjnego organu dotyku, co jest niezwykle przydatne podczas nocnych łowów.
Z kolei koniki polne (czyli szarańczaki z podrzędu krótkoczułkowych) mają czułki krótkie i dość sztywne. Zazwyczaj nie sięgają one nawet do połowy ich tułowia. Jeśli więc widzisz owada z imponującymi "antenami", możesz mieć pewność, że to pasikonik.
To jedna z najbardziej zaskakujących różnic. Większość z nas kojarzy te owady z niewinnym podgryzaniem źdźbeł trawy, ale prawda jest taka, że tylko konik polny jest zagorzałym roślinożercą. Szarańczaki żywią się głównie trawami i innymi roślinami, co sprawia, że przy masowym występowaniu mogą stać się szkodnikami upraw.
Pasikonik zielony to natomiast groźny drapieżnik. Choć nie gardzi pokarmem roślinnym, jego głównym przysmakiem są inne owady – muchy, gąsienice, a nawet mniejsze kuzynostwo z własnego gatunku. Pasikoniki mają silny aparat gębowy typu gryzącego, którym potrafią dotkliwie uszczypnąć nawet człowieka, jeśli poczują się zagrożone (choć nie są jadowite).
Różnice w diecie determinują też porę ich aktywności. Koniki polne kochają słońce. Najbardziej aktywne są w pełnym blasku dnia, kiedy to skaczą po nasłonecznionych polanach. Ich cykanie kojarzy nam się z gorącym, letnim popołudniem.
Pasikoniki wolą natomiast wieczory i noc. To właśnie po zmroku ich koncert staje się najgłośniejszy. Dzięki swoim długim czułkom świetnie radzą sobie w ciemności, namierzając ofiary ukryte w gęstych zaroślach.
To jedna z największych ciekawostek entomologicznych. Żaden z tych owadów nie ma uszu na głowie. Jednak ich lokalizacja różni się w zależności od grupy:
Pasikoniki są zazwyczaj znacznie większe od koników polnych. Pasikonik zielony może osiągać nawet 4-5 centymetrów długości, podczas gdy popularne gatunki koników polnych są zazwyczaj o połowę mniejsze.
Warto też zwrócić uwagę na zakończenie odwłoka u samic. Samice pasikoników posiadają długie, przypominające miecz lub pokładełko urządzenie. Służy ono do składania jaj głęboko w ziemi lub w tkankach roślin. U koników polnych pokładełko jest bardzo krótkie i niemal niewidoczne, schowane na końcu odwłoka.
Dźwięki wydawane przez te owady to proces zwany strydulacją. Polega on na pocieraniu o siebie odpowiednich części ciała. Tutaj również występuje różnica techniczna:
Choć oba te owady są stałym elementem polskiego krajobrazu, teraz już wiesz, że ten duży, zielony drapieżnik czatujący w krzakach to pasikonik, a mały, skaczący pod nogami na ścieżce "wegetarianin" to konik polny.