Gość (31.183.*.*)
Rekwizycja i przetapianie dzwonów kościelnych na masową skalę w czasie II wojny światowej to jeden z najbardziej drastycznych, choć często pomijanych, przykładów nazistowskiej polityki wojennej i grabieży dóbr kultury. Szacuje się, że hitlerowskie Niemcy skonfiskowały i wywiozły z całej Europy, w tym z terenów Rzeszy i okupowanych, około 100 000 do 120 000 dzwonów, z czego zdecydowana większość została przetopiona.
Powód tej akcji był brutalnie pragmatyczny i wynikał z priorytetów gospodarki wojennej III Rzeszy: potrzeba pozyskania metali kolorowych na cele zbrojeniowe.
Dzwony kościelne są tradycyjnie odlewane ze spiżu, czyli stopu miedzi (zazwyczaj około 78-80%) i cyny (około 20-22%). W czasie wojny, kiedy przemysł zbrojeniowy działał na najwyższych obrotach, miedź i cyna stały się surowcami strategicznymi, a ich zasoby szybko się kurczyły.
Akcja rekwizycji dzwonów nie była chaotyczna, lecz stanowiła element centralnie zaplanowanego i zorganizowanego procesu.
Kluczowym momentem było rozporządzenie wydane 15 marca 1940 roku przez Hermanna Göringa, pełnomocnika do spraw Planu Czteroletniego (nazistowskiego planu rozwoju gospodarczego). Rozkaz ten nakazywał przeprowadzenie szczegółowej ewidencji, a następnie rekwizycję dzwonów znajdujących się na terenie całej Rzeszy, a także na obszarach okupowanych i wcielonych (takich jak Śląsk, Pomorze Gdańskie czy Wielkopolska, zwana Krajem Warty).
Aby zachować pozory dbałości o dziedzictwo kulturowe (choć w praktyce często ignorowane), wprowadzono system kategoryzacji dzwonów na podstawie ich wartości historycznej i artystycznej:
W praktyce, zwłaszcza na ziemiach okupowanych, takich jak Polska, rygorystyczne przestrzeganie tych wytycznych było często ignorowane, a grabież przybierała masową skalę, dotykając również cennych zabytków.
Zarekwirowane dzwony z całej Europy trafiały do specjalnego punktu zbiorczego w porcie w Hamburgu, w dzielnicy Veddel, który zyskał miano „cmentarza dzwonów” (Glockenfriedhof). Tam były sortowane, a te z kategorii A kierowano bezpośrednio do hutniczych pieców. Szacuje się, że na to składowisko trafiło ponad 90 tysięcy dzwonów, a około 75 tysięcy zakończyło swój żywot w piecach hutniczych, stając się surowcem dla Wehrmachtu.
Rekwizycja dzwonów miała również głęboki wymiar symboliczny i psychologiczny, szczególnie na terenach okupowanej Polski.
Dzwony kościelne od wieków pełniły nie tylko funkcję liturgiczną, ale były też ważnym elementem krajobrazu dźwiękowego i tożsamości lokalnej. Ich dźwięk był symbolem istnienia świątyni, wolności wyznania i mógł mobilizować wiernych. Usuwanie dzwonów było zatem elementem szerszej, antypolskej polityki, mającej na celu niszczenie polskiej kultury, osłabianie Kościoła (jednego z filarów polskości) i demoralizację ludności.
Podsumowując, Hitler i jego aparat władzy przetopili około 100 tysięcy dzwonów przede wszystkim po to, aby zasilić machinę wojenną III Rzeszy cennymi metalami kolorowymi, niezbędnymi do produkcji amunicji i sprzętu wojskowego, a jednocześnie uderzyć w moralne i kulturowe fundamenty okupowanych narodów.